Firmy nie wiedzą czy zamówienia przekraczają próg bagatelności
Przedsiębiorcy, składając odwołania w przetargach publicznych, często nie wiedzą czy te postępowania podlegają ustawie Prawo zamówień publicznych z uwagi na swą wartość. Jeśli nie podlegają, odwołujący tracą pieniądze wniesione jako wpis od odwołania - pisze Gazeta Prawna.
– Przedsiębiorca nie powinien ponosić konsekwencji finansowych braku rzetelności urzędników, a tak się właśnie dzieje. Straciłam 7,5 tys. zł wpisu, będąc przekonana, że składam odwołanie w postępowaniu toczącym się w reżimie prawa zamówień publicznych, co wynikało wprost z treści ogłoszenia i specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Wykonawca zamierzający wystartować w przetargu nie zna szacunkowej wartości zamówienia. Może bazować wyłącznie na informacjach zawartych w ogłoszeniu i specyfikacji – mówi radca prawny Katarzyna Krawczyk.
– Uważam, że KIO powinna brać pod uwagę stan faktyczny wynikający z ogłoszenia i specyfikacji. Skoro zamawiający sam uznał przetarg za podlegający prawu zamówień publicznych, to on sam, a nie wykonawca powinien ponosić tego konsekwencje. Zgodnie z obowiązującymi przepisami zamawiający jest związany treścią specyfikacji od chwili jej udostępnienia – przekonuje Katarzyna Krawczyk.
Źródło: Gazeta Prawna




