Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Asystent rodziny nie będzie potrzebował biurka

Rzeczpospolita, 21 września 2010 r.



Etat da gmina, organizacja społeczna lub instytucja związana z Kościołem.

Zgodnie z założeniami projektu ustawy o wspieraniu rodziny i pieczy zastępczej, który przyjął już rząd, zadaniem asystenta rodziny będzie praca z rodzinami mającymi trudności oraz koordynacja współpracy poszczególnych organizacji i instytucji zajmujących się pomocą rodzinie na poziomie gminy. Asystent będzie również sprawował na terenie gminy opiekę nad dziećmi umieszczonymi w rodzinach zastępczych, rodzinnych domach dziecka czy placówkach opiekuńczo-wychowawczych. Prawo do zatrudniania asystenta rodziny uzyska wójt oraz podmiot, któremu gmina zleciła prowadzenie pracy z rodziną. Będzie to więc mogła także robić organizacja pozarządowa prowadząca działalność w zakresie wspierania rodziny, pieczy zastępczej lub pomocy społecznej oraz osoby prawne realizujące podobne cele, które związane są z Kościołem katolickim lub innymi Kościołami i związkami wyznaniowymi. Działalność asystenta ma być wykonywana na zasadzie stosunku pracy w zadaniowym systemie czasowym lub na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają być stosowane przepisy Kodeksu cywilnego o umowie-zlecenia. Przedstawiciele tej profesji będą korzystać z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Ma ich obowiązywać zakaz łączenia swojej pracy z wykonywaniem obowiązków pracownika socjalnego. Wadą projektu jest założenie, że asystent będzie mógł pracować aż z 20 rodzinami. To nierealne. Skuteczna praca jest możliwa najwyżej z dziesięcioma – mówią eksperci. Rzecznik Praw Dziecka uważa, że dopiero praktyka pokaże, czy liczba 20 rodzin będzie odpowiednia. Jeśli zajdzie taka potrzeba, wystąpi o jej zmniejszenie. Rzecznik jest przekonany, że asystent nie będzie kolejnym urzędnikiem pomagającym rodzinom „zza biurka”. Podejście do rodziny jako całości pozwoli jednej osobie monitorować sytuację jej wszystkich członków.

Opracowanie: Anna Dudrewicz
Źródło: Rzeczpospolita, 21 września 2010 r

Polecamy prawnicze książki samorządowe