Rolę, jaką teraz odgrywa, wcześniej pełnił francuski, a status języka urzędowego i roboczego instytucji wspólnotowych angielski uzyskał dopiero w 1973 roku, kiedy Wielka Brytania przystąpiła do Wspólnoty.

Czy natomiast wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej oznacza utratę przez język angielski tego statusu? Czy brexit pozbawi urzędników, parlamentarzystów i ekspertów możliwości posługiwania się wspólną lingua franca? Czy przestaną obowiązywać angielskie wersje językowe unijnych aktów prawnych, a sędziowie nie będą ich uwzględniać podczas wykładni unijnego prawa?

Na ten temat spekulują media i wypowiadają się politycy. Jednak ostateczną decyzję, zgodnie z art. 342 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, podejmie jednomyślnie Rada Unii Europejskiej. Zatem rządy wszystkich państw członkowskich reprezentowane w Radzie przez swoich ministrów spraw zagranicznych musiałyby podjąć decyzję o pozbawieniu języka angielskiego statusu języka urzędowego i roboczego instytucji Unii Europejskiej. Jest to jednak mało prawdopodobne.

Najczęściej wybierany język

Obecnie Unia Europejska posługuje się 24 językami urzędowymi, które jednocześnie są językami roboczymi instytucji unijnych. Taki status mogą uzyskać tylko języki, które są urzędowymi w państwach członkowskich. Angielski jest językiem urzędowym, czyli używanym w krajowych strukturach legislacyjnych, nie tylko Wielkiej Brytanii, ale również Irlandii i Malty. Także zarówno irlandzki, jak i maltański są językami urzędowymi Unii. Jednak Irlandia, gdy przystępowała do Wspólnoty w tym samym czasie co Wielka Brytania, nie wnioskowała o uznanie irlandzkiego za język urzędowy Wspólnoty Europejskiej. Był on jednak jednym z autentycznych języków traktatów wspólnotowych. Rząd irlandzki zgodził się wtedy na to, że nie będzie irlandzkich wersji aktów prawnych tworzonych przez instytucje wspólnotowe, a Irlandczykom wystarczą wersje angielskie. Jednak w 2007 roku na wniosek Irlandii język irlandzki został unijnym językiem urzędowym i roboczym. Konsekwencją takiej decyzji stał się obowiązek tworzenia prawa unijnego także w języku irlandzkim.

 


W 2016 roku niecałe 40 proc. Irlandczyków zadeklarowało, że potrafi mówić po irlandzku, a jedynie 4 proc. wskazało, że posługuje się tym językiem codziennie. Znalezienie kompetentnych tłumaczy nie jest zatem łatwym zadaniem. Dlatego Rada Unii Europejskiej zwolniła instytucje unijne z obowiązku tworzenia prawa w języku irlandzkim. Nawet gdyby jednak irlandzkie wersje aktów unijnych były dostępne, wykluczenie języka angielskiego z unijnego systemu językowego oznaczałoby, że ponad 60 proc. Irlandczyków niewładających językiem irlandzkim nie miałoby dostępu do obowiązującego ich prawa w języku, który znają. Według Eurobarometru dla ponad 97 proc. Irlandczyków angielski jest językiem ojczystym. Trudno zatem oczekiwać, że Irlandia, której zdecydowana większość obywateli zna angielski, opowie się za pozbawieniem go statusu języka urzędowego i roboczego.

Nie tylko Irlandczycy, Brytyjczycy czy Maltańczycy posługują się angielskim w instytucjach unijnych. Jest to najczęściej wybierany język komunikacji także przez osoby, dla których angielski nie jest językiem ojczystym. Powszechna znajomość języka angielskiego spowodowała, że stał się on unijną lingua franca. Ponadto najczęściej właśnie w języku angielskim powstają propozycje aktów prawnych w Komisji Europejskiej. Są one tłumaczone na pozostałe 23 języki – w praktyce 22, nie uwzględniając irlandzkiego – i dopiero wtedy wysyłane do Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej. Angielski jest również najczęściej wybieranym językiem, w którym zgłaszane są poprawki przez europarlamentarzystów, niezależnie od ich narodowości. Poprawki te tłumaczone są na pozostałe języki, ale ich opracowanie odbywa się również w języku angielskim. Wszelkie negocjacje – zarówno w Radzie Unii, jak i między Radą a Parlamentem – także prowadzone są z reguły w języku angielskim. Wówczas możliwe jest zapewnienie ustnego tłumaczenia na inne języki robocze, ale nie zawsze uczestnicy rozmów korzystają z tego rozwiązania.

Angielski językiem Unii

Wszystkie języki robocze i urzędowe Unii Europejskiej mają taki sam status i w takim samym stopniu mogą być używane. Jednak komunikacja przy jednoczesnym użyciu ich wszystkich jest bardzo trudna. Dla tłumaczy oznacza to 552 możliwe kombinacje między 24 unijnymi językami. Zatem to względy praktyczne, a nie oficjalna decyzja spowodowały, że angielski ma dominującą pozycję w unijnych instytucjach. Tak więc Komisja Europejska w komunikacie na temat budżetu na lata 2021-2027 wyraźnie stwierdza, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie wpłynie na przekład ustny i pisemny w języku angielskim.

Zatem język angielski jako język urzędowy i roboczy, a w tym język aktów prawnych, pozostanie w Unii Europejskiej. Już w tej chwili nie jest to zresztą brytyjski angielski, a raczej angielski unijny. Propozycje aktów prawnych i późniejsze negocjacje dotyczące ich przyjęcia odbywają się w języku angielskim, ale posługują się nim osoby, dla których ten język nie jest językiem ojczystym. Stąd w tekstach pojawiają się sformułowania lub wyrazy nieznane Brytyjczykom. Poza tym ten język uległ w Unii Europejskiej wpływom francuskiego, który do lat 90. był dominującym językiem w instytucjach Unii. To w nim od początku istnienia Wspólnoty powstawały pierwotne propozycje aktów prawnych, a dopiero w dalszej kolejności były tłumaczone na pozostałe języki. Ponadto system prawny Unii Europejskiej jest autonomiczny – tworzy własne pojęcia, dla których wyrażenia należy znaleźć nowe terminy, czasem nieznane w krajowych porządkach prawnych państw Unii. Wymóg jednolitej wykładni prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich sprawia, że szuka się wyrażeń neutralnych, które nie odwołują się do pojęć prawa krajowego. Dlatego wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej pozwoli na jeszcze pełniejsze korzystanie z unijnego angielskiego, na którego kształt mają wpływ nie tylko Brytyjczycy, ale wszyscy posługujący się tym językiem.

Autorka: dr Agnieszka Doczekalska, ekspertka w dziedzinie prawa, Akademia Leona Koźmińskiego

Artykuł prezentuje wyniki badań realizowanych w ramach projektu „Język wielojęzycznego prawa Unii Europejskiej – (de)kulturyzacja i (de)hybrydyzacja języka prawnego podczas tworzenia i transpozycji prawa Unii Europejskiej”. Projekt został sfinansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki przyznanych na podstawie decyzji numer DEC-2013/11/D/HS5/01822.