Tłumacze ze znajomością prawa dostali szansę
Jest prawdą, że tłumacze przysięgli opóźniali wydanie raportu ministra Millera w sprawie katastrofy samolotu rządowego. Tłumaczenie kilku tomów śledztwa rosyjskiego wymagało bowiem nie tylko znajomości języka, ale także terminologii technicznej. A osoby zajmujące się przekładem nie miały wsparcia ze strony specjalistów od lotnictwa. Od miesiąca obowiązuje ustawa, która otworzyła drogę do zawodu tłumacza przysięgłego osobom spoza kręgu filologów.
Tłumacze przysięgli, którzy mają dostęp do tajnych akt muszą zachować tajemnicę i posiadać specjalny certyfikat. Takich ludzi jest mało.
- Ukończenie filologii nie jest gwarancją, że absolwent posiada kwalifikacje do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego – mówi Urszula Dzierżawska-Bukowska, tłumacz przysięgły od 1975 roku, była prezes Stowarzyszenia Tłumaczy Polskich (2005-2011). – Świadczy o tym choćby liczba ocen pozytywnych na egzaminie państwowym organizowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zaledwie jedna czwarta chętnych zdaje egzamin z języka angielskiego i innych języków zachodnich. Natomiast z rosyjskiego zdaje 2/3 przystępujących. Tłumaczem przysięgłym nie może zostać tłumacz początkujący, bez dorobku i doświadczenia.
Zniesienie barier
Ustawa o ograniczeniu barier administracyjnych dla obywateli i przedsiębiorców (Dz.U. z 2011 r., Nr 106 poz. 622), znowelizowała także ustawę o zawodzie tłumacza przysięgłego zniosła posiadania wykształcenia filologicznego. Od 1 lipca zatem, o status tłumacza przysięgłego mogą się starać magistrowie prawa czy resocjalizacji, a także absolwenci studiów zagranicznych znający bardzo dobrze język obcy. Mogą uzyskać uprawnienia także specjaliści z rzadkich specjalności np. medycznych czy technicznych, a przede wszystkim osoby znające tzw. języki rzadkie – rumuński, gruziński, łotewski itp., dla których w Polsce nie są organizowane studia filologiczne czy tłumaczeniowe.
Korzyści z tej zmiany są wielorakie – twierdzi Urszula Dzierżawska. Kilkadziesiąt osób, które nie spełniały warunku posiadania odpowiedniego wykształcenia, do egzaminów przystąpiło, zdało go pomyślnie, ale nie mogło uzyskać uprawnień. Teraz będą zaprzysiężeni. A wiec można zdać bardzo trudny egzamin, składający się z prawniczych kazusów, nie będąc filologiem, ani nie kończąc studiów dla tłumaczy. Wydział Tłumaczeń Przysięgłych w Ministerstwie Sprawiedliwości planuje kolejny egzamin w październiku. Chętnych jest bardzo dużo.
Więcej chętnych, stawki bez zmian
Wydział Tłumaczeń Przysięgłych w Ministerstwie Sprawiedliwości planuje kolejny egzamin w październiku. Chętnych jest bardzo dużo – potwierdza Bolesław Cieślik z Departamentu Organizacyjnego. – Dokumenty od kandydatów zbieramy przed zaprzysiężeniem, a nie przed przystąpieniem do egzaminu.
Stawki wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego nie zmieniły się od lat i nie zachęcają do zdobycia uprawnień. Za wykonane na żądanie sądu, prokuratora, Policji oraz organów administracji publicznej można otrzymać za stronę od 23 do 33 złotych ( na język polski). Natomiast za tłumaczenie z polskiego na obcy – nieco więcej od 30 zł do 49, 50 gr za stronę





