Strasburg: państwo ma obowiązek ochrony kobiet przed przemocą domową
Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku z 2 marca wskazał, iż włoskie władze krajowe nie ochroniły wystarczająco matki i syna przed przemocą ze strony ojca rodziny, z naruszeniem prawa do życia, zakazu nieludzkiego i poniżającego traktowania oraz zakazu dyskryminacji ze względu na płeć.

Skargę do Trybunału wniosła obywatelka Rumunii mieszkająca we Włoszech, która wielokrotnie skarżyła się na policji na przemoc ze strony męża. Jej mąż bił ją i groził jej, a także zmuszał do stosunków seksualnych ze swoimi znajomymi. Władze włoskie pozostały bierne, skarżąca uciekła z domu razem z dziećmi i ostatecznie udało jej się usamodzielnić. W dalszym ciągu była jednak nękana przez męża i ponawiała skargi na niego. W listopadzie 2013 r. doszło do tragedii - mąż zaatakował rodzinę nożem, raniąc poważnie samą skarżącą i śmiertelnie ich syna (który zmarł w szpitalu od obrażeń). Mąż został ostatecznie skazany na dożywocie. Skarżąca przed Trybunałem zarzuciła, iż władze włoskie niedostatecznie ochroniły ją i jej dzieci przed atakami ze strony męża, pomimo jej licznych skarg i próśb, z naruszeniem prawa do życia (art. 2 Konwencji o prawach człowieka), zakazu tortur i nieludzkiego i poniżającego traktowania (art. 3 Konwencji) oraz zakazu dyskryminacji (art. 14 Konwencji).
Trybunał zgodził się ze skarżącą i potwierdził naruszenie art. 2, art. 3 i art. 14 Konwencji.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Trybunał zasadniczo powołał się na swą ustaloną linię orzeczniczą dotyczącą spraw związanych z przemocą domową. Trybunał wskazał, iż działania męża skarżącej i ojca jej dzieci z samej swej istoty zagrażały ich życiu i zdrowiu: sprawca stosował względem nich przemoc, groził im, nękał ich, nachodził z ostrymi narzędziami, znęcał się nad rodziną na szereg sposobów. Skarżąca wielokrotnie zgłaszała sprawę na policję, wnosząc odpowiednie skargi i uruchamiając odpowiednie procedury, jednak władze krajowe nie podjęły żadnych szybkich i sprawnych działań związanych z jej ochroną. Inercja organów krajowych doprowadziła ostatecznie do tragedii i śmierci jej syna. Naruszenie prawa do życia i art. 2 Konwencji było więc ewidentne.
Trybunał wskazał dalej, iż skarżąca jako ofiara przemocy domowej znajdowała się w grupie osób w szczególnie delikatnej i trudnej sytuacji, której wzmożona ochrona należy do pozytywnych obowiązków państwa-strony Konwencji. Pasywność władz krajowych w sprawie skarżącej (jedno z postępowań karnych dotyczących poważnego naruszenia narządów ciała skarżącej przez męża trwało ponad 3 lata, bez żadnego uzasadnienia) stała w rażącej sprzeczności z tym obowiązkiem. Trybunał uznał, iż brak wymaganej aktywności po stronie organów ścigania i sądów sprowadzał się do poniżającego i nieludzkiego traktowania skarżącej, z naruszeniem art. 3 Konwencji o prawach człowieka.
Analogiczne rozważania towarzyszyły Trybunałowi przy wskazaniu na naruszenie zakazu dyskryminacji ze względu na płeć z art. 14 Konwencji. Trybunał przypomniał, iż brak ochrony kobiet przed przemocą domową narusza ich prawo do równego traktowania i równej ochrony w świetle prawa, przy czym brak tejże ochrony nie musi być zamierzony i może wynikać z bierności władz krajowych. Trybunał wskazał na liczne międzynarodowe instrumenty prawne w tej mierze i ponownie napiętnował pasywność władz włoskich zarówno konkretnie, w sprawie skarżącej, jak i ogólnie, w szerszej perspektywie. Trybunał powołał się na odpowiednie statystyki krajowe i uznał, że przemoc wobec kobiet jest poważnym problemem we Włoszech, ignorowanym przez krajowe organy władzy. Skarżąca zatem, jako kobieta, padła ofiarą dyskryminacji zakazanej przez art. 14 Konwencji, między innymi z powodu lekceważenia zjawiska przemocy domowej we Włoszech. Miało więc także miejsce naruszenie art. 14 Konwencji o prawach człowieka w związku z art. 2 i 3 Konwencji.
Talpis przeciwko Włochom - wyrok ETPC z dnia 2 marca 2017 r., skarga nr 41237/14.






