SN rozstrzygnie czy prok. Bilewicz mógł wnieść skargę nadzwyczajną
Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego przedstawiła powiększonemu składowi zagadnienie prawne, dotyczące skuteczności umocowania zastępcy prokuratora generalnego do wniesienia skargi nadzwyczajnej. W sytuacji, gdy przy jego powołaniu nie uzyskano opinii Prezydenta RP wymaganej przez Prawo o prokuraturze. Pytanie skierował do poszerzonego składu sędzia Aleksander Stępkowski (na zdjęciu).

Problem ten ma charakter systemowy i jest kontynuacją sporu o nadzór nad prokuraturą po wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
Skargę nadzwyczajną od prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Myśliborzu wniósł prokurator generalny. Z upoważnienia prokuratora generalnego (PG) Adama Bodnara skargę nadzwyczajną podpisał Jacek Bilewicz, działający jako zastępca prokuratora generalnego. Swoje umocowanie do złożenia skargi nadzwyczajnej w imieniu prokuratora generalnego wykazał, załączając wyciąg z zarządzenia w sprawie ustalenia zakresu czynności zastępcy prokuratora generalnego.
Czytaj też: Sędzia Matras: Izba Kontroli nie powinna istnieć
Zgodnie z tym zarządzeniem zastępca prokuratora generalnego Jacek Bilewicz wnosi do Sądu Najwyższego kasacje, skargi kasacyjne, stanowiska skargi nadzwyczajne, skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia oraz inne środki zaskarżenia.
Czy zastępca to właściwa osoba?
Powstała zatem kwestia, czy naruszenia prawa zaistniałe w procedurze powołania zastępcy prokuratora generalnego, bez opinii prezydenta wymaganej przez art. 14 par. 1 ustawy Prawo o prokuraturze, rzutują negatywnie na skuteczność zarządzenia przewidującego umocowanie tego zastępcy do wykonywania kompetencji PG do inicjowania kontroli nadzwyczajnej.
Jak stwierdza sędzia sprawozdawca, Aleksander Stępkowski, rozstrzygnięcie tej kwestii jest konieczne dla oceny, czy skarga nadzwyczajna została wniesiona przez osobę uprawnioną, a tym samym - czy może zostać merytorycznie rozpoznana przez Sąd Najwyższy.
Czytaj też: Izba Kontroli SN nie czeka już na nową ustawę
Potrzebna uchwałą 7 sędziów
W orzecznictwie Sądu Najwyższego ujawniły się rozbieżności dotyczące zarówno skutków braku opinii Prezydenta RP wymaganej przy powołaniu zastępcy prokuratora generalnego, jak i zakresu dopuszczalnego badania przez sąd prawidłowości powołania osoby pełniącej funkcję organu publicznego.
Ponieważ ustawodawca przyznał kompetencję do wniesienia skargi nadzwyczajnej jedynie ściśle określonym podmiotom, w przypadku wykonywania kompetencji PG przez jego zastępcę, konieczne jest ustalenie nie tylko istnienia stosownego upoważnienia, lecz również tego, czy osoba, w nim wskazana posiada status zastępcy.
Sąd Najwyższy zwrócił przy tym uwagę, że takie badanie nie musi być utożsamiane z abstrakcyjną kontrolą aktu powołania, ani z ingerowaniem przez sąd w proces obsadzania stanowisk publicznych. Może ono stanowić element oceny, czy konkretna czynność procesowa, w tym przypadku wniesienie skargi nadzwyczajnej, została dokonana przez osobę, której ustawa przyznaje kompetencję do jej dokonania.
W ocenie sędziego Stępkowskiego rozstrzygnięcie powstałych wątpliwości przez powiększony skład Sądu Najwyższego jest konieczne dla jednoznacznego określenia, w jakim zakresie sąd może badać status osoby występującej jako zastępca prokuratora generalnego oraz jakie znaczenie dla tego statusu ma brak opinii Prezydenta RP wymaganej przez art. 14 par.1 ustawy Prawo o prokuraturze.
Termin posiedzenia w składzie 7 sędziów nie został jeszcze wyznaczony.
Postanowienie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN z 15 września 2026 r, sygnatura akt II NSNc 1/26.








