Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wniosło trzech obywateli Holandii i holenderska fundacja. We wrześniu 2013 r. zarząd lokalnego toru motokrosowego zwrócił się do miejscowych organów administracyjnych z wnioskiem o zezwolenie na zwiększenie godzin funkcjonowania toru i powiększenie jego obszaru. Odpowiedni organ administracji publicznej powiadomił opinię publiczną o swym zamiarze uwzględnienia wniosku wyłącznie w drodze obwieszczenia internetowego. Żadne sprzeciwy nie wpłynęły, co skutkowało wydaniem zezwolenia i ponownym ogłoszeniem tej decyzji on-line.
Skarżący dowiedzieli się o decyzji w listopadzie 2014 r. i postanowili zaskarżyć ją do sądu administracyjnego, argumentując między innymi, iż nie wiadomo, czy sporne dokumenty w ogóle kiedykolwiek zostały opublikowane. Sąd krajowy uznał publikację internetową za prawidłową i oddalił odwołanie skarżących ze względu na upływ terminu do wniesienia środka zaskarżenia. Przed Trybunałem skarżący zarzucili, iż ten stan rzeczy stanowił naruszenie ich prawa do rzetelnego procesu, chronionego w art. 6 ust. 1 Konwencji o prawach człowieka.

Zobacz procedurę w LEX: Sporządzenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka >

Trybunał nie zgodził się ze skarżącymi i nie potwierdził naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji.

 


Elektroniczna notyfikacja decyzji administracyjnych

Trybunał przypomniał, iż prawo dostępu do sądu nie jest prawem bezwzględnym, lecz może podlegać ograniczeniom, zważywszy na to, że z samej swej istoty prawo do sądu podlega regulacji w prawie krajowym. Trybunał uznał także, iż komunikacja elektroniczna pomiędzy organami władzy publicznej a obywatelami jest dopuszczalna i może przyczyniać się do usprawnienia funkcjonowania administracji publicznej i zwiększenia jej dostępności. Oznacza to jednak możliwość pojawienia się ryzyka, iż niektórzy obywatele mogą zostać pominięci lub nie dowiedzieć się o danym rozstrzygnięciu w odpowiednim terminie.

Czytaj: Trwa batalia o e-doręczenia pism procesowych, a w tle dyskusja nad cyberbezpieczeństwem>>
 

Informacja o decyzji może zależeć od aktywności obywatela

W omawianej sprawie Trybunał stwierdził, iż notyfikacja o projekcie decyzji administracyjnej i sama decyzja administracyjna zostały opublikowane wyłącznie w Internecie, stąd możliwość odwołania od tejże decyzji zależała od aktywności i zainteresowania obywatela daną sprawą. Trybunał wziął jednak pod uwagę takie okoliczności, jak bardzo wysoka dostępność i skala użytkowania internetu przez obywateli holenderskich, fakt, iż praktyka elektronicznych publikacji decyzji administracyjnych obowiązywała od dłuższego czasu, a jej wprowadzenie było poprzedzone ogłoszeniami w prasie lokalnej. Wobec tego Trybunał uznał, iż skarżący nie przedstawili żadnych uzasadnionych argumentów, które pozwoliłyby przyjąć, że nie zapewniono im jasnej, przejrzystej, praktycznej i skutecznej możliwości przedstawienia swych poglądów na daną sprawę i odwołania się od spornej decyzji. Nie miało tym samym miejsca naruszenie ich prawa do sądu z art. 6 ust. 1 Konwencji.

Internet bardziej dostępny niż budynek sądu

Polskie kodeksy postępowania administracyjnego i postępowania cywilnego również przewidują możliwość zawiadomienia stron i zainteresowanych o czynnościach organów administracyjnych lub sądów w drodze publicznego obwieszczenia. Mowa tutaj, na przykład, o regulacji z art. 49 kodeksu postępowania administracyjnego lub takich przepisach kodeksu postępowania cywilnego jak art. 144 §3, art. 693(21), art. 867, art. 879(4), art. 945, art. 952 i następne, i tym podobne. Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka daje zielone światło dla zastąpienia klasycznych regulacji nakazujące umieszczanie obwieszczeń w gablocie urzędu lub sądu ogłoszeniami w Internecie. Trudno bowiem nie zgodzić się z tezą, iż w nowoczesnym społeczeństwie, zwłaszcza w dobie pandemii wirusa covid-19, Internet staje się znacznie bardziej dostępny niż budynek publiczny.

Stichting Landgoed Steenbergen i inni przeciwko Holandii - wyrok ETPC z 16 lutego 2021 r., skarga nr 19732/17