Potrzeba rozwiązań normatywnych regulujących pracę wymiaru sprawiedliwości jest oczekiwana i postulowana przez środowiska prawnicze. Zarówno SSP Iustitia jak i NRA apelowały do ministra o pilne podjęcie prac w tym zakresie. Najistotniejszym zapisem projektu w zakresie spraw cywilnych jest wprowadzenie zasady, że w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii z powodu COVID-19 nie przeprowadza się rozpraw ani posiedzeń jawnych, za wyjątkiem spraw pilnych. Nowelizacja ustawy przewiduje także zawieszenie biegu terminów procesowych i prawnomaterialnych, możliwość wnoszenia pism drogą elektroniczną i uprawnienie dla prezesów sądów apelacyjnych do wyznaczania sądów bądź delegowania sędziów do rozpoznawania spraw pilnych. 

 


Projekt ustawy nie spełnia jednak postulatu wstrzymania wysyłki pism sądowych oraz zawieszenia części postępowań.

Konieczne ujednolicenie procedur

Nowelizacja prawa jest konieczna dla ujednolicenia procedur w całej Polsce. Obecnie to prezesi sądów, w większości pod wpływem rekomendacji MS, podejmują decyzje co do zasad funkcjonowania każdego sądu z osobna. Potrzeba ujednolicenia tych zasad jest oczywista. 
W większości sądów w Polsce prezesi odwołali bądź polecili odwołać rozprawy i posiedzenia jawne do 30 kwietnia. Nowelizacja nie przewiduje zawieszenia postępowań, sądy nadal mogą orzekać na posiedzeniach niejawnych. I faktycznie sędziowie pracują zarówno w domach jak i sądach – piszą uzasadnienia, wydają wyroki i postanowienia na posiedzeniach niejawnych. Największym problemem, jest jednak kwestia wykonania tych orzeczeń, ich doręczeń.

Czytaj: MS rozszerza katalog spraw pilnych - zmiany w projekcie noweli specustawy>>

Procedura cywilna zakłada generalnie konieczność osobistych doręczeń, pokwitowań odbioru przesyłek sądowych. Wielu odbiorców przesyłek jest w bardzo trudnej sytuacji – objętych kwarantanną, nadzorem epidemicznym, w trakcie leczenia szpitalnego lub domowego, pełni opiekę nad członkami rodzin. Wiele osób (zgodnie z zaleceniami zdrowotnymi) nie chce stać w kolejkach przed pocztami. Nowelizacja nie rozwiązuje problemu tych osób. W przypadku braku odbioru awizowanego pisma sądowego, zgodnie z przepisami k.p.c. będzie ono uznawane za skutecznie doręczone (za wyjątkiem pierwszego doręczenia w sprawie).

Nie ma obowiązku doręczenia po epidemii 

Zawieszenie terminu zaskarżenia doręczonego w ten sposób orzeczenia nie rozwiązuje problemu braku realnej możliwości zapoznania się adresata z treścią pisma. Nowelizacja nie przewiduje obowiązku powtórzenia tego doręczenia po ustaniu epidemii. W tym zakresie dostrzegam największy brak projektowanej regulacji. 

Nie jestem też zwolenniczką całkowitego wstrzymania wysyłki pism sądowych. Skutkiem tego byłoby masowe wysyłanie tysięcy orzeczeń i uzasadnień po ustaniu stanu epidemii. Pełnomocnicy nie będą wówczas w stanie zapewnić należytej pomocy prawnej z uwagi na nadmiar obowiązków. 

W zakresie doręczeń postuluję całkowite uchylenie skuteczności doręczeń zastępczych (zwłaszcza przez awizo) oraz wykorzystanie technik informatycznych – doręczanie korespondencji w drodze elektronicznej. Wielu pełnomocników pracuje zdalnie, z pewnością woleliby na bieżąco pracować nad sprawami i wiedzieć co się w nich dzieje, niż zostać zasypani korespondencją po uchyleniu stanu epidemii.
Nowelizacja przewiduje zawieszenie biegu terminów materialnoprawnych (np. terminy zasiedzenia, przedawnienia, dochodzenia roszczeń, reklamacji, odstąpień od umów) i procesowych (np. terminy wnoszenia środków odwoławczych) za wyjątkiem terminów w sprawach z kategorii pilnych. 

 


Pozostają terminy, które minęły tuż przed nowelą

Nowe przepisy nie będą miały zastosowania do terminów, które upłyną przed wejściem w życie nowelizacji (choć już w trakcie stanu epidemii). W tym przypadku uchybienie terminu z powodu epidemii może stanowić wyłącznie podstawę wniosku o jego przywrócenie. Termin na złożenie takiego wniosku jest bardzo krótki – tygodniowy - od ustania stanu epidemii. Projekt winien przewidywać jego wydłużenie do miesiąca z uwagi na spodziewany nadmiar obowiązków prawników po ustaniu stanu epidemii.

Jedną z konsekwencji epidemii COVID-19 będzie znaczne pogorszenie sytuacji w wymiarze sprawiedliwości na wiele miesięcy, jak nie lat. Bez reformy systemu biegłych, usprawnienia procedur, zmniejszenia kognicji, zwiększenia swobody orzeczniczej sądów, wsparcia administracyjnego (asystenci, wyszkoleni sekretarze), infrastruktury informatycznej – nie poprawi się system ochrony prawach obywateli. Żadna inna reforma nie będzie dobrą zmianą w sądownictwie.