"Jeżeli patrzymy w statystki ujawnionych przestępstw, ilości skazanych, to są dwie szkoły: jedna mówi, że to bardzo dobrze, bo świadczy o tym, że organy państwa są skuteczniejsze w zwalczaniu korupcji, a druga twierdzi, że korupcja rośnie. Dlatego trzeba uzupełnić te dane o wnioski z międzynarodowych raportów, które mówią, że w Polsce sytuacja znacząco się poprawiła" - powiedział Kwiatkowski. - "Udało się do tego doprowadzić m.in. wprowadzając tzw. klauzulę bezkarności. Polega ona na tym, że jeżeli osoba, która udzieliła łapówki poinformuje o tym organy ścigania, to nie podlega odpowiedzialności karnej" - podkreślił minister sprawiedliwości.
"Miejscem szczególnie drażliwym są zamówienia publiczne zarówno administracji rządowej, jak i samorządowej. Większy problem z korupcją występuje na poziomie samorządu terytorialnego, dotyczy to np. spółek komunalnych, które wykonują i zlecają różne usługi" - dodał.
Kwiatkowski poinformował, że Ministerstwo Sprawiedliwości analizuje efektywność przepisów dotyczących korupcji. "Jeżeli wyborcy zdecydują, że ten rząd będzie kontynuował swoją pracę, widziałbym pewną potrzebę zmian" - powiedział.
Pytany, czy po ewentualnym zwycięstwie PO w wyborach zamierza nadal pełnić swoją funkcję, odpowiedział: "trzeba z pokorą i szacunkiem poczekać na decyzję wyborców".
Podczas Forum w Krynicy Kwiatkowski będzie uczestniczył w panelu "Europejska odpowiedzialność. Korupcja w UE i poza jej granicami". (PAP)