Ustawa budżetowa na 2023 r. nie jest jeszcze gotowa - trafi dopiero do prac w Senacie. Jak wskazywałyby doświadczenia z poprzednich lat wejdzie w życie w okolicach lutego.

Czytaj także:
Subwencja w 2023 r. wzrośnie, ale nie uwzględnia zapowiadanych podwyżek>>
Subwencja do poprawki, zwłaszcza w zakresie finansowania edukacji domowej>>

Kalendarz zadań dyrektora - Styczeń 2023 >>>

Podwyżki dla nauczycieli w 2023 r. vs. instytucja średniego wynagrodzenia

W przypadku nauczycieli przewiduje ona podwyżkę kwoty bazowej, na podstawie której wyliczane są ich średnie pensje do 3 981,55 zł  (wzrost o 443,75 zł). W 2023 r. wyniosą odpowiednio:

  1. nauczyciel początkujący - 4777,86 zł
  2. nauczyciel mianowany -  5733,43 zł
  3. nauczyciel dyplomowany - 7326 zł

 


Nie oznacza to, że każdy nauczyciel zobaczy te kwoty na swoim koncie - średnie wynagrodzenie nauczyciela jest skomplikowaną, teoretyczną konstrukcją prawną -  składa się ono z wielu składników i nie może być utożsamiane z comiesięcznymi zarobkami. Rzeczywistość jest mniej optymistyczna, choć kwota ta często w wypowiedziach przedstawicieli resortu oświaty przedstawiana jest jako rzeczywiste wynagrodzenie nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego.

- Wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego w okresie styczeń 2022 r. – styczeń 2023 r. wzrośnie o 814 zł brutto miesięcznie - mówił minister edukacji Przemysław Czarnek. Nadmienił też, że nauczyciel w warszawskiej szkole, pracując na 1,5 etatu, już w pierwszym roku pracy może zarobić nawet 6 tys. zł "na rękę". Tymczasem byłaby to wyjątkowa sytuacja, bo nauczyciel na początku swojej kariery nie ma nawet prawa do wszystkich składników wynagrodzenia. Trudno na przykład, by otrzymywali nagrodę jubileuszową albo odprawę emerytalną. W kwocie średniego wynagrodzenia  mieścić się będzie wynagrodzenie za pracę ponad „etat” tj. wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe i godziny doraźnych zastępstw.

A zatem stawki będą raczej bliższe tym minimalnym, które - zakładając wzrost wynagrodzeń nauczycieli o 7,8 proc. - wyniosą (brutto):

  1. nauczyciel początkujący -  3 691 zł (wzrost o ok. 267 zł)
  2. nauczyciel mianowany - 3597 zł (wzrost o ok. 280 zł)
  3. nauczyciel dyplomowany - 4 553 zł  (wzrost o ok. 329 zł)

 

Odpis na ZFŚS bez zmian w 2023 r. , zamrożone kwoty na nagrody

Drugą ustawą istotną w kwestii budżetu na zatrudnianie nauczycieli jest ustawa z dnia 1 grudnia 2022 r. o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2023 (Dz. U. poz. 2666), czyli tzw. ustawa okołobudżetowa. Określa ona wysokość odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dla nauczycieli - w 2023 będzie dokonywany w oparciu o kwotę bazową z dnia 1 stycznia 2019 r.. Oznacza to ni mniej, ni więcej utrzymanie odpisu na ZFŚS na obecnym poziomie, czyli - 3.028,21 zł.

 

Stopnia nauczyciela stażysty już nie ma, jest natomiast nauczyciel początkujący, którego średnie wynagrodzenie wzrosło o 20 proc., przyjęcie go za podstawę oznaczałoby wyższy fundusz na nagrody niż kwota wyliczona na podstawie nowych przepisów. Za podstawę przyjęto więc wynagrodzenie nauczyciela mianowanego, zmniejszając odpowiednio mnożnik służący do określenia wysokości środków. Za podstawę bierze się wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego z 2018 r., czyli sprzed podwyżek.

  • na wypłaty nagród dla nauczycieli za ich osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze wyodrębnia się w budżetach wojewodów łącznie w wysokości do 1428 średnich wynagrodzeń nauczyciela dyplomowanego (mnożnik z 2022 r. - 2744);
  • Karta Nauczyciela, na wypłaty nagród dla nauczycieli za ich osiągnięcia dydaktyczno--wychowawcze wyodrębnia się w budżecie ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania w wysokości do 1049 średnich wynagrodzeń nauczyciela dyplomowanego (mnożnik z 2022 r. 2015).

 

Ustawa przewiduje, że środki na wspieranie organizacji doradztwa metodycznego na obszarze województwa ustala się w oparciu o średnie wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego wyliczone na podstawie kwoty bazowej z 1 stycznia 2020 r.

Sprawdź odpowiedź na pytanie w LEX: Czy nauczycielowi uczącemu religii w klasach łączonych II i III szkoły podstawowej należy się dodatek za trudne warunki pracy? >>>

 

 

Subwencja oświatowa nominalnie wyższa

Wiadomo już, ile wyniesie i jak podzielona zostanie subwencja oświatowa na 2023. Kwota subwencji wyniesie 64,4 mld zł i jest ona wyższa w stosunku do kwoty części oświatowej subwencji ogólnej zaplanowanej w ustawie budżetowej na rok 2022 (53,3 mld zł).  Pociąga to za sobą wzrost finansowego standardu A - w 2023 r. wyniesie około 6947 zł. W 2022 r. wynosił 6081 zł, co oznacza, że wzrośnie on o około 14,2 proc. - nominalnie o 866 zł.

Podział subwencji zakłada natomiast:

  • zwiększenie wartość wagi uwzględniającej zamożność JST i wielkość szkoły,
  • wprowadzenie wskaźników zwiększających i zmniejszających w zakresie uczniów liceum, technikum i szkoły podstawowej,
  • zatrudnienie nauczycieli pedagogów, pedagogów specjalnych, psychologów, logopedów lub terapeutów pedagogicznych
  • zmiany w finansowaniu niepublicznych szkół dla dorosłych (szkoły policealne, licea ogólnokształcące),
  • zwiększenie wartość wagi w zakresie nauczania indywidualnego w szkołach ponadpodstawowych,
  • zmiany w zakresie uczniów w edukacji domowej.

 

 


Nominalna podwyżka to za mało - ZNP przeciwne, samorządy tracą cierpliwość

- Między wartością nominalną a realną jest ta przestrzeń, której pan minister nie dostrzega lub nie chce dostrzegać - ocenia budżet na oświatę w 2023 r. Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - A jest ona dosyć istotna – bo obejmuje różnicę między wartością pieniądza, a spadkiem tej wartości w czasie.
Ale przyjmijmy, że jest tak, jak mówi pan minister – w takim razie, nie ukrywam, że jestem rozczarowany.
Skoro mamy niespotykanie wysoki budżet, a jednocześnie zapewniamy tak minimalny wzrost wynagrodzeń nauczycieli, to jak to się ma do siebie nawzajem? Jeśli jest tak dobrze i jest tyle pieniędzy, to czemu wzrost wynagrodzenia nauczycieli wynosi jedynie 7,8 proc.? - pyta. Podkreśla i wskazuje, że brak podwyżek pogłębi braki kadrowe w oświacie.

Sprawdź odpowiedź na pytanie w LEX: Czy konieczne jest proporcjonalne zmniejszanie Nagrody Dyrektora o kwotę wynikającą z liczby dni nieobecności pracownika w danym roku z powodu niezdolności do pracy wskutek choroby? >>>

 

 

Wysokość subwencji krytykowali również samorządowcy - Nie da się rozmawiać o podziale subwencji bez dyskusji o jej wysokości  - oceniał Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. - Rozmawiamy od kilku lat o dzieleniu biedy, przesuwamy środki, ktoś zyskuje, ktoś traci. Policzyłem tylko koszty podwyżek płac nauczycielskich i ta suma to 11,45 mld zł, a MEiN na starcie proponuje 1,1 mld zł na ten cel. Te 64,4 mld zł nie rekompensują wydatków JST na oświatę i nie zmieniają tego negatywnego trendu, że my coraz więcej z roku na rok do zadań subwencjonowanych dopłacamy - wskazywał. W kwestii finansowania kosztów zadań oświatowych resort konsekwentnie stoi na stanowisku, że subwencja oświatowa nie musi pokrywać wszystkich wydatków. Nie jest to jednak do końca zgodne z orzecznictwem TK - ten, w wyroku z 6 marca 2019 r. (sygn. akt K 18/17) stwierdził, że choć nie sposób wymagać od państwa zagwarantowania jednostkom samorządu terytorialnego dochodów umożliwiających optymalną realizację nałożonych na nie zadań publicznych, to jednak nie daje się zaakceptować rozwiązania, w świetle którego – bez własnej winy – miałyby one zostać pozbawione prawa do odpowiednich części subwencji ogólnej. Otworzył tym drogę do dochodzenia zaniżonych przez państwo kwot na realizację zadań publicznych. Teraz ścieżkę tę przejdzie Szczecin, który domaga się zwrotu 111 milionów złotych. To różnica między tym, ile miasto w latach 2018-2020 wydało na wynagrodzenia dla nauczycieli, a tym, ile dostało na ten cel od rządu.

Czytaj więcej w LEX: Omówienie do wyroku TK z dnia 6 marca 2019 r., K 18/17 >>>