Burmistrz wydał zarządzenie, w którym określił zasady zwrotu kosztów przejazdów uczniów niepełnosprawnych z miejsca zamieszkania do szkoły, przedszkola lub ośrodka umożliwiającego realizację obowiązku szkolnego. Matka niepełnosprawnego dziecka wystosowała do organu pismo, w którym wezwała go do usunięcia naruszenia prawa. Twierdziła, że akt ten, a w konsekwencji umowa, która ma zostać z nią zawarta nie zakłada zwrotu kosztów za drogę powrotną rodzica oraz przyjazd po dziecko do placówki oświatowej.

Burmistrz wskazał, że refundacji podlegają jedynie koszty powstałe w wyniku wspólnej podróży dziecka i opiekuna z domu do szkoły i ze szkoły do domu. Natomiast obowiązek zwrotu kosztów podróży nie obejmuje wydatków związanych z samodzielną podróżą rodzica. Taka odpowiedź nie była dla matki satysfakcjonująca, więc postanowiła wnieść skargę do sądu administracyjnego.

 


Dowóz dziecka bez względu na koszty

Sprawą zajął się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, który wskazał, że na gminie spoczywa obowiązek zapewnienia dzieciom niepełnosprawnym dowozu do placówek edukacyjnych, co ma umożliwić im realizację obowiązku szkolnego. Jednostka samorządu terytorialnego może wykonywać swoje zadanie na dwa sposoby. Pierwszy polega na dowożeniu dzieci własnym lub wynajętym przez siebie środkiem transportu i zapewniając im w tym czasie opiekę. Natomiast drugi sposób polega na zwracaniu kosztów przejazdu rodzicom lub opiekunom, którzy samodzielnie dowożą dzieci. WSA podkreślił, że gmina musi realizować te obowiązki bez względu na obiektywne trudności i  niezależnie, czy posiada na ten cel odpowiednie środki.

Czytaj także: WSA: Dowóz niepełnosprawnego dziecka do szkoły to obowiązek gminy >>>

Gmina mogła sprecyzować warunki refundacji

Zaskarżone zarządzenie określało ogólne ramy działania i zasady wydatkowania środków finansowych, a ich uszczegółowienie następowało w sprawach indywidualnych, gdzie znajdowały zastosowanie reguły prawa cywilnego. WSA wskazał, że nie było przeszkód, aby organ wykonawczy gminy określił zasady zwrotu kosztów przejazdu do placówek edukacyjnych tak jak to uczynił w spornym akcie. Działanie to miało bowiem na celu realizację konstytucyjnej zasady równości i niedyskryminacji z art. 32 Konstytucji RP.

Przepisy ustawy z 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (upo) dotyczące zwrotu kosztów przejazdu dzieci niepełnosprawnych do placówek przedszkolnych lub szkolnych nie przewidują wydania decyzji w tym przedmiocie. Zarówno art. 32 ust. 6 oraz art. 39 ust. 4 upo stanowią, że gmina ma obowiązek zapewnić bezpłatny transport i opiekę w jego czasie, ewentualnie zwrócić koszty przejazdu zapewnionego przez rodzica lub opiekuna. WSA podkreślił, że regulacje te nie przewidują konkretnych zasad ponoszenia kosztów i odsyłają do ich określenia w umowie. Nie wyklucza to jednak wyrażenia przez organ jasnego i jednolitego stanowiska.

 


Refundowana jest tylko podróż z dzieckiem

WSA podkreślił, że zasady zwrotu kosztów dowozu, z uwagi na właściwą gospodarkę finansową, muszą być racjonalne i nie może być źródłem żadnych dodatkowych przysporzeń dla dokonujących go faktycznie podmiotów. Dlatego regulacje zawarte w zaskarżonym zarządzeniu czynią zadość przepisom ustawy Prawo oświatowe. Sąd wskazał, że wbrew twierdzeniom matki, ustawa jednoznacznie określa, że zwrot kosztów indywidualnego dowożenia ma stanowić ekwiwalent transportu i opieki zapewnianej bezpośrednio przez gminę. Przepisy wspominają tylko o zwrocie kosztów podróży ucznia i opiekuna do danej placówki oświatowej. Takie sformułowanie oznacza jedynie wspólną podróż dziecka z opiekunem z domu do szkoły i ze szkoły do domu. Nie ma natomiast prawnego uzasadnienia dla rozciągnięcia refundacji w innych przypadkach, które nie zostały przewidziane w ustawie. Dlatego też zwrot wydatków samodzielnych podróży rodzica lub opiekuna między miejscem zamieszkania dziecka, a siedzibą danej instytucji oświatowej nie jest możliwy. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę.

Wyrok WSA w Gliwicach z 9 lipca 2019 r., sygn. akt III SA/Gl 430/19