Chodzi o art. 187 Kodeksu pracy, który reguluje sprawę przerwy na karmienie piersią dziecka, które pracodawca zobowiązany jest wliczać do czasu pracy. Do naszej akcji Poprawmy prawo zgłosił go Krzysztof Stucke prowadzący własną kancelarię prawa pracy, biegły sądowy z zakresu prawa pracy i RODO, mediator sądowy i pozasądowy. Bo, jak twierdzi, ze względu na wadliwość przepisu, w praktyce pojawiają się liczne wątpliwości w jego stosowaniu.

 

Wadliwy przepis

Przepis ww. art. 187 par. 1 Kodeksu pracy stanowi, że pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw w pracy wliczanych do czasu pracy. Pracownica karmiąca więcej niż jedno dziecko ma prawo do dwóch przerw w pracy, po 45 minut każda. Przerwy na karmienie mogą być na wniosek pracownicy udzielane łącznie. W myśl natomiast par. 2, pracownicy zatrudnionej przez czas krótszy niż 4 godziny dziennie przerwy na karmienie nie przysługują. Jeżeli czas pracy pracownicy nie przekracza 6 godzin dziennie, przysługuje jej jedna przerwa na karmienie.

W praktyce zazwyczaj karmiąca piersią pracownica pracuje godzinę krócej każdego dnia.

Sprawdź w LEX: Czy pracodawca ma prawo odmówić pracownicy zgody na łączenie dwóch przerw na karmienie? >

Przepis nie uzależnia  tego uprawnienia do przerw od wieku dziecka. Co więcej, nie istnieją też szczególne wymagania co do tego, jak pracownica ma udowodnić fakt karmienia dziecka. Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy, kodeks pracy nie wymaga przedłożenia pracodawcy stosownego zaświadczenia lekarskiego. Wystarczające powinno być samo oświadczenie pracownicy. Nie ma podstaw prawnych do żądania od pracownicy karmiącej dziecko piersią przedstawienia zaświadczenia lekarskiego, potwierdzającego tę okoliczność. Żadne przepisy prawne – jak twierdzi PIP - nie przewidują również obowiązku wystawiania przez lekarzy zaświadczeń o karmieniu piersią.

Sprawdź w LEX: Czy pracownicy wykonującej pracę w zadaniowym systemie czasu pracy przysługuje godzinna przerwa na karmienie? >

Pracodawcy mają więc spory problem. Bo z jednej strony, jak twierdzi PIP, pracodawca ma obowiązek udzielania przerw zgodnie z wnioskiem pracownicy, czyli jest związany wnioskiem np. o zastąpienie przerw skróceniem dnia pracy, z drugiej – musi liczyć się z tym, że odmowa udzielenia przerw może zostać potraktowana jako wykroczenie przeciwko prawom pracownika, zgodnie z art. 281 pkt 5 k.p.

Sprawdź w LEX: Czy pracownica karmiąca piersią, która pracowała w dniu wolnym od pracy, może korzystać z przerwy na karmienie? >

Dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski przyznaje, że pracodawcy obawiając się procesów o dyskryminację ze strony kobiet i zarzutu nierównego traktowania, a także pamiętając o stanowisku Głównego Inspektoratu Pracy co do tego, że nie ma podstawy prawnej, by pracodawca żądał zaświadczenia, że pracownica karmi piersią, bardzo ostrożnie podchodzą do kwestii wieku dziecka i długości okresu karmienia. - Obawiają się przede wszystkim zarzutu dyskryminacji kobiet, zwłaszcza w sytuacji, gdy wnioskuje ona o przerwy na karminie piersią dziecka starszego, a  pracodawca odmawia ich udzielenia wchodząc w dyskusję, że tak dużego dziecka nie można karmić, albo że jest to wręcz nieprzyzwoite. Dyskusja na ten temat jest niepotrzebna i nie powinna mieć miejsca. Gdyby przepis był precyzyjny, można byłoby jej uniknąć - mówi dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska.

Sprawdź w LEX: Czy wykorzystywanie przerwy na karmienie na końcu lub początku dnia pracy oznacza, że obowiązująca pracownicę dobowa norma czasu pracy ulega skróceniu? >

Dziś tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by karmić piersią nawet starsze, choćby nastoletnie dzieci i pracować codziennie godzinę krócej.  - Oczywiście to przejaskrawienie, ale spotykamy się w praktyce z wnioskami o przerwy na karmienie piersią dzieci będących w takim wieku, że budzi poważne wątpliwości, czy pracownica faktycznie karmi je piersią – mówi dr Jaroszewska-Ignatowska. Stoi na stanowisku, że każdy, kto chce korzystać z określonych uprawnień, musi to udowodnić. Dlatego rekomenduje pracodawcom, by w takich sytuacjach prosili pracownicę o złożenie oświadczenia np. na piśmie. - Wymaganie zaświadczeń lekarskich, choć jest bardzo ryzykowne i pozbawione podstawy prawnej, jest w praktyce stosowane. Jednak nawet, gdy pracownica przedstawi zaświadczenie od lekarza, że karmi dziecko piersią, pracodawca nie może zaskarżyć ani skierować pracownicy, w celu weryfikacji takiego zaświadczenia, do lekarza medycyny pracy. Z tego powodu przepis powinien ulec zmianie – podkreśla dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska. Przyznaje, że PIP kwestionuje zapisy w regulaminach pracy, w których pracodawca wymaga, aby pracownica przedstawiła raz na kwartał zaświadczenie od lekarza, że karmi piersią dziecko.

Sprawdź w LEX: Czy przerwy na karmienie powinny zostać uwzględnione w ewidencji czasu pracy? >

– Sytuacja jest naprawdę trudna, bo inni pracownicy, którzy mając małe dzieci domagają się od pracodawcy reakcji na nadużycia w korzystaniu ze swoich praw przez koleżankę. Muszą wykonać pracę karmiącej koleżanki i pracować przez to w nadgodzinach, często wiedząc, że pracownica piersią nie karmi. W skrajnych przypadkach pracodawca może wręczyć wypowiedzenie pracownicy, która nadużywa swoich uprawnień, ale muszą być na to twarde dowody, które pozyskać trudno. W konsekwencji pracownica przez długi okres czasu może pracować o godzinę krócej na koszt pracodawcy, bo otrzymuje normalne wynagrodzenie i generować też trudną sytuację w zespole - twierdzi dr Jaroszewska-Ignatowska.

Sprawdź w LEX: Czy prawo do przerwy na kamienie uzależnione jest od rozkładu czasu pracy pracownicy w dniu, w którym korzysta z przerwy? >

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz, eksperta ds. prawa pracy Pracodawców RP,  zgodnie z art. 187 Kodeksu pracy, przerwy na karmienie dziecka piersią są udzielane pracownicy na jej wniosek. Oznacza to, że skorzystanie z przerwy uzależnione jest od złożenia przez pracownicę oświadczenia, że karmi dziecko piersią. Natomiast pracodawca nie ma żadnej możliwości weryfikacji czy zachodzi fakt uzasadniający udzielenie takiej przerwy. - Wymaganie zaświadczenia lekarskiego poświadczającego, że pracownica karmi dziecko piersią nie ma podstawy prawnej. Nie jest ono również skatalogowane jako świadczenie z zakresu medycy pracy, a kodeks pracy nie określa, że pracownica ma w jakikolwiek sposób udowodnić czy chociażby uprawdopodobnić fakt karmienia malucha piersią – zauważa Siemienkiewicz. I dodaje: Oczywiste wydaje się karmienie rocznego dziecka w sposób naturalny, lecz w przypadku trzy- czy czterolatka wniosek pracownicy może już budzić wątpliwości. Przepisy nie określają bowiem maksymalnego wieku dziecka, do którego przysługuje matce uprawnienie do dodatkowych przerw.

Czytaj w LEX: Uprawnienia pracownika związane z wykonywaniem funkcji rodzicielskiej >

 


Przepis wymaga zmiany

Krzysztof Stucke jest zdania, że aby wyeliminować rozbieżności oraz dostosować ten przepis do norm unijnych konieczne są zmiany. Po pierwsze – jak podkreśla - należy bezwzględnie określić okres korzystania z przerw na karmienie. - W obecnym stanie prawnym pozwala to na wykorzystywanie tego przepisu. Brak limitowania przez przepisy Kodeksu pracy okresu karmienia piersią, a w konsekwencji płatne zwolnienia w pracy zdają się uzasadniać obawę pracodawców, że przerwy te nie są wykorzystywane w tym celu, na jakie są przeznaczone. Mimo to pracodawca nie może odmówić przerwy, stanowiłoby to bowiem wykroczenie przeciwko prawom pracownika – mówi Krzysztof Stucke.

Sprawdź w LEX: Jak rozliczyć czas pracy i wynagrodzenie pracownicy, która korzysta z przerwy na karmienie i jednocześnie skorzystała z dni wolnych na opiekę nad dzieckiem? >

Po drugie - należy wprowadzić obowiązek dostarczenia zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego fakt karmienia. Do ustalenia jest ważność takiego zaświadczenia oraz wzór druku. - Aktualnie takiego obowiązku nie da się wprost wywieść z obowiązującego prawa – zauważa Krzysztof Stucke. Po trzecie wreszcie – należy dopuścić do możliwości korzystania z tego uprawnienia również pracownicy, jak i pracownika, karmiącego pokarmem sztucznym.
- W mojej ocenie należy wprowadzić górną granicę wieku dziecka karmionego piersią na potrzeby art. 187 k.p. Jest to konieczne, aby zniwelować nadużycia generujące po stronie pracodawców dodatkowe koszty – uważa z kolei Katarzyna Siemienkiewicz. Według niej, należy rozpocząć tę dyskusję uwzględniając dorobek współczesnej medycyny i nauki.

Sprawdź w LEX: Czy jeśli dziecko przebywa w szpitalu, pracownicy przysługuje przerwa na karmienie? >

Na potrzebę określenia wieku dziecka wskazuje również dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska. – To będzie trudna dla ustawodawcy dyskusja, ale trzeba ją podjąć. Skoro jest przepis, który wyłącza z pracy w godzinach nadliczbowych i porze nocnej matki wychowujące dzieci do 4 lat, bez ich zgody, to dlaczego by nie wprowadzić ograniczenia w korzystaniu z uprawnienia w przerwach na karmienie również dzieci do lat 4 – mówi.