Jak można będzie można otrzymać małżeńską emeryturę? Projekt, do którego dotarł "Dziennik Gazeta Prawna", przewiduje, że zarówno mąż, jak i żona muszą osiągnąć wiek emerytalny. Wówczas jedno z nich (za zgodą drugiego) może wystąpić o świadczenie małżeńskie. Żeby je obliczyć, zsumuje się zgromadzone w pracowniczych planach kapitałowych (PPK) oszczędności męża i żony. Potem kwotę podzieli na 240 rat, wyznaczając wysokość świadczenia. Odtąd świadczenie będzie wypłacane, aż wyczerpią się środki lub małżonkowie umrą. Jeśli umrze jedno z nich, emerytura małżeńska nadal będzie wypłacana drugiemu.

[-OFERTA_HTML-]

Dziś kobieta może w określonych przypadkach przejąć świadczenie po mężu, ale nie ma mowy o wspólnej emeryturze. Ponieważ w projekcie ustawy (pracują nad nim resorty pracy, rozwoju i finansów) jako główne rozwiązanie przyjęto emerytury okresowe, wypłacane przez z góry określony czas, to taka konstrukcja ma zabezpieczyć przede wszystkim żonę. Dziś kobiety z jednej strony mają na ogół niższe wynagrodzenia, więc płacą niższe składki, a ponieważ wiek emerytalny osiągają wcześniej, to ich oszczędności do wyliczenia emerytury są niższe niż w przypadku mężczyzn. W efekcie w przypadku emerytury powszechnej z ZUS świadczenia wypłacane kobietom są przeciętnie niższe od tych, które otrzymują mężczyźni. Z drugiej strony kobiety żyją dłużej, więc świadczenie ma być wypłacane przez dłuższy okres.

Emerytura z PPK, w zależności od wybranej wersji składki od 3,5 do 6,5 proc. wynagrodzenia, może podwyższyć emeryturę z ZUS od niemal 18 do 33 proc., czyli może być sporym uzupełnieniem świadczenia. Jak będzie to wyglądać w praktyce, pokazuje nasza infografika.

Ustawa o PPK dopuszcza możliwość wykupienia dożywotniego świadczenia za zgromadzone środki. Ustawa nie opisuje tego typu rozwiązania, ma je przygotować rynek ubezpieczeniowy. Na razie jednak z takich rozwiązań korzystają nieliczni, ale i tak nie są to świadczenia małżeńskie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna