Szkolenia online Wartościowanie pracy wg Dyrektywy i projektu ustawy o równości wynagrodzeń 27.03.2026 r. godz. 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prokuratura zbada, czy narażano życie górników

Gliwicka prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące wadliwie działających aparatów ucieczkowych, które kupiły śląskie kopalnie.

wegiel halda wagony
Źródło: iStock

Lista usterek była długa. Np. w kopalniach Marcel i Chwałowice na osiem losowo wybranych aparatów trzy nie nadawały się do użytku. Ich użycie zagrażałoby życiu górników. W jednym przetarty był worek oddechowy, pęknięta była też pokrywa zaworu. Drugiego z urządzeń w ogóle nie można było otworzyć (zrobiły to dopiero dwie osoby). W trzecim aparacie w ogóle nie otworzył się zawór butli z tlenem. Z kolei w kopalni Jankowice na ponad dwa tysiące przebadanych urządzeń aż 786 było nieszczelnych.
W tej sytuacji Wyższy Urząd Górniczy [górnicza policja - przyp. red.] zlecił kontrolę wszystkich aparatów KA-60 znajdujących się w śląskich kopalniach. Kontrolerzy mają też sprawdzić proces ich produkcji. Policja górnicza wydała również kopalniom czasowy zakaz ich kupowania. - Będziemy też apelowali do pracodawców górniczych o stawianie na kryterium jakości przy rozstrzyganiu przetargów na zakup wyposażenia. Nie może być tak, że cena wygrywa z bezpieczeństwem - podkreślali przedstawiciele WUG.
Teraz Prokuratura Okręgowa w Gliwicach wszczęła śledztwo w tej sprawie. - Prowadzone jest pod kątem sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników - powiedział nam prokurator Michał Szułczyński, rzecznik prasowy gliwickiej prokuratury.

Autor:

Polecamy książki z prawa pracy