Chodzi o art. 72 pkt 20 lit. d) uchwalonej przez Sejm 9 kwietnia 2020 r. ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 (druk sejmowy nr 324_u). Przepis ten pozwoli pracodawcom wypowiedzieć umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika zaraz po zakończeniu trzymiesięcznego okresu przestoju ekonomicznego albo obniżonego wymiaru czasu pracy. I to mimo, że w tym okresie przedsiębiorca otrzymywał dofinansowanie do wynagrodzeń tych pracowników ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa – zasady i ocena rozwiązań dla przedsiębiorców >

Czytaj: Sejm znowelizował tarczę antykryzysową>>

Wszystko za sprawą z pozoru niewielkiej, ale za to znaczącej zmiany brzmienia ust. 17 w art. 15g specustawy w sprawie walki z koronawirusem.

 


Kluczowy wyjątek, czyli furtka do zwolnień

Przepis art. 15g specustawy w sprawie walki z koronawirusem daje możliwość ubiegania się o dofinansowanie wynagrodzeń pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy przez pracodawców, u których wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19, a dofinansowanie jest wypłacane ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Sprawdź w LEX: Czy w świetle tarczy antykryzysowej pracodawca może w odniesieniu do części pracowników uzyskać pomoc związaną z przestojem ekonomicznym, a do części pomoc związaną z obniżeniem wymiaru czasu pracy? >

Co ważne, obowiązujące przepisy nie pozwalają pracodawcy otrzymującemu dofinansowanie z funduszu na wypowiedzenie umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika w okresie lub w okresach przypadających bezpośrednio po okresie lub okresach pobierania świadczeń z tytułu przestoju ekonomicznego - nie dłużej jednak niż przez łączny okres 3 miesięcy. Tak mówi art. 13 pkt 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy.

 


To się jednak ma zmienić. Posłowie zgodzili się bowiem, by ten przepis nie miał zastosowania  do rozliczania środków stanowiących dofinansowanie wynagrodzeń dla pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy z powodu epidemii koronawirusa.

Sprawdź w LEX: W jakim terminie, na jakim wniosku i gdzie należy złożyć wniosek należy złożyć wniosek o wypłatę ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych? >

W zmienionym ust. 17 art. 15g specustawy zapisali, że do wypłaty i rozliczania świadczeń, o których mowa w ust. 1, oraz środków, o których mowa w ust. 2, stosuje się odpowiednio przepisy art. 7–16 ustawy z 11 października 2013 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy, z wyjątkiem art. 8 ust.3 pkt 8 oraz art. 13 pkt 2 tej ustawy, oraz przepisy wykonawcze do tej ustawy.

 

Oznacza to, że pracodawca zaraz po zakończeniu przewidzianego w specustawie, trzymiesięcznego okresu dofinansowania, będzie mógł zacząć zwalniać pracowników.

Sprawdź w LEX: Jak zmniejszyć nominalny czas pracy o 20% w związku z epidemią koronawirusa? >

Ponieważ wspomniany art. 13 pkt 2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z ochroną miejsc pracy, którego stosowanie ma zostać wyłączone, stanowi, że przedsiębiorca, który na podstawie umowy o wypłatę świadczeń otrzymał z Funduszu środki na wypłatę świadczeń, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1, ust. 2 pkt 1 oraz środki, o których mowa w art. 5 ust. 3, nie może wypowiedzieć umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika „w okresie lub w okresach przypadających bezpośrednio po okresie lub okresach pobierania świadczeń, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 pkt 1 - nie dłużej jednak niż przez łączny okres 3 miesięcy”.

Sprawdź w LEX: Czy pracodawca, który już dokonał wypowiedzeń grupowych w lutym ze skutkiem na koniec maja może skorzystać z dofinansowania do wynagrodzeń i składek z FGŚP zawartego w tarczy antykryzysowej? >

Podkreślić należy, że uchwalony przez Sejm art. 72 pkt 20 lit. d), który na to pozwala nie jest dziełem posłów. To propozycja rządu. Przepis ten znalazł się bowiem już w projekcie rządowym, który do Sejmu trafił 7 kwietnia (druk sejmowy nr 330). Tyle, że wtedy przepis ten znajdował się w art. 68 pkt 20 lit. d) projektu. W uzasadnieniu do niego nie ma słowa o tej zmianie.  

Sprawdź w LEX: Czy osoba, która z jednym podmiotem ma zawartą umowę o pracę a z drugim umowę zlecenia, nabędzie prawo do świadczenia postojowego? >

 - Planowaną zmianę nie sposób uznać za przypadkową. Niepokojące jest jej całkowite pominięcie w uzasadnieniu projektu ustawy, mimo że może mieć przecież bardzo poważne znaczenie dla pracowników. Nie potrafię zrozumieć logiki udzielania pomocy na trzy miesiące po to, żeby po ich upływie przyznać prawo do rozwiązywania umów tym, którzy i tak na tym tracą. Pracownicy objęci przestojem ekonomicznym, przez okres uzgodniony w porozumieniu ze związkami zawodowymi lub przedstawicielami załogi, mogą otrzymywać nawet połowę swojego dotychczasowego wynagrodzenia, byle nie było ono niższe od minimalnego wynagrodzenia za pracę – mówi dr hab. Monika Gładoch, prof. UKSW, kierownik Katedry Prawa Pracy, radca prawny. I dodaje: Zastanawiam się, na czym więc polega ta „walka” o ratowanie miejsc pracy?

  


Wypowiedzenia ruszyły już w marcu

- Przepis w takim kształcie daje pracodawcom możliwość zwolnienia pracowników objętych przestojem ekonomicznym, i to już od 1 lipca, bo wiele firm starało się zawrzeć porozumienie z datą 1 kwietnia – mówi  serwisowi Prawo.pl adwokat dr Liwiusz Laska, były wiceprzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy, pełnomocnik OPZZ. Według  niego, zwolnienia na masową skalę zaczęły się już pod koniec marca. Wtedy na pierwszy ogień poszli pracownicy z krótkim stażem pracy, mający 2-tygodniowe lub miesięczne okresy wypowiedzenia. Jak twierdzi dr Laska, wypowiedzenia mogło otrzymać już nawet 1 mln pracowników.

 

Na razie nie wiadomo, ile w skali kraju zostało zawartych porozumień i ilu pracowników objętych zostało przestojem ekonomicznym.
– Porozumienia zawierają wszyscy, bez względu na wielkość firmy. Tak jest w branży metalowej i hutniczej – twierdzi dr Liwiusz Laska. I dodaje, że największa skala bezprawia ma miejsce tam, gdzie były zawierane porozumienia z przedstawicielami pracowników.

Szansę na zmianę tego zapisu ust. 17 w art. 15g specustawy ma jeszcze Senat, do którego trafiła teraz uchwalona ustawa. Posiedzenie zaplanowane jest na 15 i 16 kwietnia.

Czytaj również: Przedstawiciel załogi w epidemii - to może być duży problem>>