Pracownicy wnioskujący o urlop rodzicielski są chronieni dopiero od momentu rozpoczęcia opieki. Pismo do pracodawcy muszą złożyć jednak co najmniej 21 dni wcześniej. W tym czasie – aż do pierwszego dnia urlopu – firma może złożyć im wypowiedzenie lub dyscyplinarkę i ich umowy rozwiążą się. Wszystko wskazuje, że to skutek niedopatrzeń ustawodawcy przy wprowadzaniu zmian do k.p. obowiązujących od 2 stycznia 2016 r.

Do 2 stycznia 2016 r. rodzice mogli wykorzystywać urlop rodzicielski wyłącznie bezpośrednio po macierzyńskim. Ochrona – co do zasady – była więc ciągła, bo matka dziecka wykorzystywała urlop rodzicielski od razu po macierzyńskim (a więc przez cały ten czas była chroniona). Wyjątkiem była jedynie sytuacja, gdy rodzice chcieli wymienić się urlopem, czyli ojciec miał zastąpić matkę w płatnej opiece. Wówczas musiał on składać wniosek o urlop i do momentu jego rozpoczęcia (już po złożeniu wniosku) nie był chroniony.

[-DOKUMENT_HTML-]

Po zmianach od rodzice mogą zachować część urlopu rodzicielskiego (maksymalnie 16 tygodni) na później – aż do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko skończy sześć lat. Ochrona w okresie ciąży, urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego nie musi być więc już ciągła. Wspomniana nowelizacja k.p. dodatkowo dała firmom więcej czasu na zwolnienie (przed 1 stycznia 2016 r. rodzic musiał składać wniosek najpóźniej na 14 dni przed rozpoczęciem płatnej opieki).

Co ważne luka obejmuje też urlop ojcowski. Aby z niego skorzystać, ojciec musi złożyć wniosek – co najmniej na siedem dni przed rozpoczęciem urlopu. W tym czasie też nie jest chroniony przed zwolnieniem.