Minister przytoczył dane Eurostatu na temat bezrobocia młodych. I tak w Grecji jest to np. 62 proc., a we Włoszech i Hiszpanii powyżej 50 proc.. W Polsce, według danych Urzędów Pracy, zarejestrowanych jest ok. 440 tys. młodych bezrobotnych.

Kosiniak-Kamysz podkreślał, że brak pracy rodzi wśród osób młodych, często wykształconych "ogromny niepokój, frustrację, radykalizację nastrojów społecznych i zniechęcenie". "I burzy kapitał społeczny, i zagraża rozwojowi pokolenia i rozwojowi całego kraju, i całej Europy (...). W moim odczuciu ani Europy, ani Polski nie stać na to, żeby stracić pokolenie" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Minister przypomniał też, że według europejskich statystyk młodzi bezrobotni to ludzie w wieku od 15 do 24 roku życia. "Ja wolę - i tak przyjęliśmy w Polsce - mówić o młodych do 30 roku życia" - powiedział. Dodał, że przesunięcie tej granicy zaproponował też przewodniczącemu Europejskiego Komitetu Społeczno-Ekonomicznego.

Wśród środków, które miałyby zaradzić problemowi bezrobocia na poziomie europejskim, minister wymienił m.in. utworzenie nowego funduszu w wysokości 6 mld euro, który miałby ruszyć 1 stycznia 2014 r.

Spośród rozwiązań krajowych minister wymienił np. reformę Urzędów Pracy, której projekt niebawem ma trafić do Sejmu. Jak przypomniał, przewiduje ona m.in. premiowanie urzędników za efektywność i aktywność w podejściu do bezrobotnych oraz profilowanie osób bezrobotnych. "Trzy profile - dla tych, którzy potrzebują tylko pośrednictwa pracy (...), druga grupa - tych, którzy potrzebują podniesienia kwalifikacji przez szkolenie, studia podyplomowe (...) i trzecia grupa - osób oddalonych od rynku pracy" - mówił Kosiniak-Kamysz.

Przypomniał też o uruchamianym w przyszłym tygodniu wraz z Bankiem Gospodarstwa Krajowego projekcie "Wsparcie na starcie", który pilotażowo zostanie wprowadzony w trzech województwach: mazowieckim, świętokrzyskim i małopolskim, a od 1 stycznia zacznie działać w całym kraju. Projekt przewiduje niskooprocentowane pożyczki na otwarcie własnej działalności gospodarczej, dostępne nie tylko dla absolwentów studiów wyższych, ale też dla studentów ostatnich lat.

"Chcemy zaangażować w to uczelnie. Chcemy zaangażować w to tych, którzy biorą odpowiedzialność za swoich studentów, swoich magistrantów, za tych, którzy piszą licencjaty. Żeby też w trakcie studiów te młode osoby pisały biznes plan" - powiedział minister.

"To jest ta nasza pierwsza propozycja, żeby wychodzić do młodych ludzi, studentów, absolwentów zanim przyjdą do urzędów Pracy" - dodał.

Wśród instrumentów przeciwdziałających bezrobociu minister wymienił też uelastycznianie czasu pracy poprzez wydłużenie okresów rozliczeniowych.

Jako atut przedstawiał też dostępność w Polsce różnorakich form zatrudnienia, przy czym podkreślał, że umowy cywilnoprawne wcale nie są tak rozpowszechnione, jak mogłaby na to wskazywać dyskusja na ich temat. Jak podał - na ok. 15 - 16 mln pracujących Polaków, dziewięć milionów zatrudnionych jest na czas nieokreślony, ok. trzech milionów pracuje na umowach na czas określony, ok. 1,5 do 2 - 3 mln osób jest samozatrudnionych, a niecały milion, ok. 800-900 tys. pracuje na umowach cywilnoprawnych.

Kongres "Wolność w cyfrowym świecie" odbywa się w Warszawie po raz drugi. Do pierwszego spotkania doszło w związku z protestami przeciwko międzynarodowej umowie ACTA. W lutym 2012 r. spotkali się inicjatorzy protestów z przedstawicielami organizacji pozarządowych.

II Kongres Wolności zorganizowały organizacje pozarządowe: Projekt: Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Polska Przedsiębiorcza, a także tygodnik internetowy "Kultura Liberalna".

Kongres potrwa do soboty. W ramach paneli dyskusyjnych będzie można porozmawiać z ponad 70 prelegentami - politykami, naukowcami, dziennikarzami, prawnikami i przedsiębiorcami. W sobotę m.in. dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska poprowadzi spotkanie z młodymi przedstawicielami polskich partii politycznych.