Zakład Ubezpieczeń Społecznych opublikował informację o wybranych świadczeniach pieniężnych za marzec 2020 r. Wynika z niej, że w marcu odnotowano spadek liczby dni spędzonych na zasiłkach chorobowych z 12,3 mln do 10,6 mln. Być może dlatego, że wiele osób miało trudność w uzyskaniu zwolnienia lekarskiego, albo zamieniło „chorobę” na pracę zdalną. Wzrosła  natomiast liczba dni, jaką ubezpieczeni spędzili w marcu na zasiłku opiekuńczym. W tym miesiącu skorzystano bowiem z 1,3 mln dni zasiłkowych. To o 220 tys. więcej niż w lutym i więcej niż w styczniu 2020 r., gdy tych dni było 1,05 mln dni. W marcu przeciętna wysokość zasiłku opiekuńczego wynosiła 98,92 zł za dzień.

Wzrostu nie odnotowały rodzicielskie świadczenie uzupełniające oraz świadczenia przedemerytalne.

 


Emerytury po waloryzacji

Dane ZUS nie potwierdzają wcześniejszych informacji o wzroście liczby osób przechodzących na emeryturę. Z informacji ZUS wynika, że liczba świadczeniobiorców pozostawała na względnie stabilnym poziomie.

Miesięczny koszt waloryzacji w ZUS wyniósł ponad 750 mln zł. Oznacza to, że był nieco wyższy od prognoz. Po waloryzacji dla 5,9 mln emerytów w ZUS przeciętna emerytura wynosi 2476,93 zł (wzrost o 94 zł).

Na emerytury i renty w pierwszym kwartale 2020 r. ZUS przeznaczył ponad 54 mld zł – co odpowiada 26 proc. planowanej kwoty.

 


Kondycja FUS

Z kolei z Informacji   o  wykonaniu   planu   finansowego   Funduszu   Ubezpieczeń  Społecznych (FUS) za pierwszy kwartał 2020 roku wynika, że przychody funduszu wyniosły 64,8 mld zł (z zaplanowanych na ten rok 262,2 mld zł), a koszty sięgnęły prawie 63,5 mld zł (z zaplanowanych prawie 261,4 mld zł). W pierwszych trzech miesiącach br. z tytułu składek do FUS wpłynęło 54,6 mld zł.

 


- Marzec nie pokazuje jeszcze tendencji spadkowej, jeśli chodzi o wydolność FUS. Z danych wynika, że  dotacja z budżetu państwa wyniosła 8 mld zł, czyli 24 proc. całej planowanej na 2020 r. Z kolei ze składek wpłynęły 54 mld zł. Z całą pewnością dopiero dane za kwiecień/maj/czerwiec pokażą znacznie gorszą sytuację FUS, jednak jeżeli nie zostaną popełnione błędy rzutujące na kondycję FUS nie należy obawiać się trudności w wypłacie świadczeń – ocenia dr Antoni Kolek, prezes zarządu Instytutu Emerytalnego Sp. z o.o. Jak twierdzi, kluczowe będą dane za kolejne miesiące oraz decyzje polityczne. - Jeśli OFE nie zostaną zlikwidowane do FUS zamiast planowanych 17 mld zł wpłynie około 9 mld zł z „suwaka bezpieczeństwa”. Na kondycję FUS będzie miał wpływ poziom bezrobocia oraz liczba zatrudnionych w gospodarce.  Jednak budżet państwa oraz tzw. Fundusz Przeciwdziałania Covid-19 muszą być przygotowane na wielokrotnie wyższe dofinansowanie FUS niż było to planowane – podkreśla dr Antoni Kolek.