Eksperci wzięli udział w śniadaniu Klubu ppk.info organizowanego przez The Heart, korporacyjne centrum innowacji oraz Partnera Merytorycznego - Grupę finansową Aegon. W trakcie spotkania praktycy HR podzielili się m.in. doświadczeniami i wiedzą nt. benefitów pracowniczych.

Benefity to nie wszystko

- Przychodzi się do pracy dla marki i tego co robimy. Odchodzi się od szefa. Benefity są miłe i dobrze je mieć. One spowodują, że będzie nam się miło pracowało, ale na pewno nie spowodują, że zostaniemy w danej pracy. Dobrze je mieć, ale nie to jest najważniejsze - uważa dyrektor ds. personalnych Małgorzata Tłuchowska z Wolters Kluwer. Zwróciła uwagę, że przy wybieraniu benefitów należy być ostrożnym. - Jeśli się już je damy, to bardzo trudno jest je potem zabrać - dodała.

Ekspert zwróciła uwagę na stopę zastąpienia, czyli relację wynagrodzenia do świadczenia emerytalnego. Zaznaczyła, że stopa w krajach wysoko rozwiniętych wynosi 69 proc. - W Polsce stopa zastąpienia jest na poziomie 38 proc. Jaka będzie w 2050 r.? To są prognozy, ale jeśli nic z tym nie zrobimy to wyniesie 27 proc.- powiedziała.

- Główna misja, tak jak ja to widzę, HR-rowców i benefitów jest taka, że my powinniśmy wybić ludzi z myślenia tu i teraz. W sytuacjach nie kryzysowych myślmy jak uczyć ludzi o przyszłości - mówiła.

 


Zgodziła się z nią Agnieszka Bierawska - z CD projekt, która uważa, że jest potrzebna edukacja dotycząca myślenia o przyszłości. - Jeśli dziś myślę o dwudziestoparolatku, który do nas przychodzi, to ja go nie zachęcę najlepszym planem emerytalnym. On nie chce na te tematy rozmawiać. Nie wie nawet jak długo będzie z nami pracować - mówiła.

Tłuchowska wspomniała również o zarządzaniu benefitami. - Nie jest tak, że istnieje platforma zarządzania benefitami, która pozwala łączyć wszystkie elementy tzn. wyświetli wszystkie benefity, da pewną wolność, a jednocześnie pozwoli wspierać kulturę organizacyjną, będzie adresować potrzeby emocjonalne. W dobie smartfonów pracownicy w niewielkim stopniu potrafią się integrować. To jest nasza najważniejsza funkcja, żeby umożliwić im integrację, zaspokajać potrzebę bycia razem, tworzenia zespołów - mówiła.

 


Z kolei Dorota Piotrowska z Netguru zwróciła uwagę, że konkurentem na rynku pracy staje się coraz częściej nie pracodawca z polski, ale ten światowy. - W związku z tym jesteśmy świadomi, że nie możemy konkurować wynagrodzeniami. Nie ma sensu się boksować z niektórymi pracodawcami - mówiła. Dlatego - kontynuowała - firma, którą reprezentuje inwestycje w kulturę organizacyjną. - Chodzi o to, żeby ludzie czuli się częścią pewnej przynależności i poczucia więzi - dodała.

Czytaj też: Wynagrodzenia freelancerów coraz wyższe >>>>