NSO nie poprawiła zgłaszalności na badania przesiewowe
Zgłaszalność na badania przesiewowe spadła poniżej poziomu z początku realizacji Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO). Brakuje ok. 500 onkologów, a system wciąż nie mierzy jakości leczenia. O szansach pacjenta w dużej mierze decyduje dziś miejsce zamieszkania. Takie wnioski płyną z najnowszego raportu Onkofundacji Alivia, który podsumowuje realizację Strategii w latach 2020–2025.

- Narodowa Strategia Onkologiczna miała być największym programem reformy polskiej onkologii. Dokument przyjęty w 2020 roku wyznaczył 95 zadań i 28 rezultatów, które miały poprawić sytuację milionów pacjentów oraz przygotować system ochrony zdrowia na rosnącą liczbę zachorowań na nowotwory – przypomina Onkofundacja Alivia. Organizacja sprawdziła, co udało się zrobić dotąd. Spośród 78 zadań wyznaczonych do realizacji do końca 2025 r. w pełni i na czas wykonano jedynie 26, czyli co trzecie. A spośród 16 oczekiwanych rezultatów, których termin już minął, nie udało się osiągnąć żadnego. Jedynym wyjątkiem jest rezultat osiągnięty przed terminem – dotyczy wzrostu liczby lekarzy.
Jednak fundacja zwraca uwagę, że problem nie leży w liczbach, a sukces administracyjny nie oznacza poprawy sytuacji pacjenta. Już rok temu zwracała na to uwagę w rozmowie z Prawo.pl Joanna Frątczak-Kazana, wicedyrektorka Onkofundacji Alivia.
Niska zgłaszalność na profilaktykę
Najbardziej alarmujące wnioski z raportu Fundacji dotyczą profilaktyki nowotworów. Narodowa Strategia Onkologiczna zakładała znaczący wzrost udziału Polek i Polaków w badaniach przesiewowych. Tymczasem po sześciu latach wskaźniki są niższe niż na początku realizacji Strategii.
Na koniec 2025 r. zgłaszalność do programów profilaktycznych wynosiła:
- 33,5 proc. w programie profilaktyki raka piersi,
- 15,8 proc. w programie badań przesiewowych raka jelita grubego,
- 12,3 proc. w programie profilaktyki raka szyjki macicy.
Te wskaźniki były wyższe w 2020 r., przed wdrożeniem NSO. Nie odpowiadają również jej założeniom. Strategia zakładała, że już do końca 2024 r. na badania w kierunku raka piersi zgłosi się 60 proc. uprawnionych (wobec 39 proc. w 2020 r.), na badania w kierunku raka szyjki macicy – 60 proc. (wobec 17 proc.), a raka jelita grubego – 30 proc. (wobec 18 proc.). Zamiast wzrostu nastąpił regres poniżej punktu wyjścia.
Progu zgłaszalności 16 proc. uprawniającego placówki POZ do dodatku motywacyjnego w programie badań raka jelita grubego nie osiągnął żaden podmiot w kraju. Mimo terminu wyznaczonego na koniec 2025 r. nie uruchomiono też zapowiadanych ogólnopolskich badań przesiewowych w kierunku raka płuca i raka gruczołu krokowego. Jednocześnie, jak ustaliła Najwyższa Izba Kontroli, na kampanie zachęcające do badań wydano w latach 2019–2023 ok. 136 mln zł – bez mierzalnego efektu – informuje Fundacja.
Raport pokazuje też, że trudności z realizacją Narodowej Strategii Onkologicznej dotyczą niemal każdego etapu opieki onkologicznej – od zapobiegania chorobie, przez diagnostykę, aż po leczenie. Choć w ostatnich latach wzrosła liczba specjalistów onkologii klinicznej, eksperci nadal szacują niedobór na około 500 lekarzy. To znacząca skala – w Polsce jest obecnie 1274 lekarzy specjalistów onkologii klinicznej, z czego 1258 aktywnie wykonuje zawód, co oznacza, że braki odpowiadają niemal jednej trzeciej potrzebnej liczby specjalistów. Dodatkowo blisko dwie trzecie miejsc rezydenckich w specjalizacjach onkologicznych pozostaje nieobsadzonych – w 2024 r. zapełniono zaledwie 24,5 proc. miejsc rezydenckich w czterech dziedzinach onkologicznych, a w 2025 r. jedynie 33,1 proc., co rodzi obawy o możliwości systemu w obliczu stale rosnącej liczby zachorowań.
Nie udało się również osiągnąć zakładanych efektów w zakresie profilaktyki pierwotnej. Program szczepień przeciw HPV objął zaledwie 15,08 proc. populacji docelowej, podczas gdy Strategia zakłada osiągnięcie 60 proc. do końca 2028 r. Jednocześnie zamiast zaplanowanej w NSO poprawy wskaźników zdrowotnych obserwujemy niekorzystne trendy – rośnie odsetek osób z nadwagą i otyłością, zwiększa się liczba osób palących papierosy oraz e-papierosy, a zachorowalność na nowotwory skóry wzrosła o ponad 20 proc. względem okresu bazowego.
Brak koordynacji leczenia
Poważne zaległości dotyczą również organizacji opieki. Wyspecjalizowane ośrodki kompleksowego leczenia (tzw. Cancer Units) dla raka płuca, nowotworów ginekologicznych i urologicznych miały działać już od 2020 r. Po pięciu latach wciąż ich nie ma. Skutki widać w danych: w raku piersi, gdzie funkcjonują Breast Cancer Units, 96 proc. leczenia zabiegowego rozliczane jest w ramach procedury DiLO (Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego), ale w raku płuca – już tylko 79 proc. W tym samym czasie terminowość diagnostyki onkologicznej w skali kraju się pogorszyła, a obiecane na koniec 2024 r. objęcie 100 proc. pacjentów koordynowaną opieką onkologiczną jest niezrealizowane.
Czytaj również: Karta DiLO już od dawna nie spełnia swojej funkcji
Fundacja zwraca uwagę, że system nie mierzy swoich efektów. Nie wdrożono elektronicznej karty DiLO (eDiLO), przez co przestrzeganie wytycznych diagnostyczno-terapeutycznych nie jest centralnie monitorowane. Nie działa ogólnopolski pomiar satysfakcji pacjentów ani rejestry narządowe, a pierwsze publiczne wskaźniki jakości leczenia NFZ ma opublikować dopiero w 2026 r., choć dostęp do informacji o jakości leczenia pacjenci mieli uzyskać już w 2021 r. Bez tych narzędzi nie monitoruje się jakości i bezpieczeństwa leczenia.
Miejsce zamieszkania decyduje o leczeniu
Onkofundacja Alivia porównała wszystkie 16 województw w sześciu obszarach odpowiadających ścieżce pacjenta – od profilaktyki pierwotnej i badań przesiewowych, przez terminowość diagnostyki i koordynację leczenia, po kadry i efekt zdrowotny – dzieląc regiony w każdym z nich na trzy grupy (tercyle). Wyniki układają się w mapę głębokich, strukturalnych nierówności: najlepszy profil ma województwo podlaskie (pięć z sześciu obszarów w najlepszej grupie), a najtrudniejszy – świętokrzyskie i lubuskie. Na przykład objęcie badaniami w kierunku raka piersi waha się od ok. 39,6 proc. w woj. wielkopolskim do 29 proc. w opolskim, a raka szyjki macicy – od 18,9 proc. w świętokrzyskim do 9 proc. w lubuskim. Relacja liczby zgonów do liczby zachorowań wynosi od 0,43 na Podkarpaciu do 0,61 na Śląsku. Zapisany w Strategii cel wyrównania dostępu do profilaktyki i leczenia nie został osiągnięty – kod pocztowy wciąż pozostaje jednym z czynników rokowania – podkreśla Fundacja.
- Największym wyzwaniem jest teraz luka finansowa w systemie ochrony zdrowia, która w 2026 r. szacowana jest na około 23 mld zł, a prognozy ostrzegają, że bez zmian może sięgnąć nawet 171 mld zł w 2040 r. Skutki są już odczuwalne dla pacjentów onkologicznych: od 2026 r. ograniczono rozliczanie nadwykonań w diagnostyce, w tym w kolonoskopii, gastroskopii, rezonansie i tomografii, czyli w badaniach decydujących o wczesnym wykryciu nowotworu. Stawką jest pytanie zasadnicze: czy w warunkach narastającej presji finansowej Polskę będzie stać na leczenie onkologiczne na poziomie światowym? – mówi Joanna Frątczak-Kazana.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





