Szkolenia online Monitorowanie zdarzeń niepożądanych w POZ i AOS – jak zbudować skuteczny system w przychodni? 16.09.2026 r., godz. 9:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Recepta czy przepis na katastrofę? Reforma resortu zdrowia w ogniu krytyki

Pogorszenie dostępu do diagnostyki dla pacjentów i brak realnych perspektyw na poprawę sytuacji w ochronie zdrowia - to powtarzające się często zarzuty wobec znajdujących się w konsultacjach aktów prawnych przygotowanych przez resort zdrowia, które mają poprawić trudną sytuację w placówkach leczniczych. I choć eksperci chwalą m.in. propozycję likwidacji tzw. procentu od zabiegu, zaznaczają jednocześnie, że nawet to rodzi ryzyko ograniczania świadczeń, jeśli nie zostanie przeprowadzone w przemyślany sposób.

lekarze narada
Źródło: iStock

Do resortu zdrowia trafiają już bardziej szczegółowe stanowiska dotyczące planowanych zmian w ochronie zdrowia, odnoszące się zarówno do planowanych interwencji ustawowych, jak i obejmujących przepisy wykonawcze. Przypomnijmy, że chodzi m.in. o wprowadzenie maksymalnych stawek godzinowych dla medyków, limitów czasu pracy, wymogu zatrudnienia w jednym podmiocie oraz przekazywania szczegółowych grafików do Narodowego Funduszu Zdrowia. Środowisko lekarskie generalnie większość zmian ocenia negatywnie, podkreślając przede wszystkim, że nie odnoszą się one do realnych problemów w ochronie zdrowia. W najnowszym stanowisku Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy alarmuje, że sytuacja może się nie tylko nie poprawić, ale wręcz dodatkowo pogorszyć. Jednocześnie organizacja zaznacza, że zgadza się co do samej diagnozy problemów, ale nie uważa, że zmiany pomogą w ich rozwiązaniu. O krytyce poszczególnych rozwiązań proponowanych przez resort zdrowia wielokrotnie pisaliśmy już także na łamach Prawo.pl.

Czytaj również: Dla lekarzy siatka płac zamiast sztywnych stawek

Kominy płacowe nadal będą, a pacjenci mogą zostać bez lekarzy

- To ważny pakiet zmian. To ważne, że słyszymy od organizacji pacjentów, że te zmiany są potrzebne. Nic nie jest doskonałe, dlatego będziemy dalej konsultować przygotowywane rozwiązania. Chcemy, aby system był przyjazny zarówno dla pacjentów, jak i personelu medycznego – mówiła o projektach podczas ostatniego posiedzenia Rady Organizacji Pacjentów Jolanta Sobierańska-Grenda, minister zdrowia.

Czytaj też w LEX: Zmiany w wynagrodzeniach pracowników podmiotów leczniczych od 1 lipca 2026 r. >

Dostęp do diagnostyki się pogorszy

Porozumienie Rezydentów ocenia, że wprowadzenie rozwiązań ustawowych w aktualnie proponowanej formie grozi załamaniem dostępu do świadczeń, szczególnie w obszarach oddalonych od większych miast. - Nie adresuje podstawowej przyczyny “kominów płacowych”, jaką jest patologiczna i nieadekwatna wycena świadczeń. Z dużą pewnością ustawa jest próbą wykorzystania aktualnych nastrojów społecznych w celu oszczędności, nawet kosztem dostępności świadczeń. Jest to szczególnie alarmujące w obliczu prognozowanej na jesień akumulacji wyczerpujących się kontraktów na świadczenia limitowane – zaznacza organizacja.

Czytaj też w LEX: Projekty ustaw i rozporządzeń z zakresu prawa ochrony zdrowia > 

Krytykuje również przyjęty kształt ograniczeń związanych z zatrudnieniem zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i umów cywilnoprawnych. Projekt przewiduje wprowadzenie mechanizmu warunkowego zatrudniania osoby wykonującej zawód medyczny w kolejnym podmiocie – będzie uzależniony od udzielenia zgody przez kierownika pierwotnej placówki, co ma zabezpieczyć potrzeby kadrowe podstawowej placówki zatrudniającej. Ma to także przynieść korzyści dla pacjenta i ograniczyć rotację personelu, a tym samym zmniejszyć ryzyko popełnienia błędów medycznych.

Czytaj też w LEX: Jak zarządzać ryzykiem prawnym w placówce medycznej >

- Ochrona wartości prawnych, jakimi są życie i zdrowie człowieka, uzasadnia zatem nawiązywanie kolejnych stosunków zatrudnieniowych przez osobę wykonującą zawód medyczny od uzyskania zgody od wszystkich zatrudniających ją świadczeniodawców. Dopiero potwierdzenie przez nich, że dana osoba deklarującą gotowość pracy u kolejnego świadczeniodawcy, nie jest potrzebna do zaspokojenie potrzeb kadrowych związanych z udzielaniem pacjentom świadczeń opieki zdrowotnej, pozwoli na racjonalną alokację możliwości czasowych i siłowych danego medyka – uzasadnia resort zdrowia.

Jednocześnie w projekcie przewidziano możliwość wyrażenia zgody na czasowe odstąpienie od wymogów. Miałby wyrażać ją sam prezes NFZ w przypadku braku dostępności pracowników medycznych w danej dziedzinie lub potrzeby zabezpieczenia dyżuru medycznego. Tyle że, jak podkreśla Porozumienie Rezydentów, trudno nie dostrzegać istniejącego ryzyka podstawowych zaproponowanych rozwiązań – choćby takiego, że szpitale i przychodnie będą w tej sytuacji ograniczać, a następnie po prostu rezygnować ze świadczeń udzielanych w mniejszym wymiarze godzin. - Część badań diagnostycznych w szpitalach, przykładowo USG, często jest przeprowadzana przez lekarzy pracujących w wymiarze poniżej 80 godzin miesięcznie. Wspomagają oni istniejące zespoły diagnostyczne w zakresie konkretnych świadczeń albo (szczególnie w mniejszych placówkach) stanowią ich jedyne źródło. Wprowadzona zmiana pogorszy tym samym dostęp do diagnostyki dla pacjentów hospitalizowanych zarówno w dużych, jak i małych ośrodkach – wskazuje organizacja.

Czytaj też w LEX: Nowe uprawnienia PIP w zakresie umów cywilnoprawnych w ochronie zdrowia >

„Procent od zabiegu” do likwidacji

Proponowane zmiany mają też wprowadzić bezwzględny zakaz określania wynagrodzenia pracownika medycznego z tytułu udzielania świadczeń zdrowotnych jako stawki procentowej kwoty uzyskiwanej przez świadczeniodawcę od NFZ z tytułu realizacji tej umowy (czyli praktyki nazywanej potocznie „procentem od zabiegu”). Resort zdrowia podkreśla, że to szkodliwa praktyka, prowadząca do automatycznego wzrostu wynagrodzenia pracowników medycznych w konsekwencji każdorazowego podniesienia wyceny świadczeń. Jej eliminacja ma przyczynić się do zwiększenie liczby możliwych do sfinansowania przez NFZ świadczeń opieki zdrowotnej. Dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, podkreśla, że popiera działania w tym obszarze, ponieważ płacenie za procent od zabiegu prowadzi do ich nadwykonywania.

Powoduje to, że najlepiej wyceniane zabiegi są wykonywane, a inne marginalizowane. Niemniej podkreślam, że likwidacja procenta od zabiegów może spowodować spadek liczby wykonywanych zabiegów. Trzeba więc wprowadzić mechanizmy motywujące do wykonywania zabiegów. Mam wrażenie, że wprowadzenie sztywnej, maksymalnej stawki godzinowej nie jest motywujące. Widziałbym to raczej jako widełki bądź siatkę płac – komentuje ekspert.

Czytaj też w LEX: Sztuczna inteligencja jako narzędzie optymalizujące procesy w placówce medycznej >

Ryzyko ograniczenia zabiegów zauważa też Porozumienie Rezydentów, które zarzuca resortowi brak rzetelnej analizy skutków proponowanych rozwiązań. - Same umowy na procent od procedury dotyczą ponad jednej trzeciej kontraktów lekarskich. Naiwnym jest założenie, że wszystkie te świadczenia po wejściu w życie ustawy będą realizowane w tej formie i tej samej liczbie co dotychczas. Należy założyć, że liczba świadczeń dostępnych w publicznym systemie spadnie, zapewne w sposób niejednorodny i niektóre obszary medycyny będą znacznie bardziej dotknięte. Będzie to znacząca zmiana, w naszej ocenie katastrofalna dla systemu publicznego. Jednocześnie projekt nie przewiduje przy tym żadnego mechanizmu zastępczego lub pomocniczego, który zabezpieczyłby pacjentom dostęp do świadczeń – zaznaczają w stanowisku.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej