Sejm za częściową dekryminalizacją aborcji, ale to wciąż nie realizuje wyborczych obietnic
We wtorek Sejm przyjął ustawę dopuszczającą aborcję w przypadku ciężkiej wady płodu, a więc przywracającą trzecią przesłankę, którą Trybunał Konstytucyjny sześć lat temu uznał za niekonstytucyjną. Teraz przepisami zajmie się Senat, a następnie trafią one na biurko prezydenta, przez którego z dużym prawdopodobieństwem mogą nie zostać podpisane. Na czwartek zapowiedziano też protesty ze względu na to, że nowelizacja nie uwzględnia legalnej aborcji do 12. tygodnia w każdym przypadku, co było obietnicą wyborczą Koalicji Obywatelskiej.

Przypomnijmy, że jednym ze stu konkretów, których realizację zapowiedziała Koalicja Obywatelska po wygranych wyborach, było wprowadzenie legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji do 12. tygodnia, niezależnie od przesłanek. - Żaden szpital działający w ramach NFZ nie będzie mógł zasłonić się klauzulą sumienia i odmówić zabiegu. Decyzja musi należeć do kobiety - zaznaczono. Do Sejmu trafiły projekty w tej sprawie, a praca nad nimi toczyła się od 2024 r. Wcześniej premier Donald Tusk wraz z Izabelą Leszczyną, ówczesną ministrą zdrowia, i Adamem Bodnarem (ówczesnym ministrem sprawiedliwości), przedstawili wytyczne dla prokuratorów i szpitali. Są one formalnie niewiążące, ale miały na celu przedstawienie pewnych podstaw przed przyjęciem nowej regulacji. Wskazano w nich m.in. jednoznacznie, że aborcja ze względu na stan zdrowia psychicznego kobiety jest dopuszczalna i wystarczy w tej sytuacji opinia jednego lekarza.
Dwie "kompromisowe" nowelizacje
Prace nad regulacjami wciąż się przeciągały, a we wcześniejszym głosowaniu w Sejmie, ze względu na brak porozumienia w koalicji rządzącej, nie udało się przyjąć nawet częściowej dekryminalizacji. Teraz za przywróceniem przesłanki możliwości dokonania legalnej aborcji w przypadku ciężkiej wady płodu głosowało 233 posłów, przeciw było 203, a 1 wstrzymał się od głosu. Za przyjęciem ustawy byli wszyscy głosujący posłowie KO (152 posłów), Lewicy (21), Centrum (14) Polski 2050 (14) i Razem (4). W PSL-TD 24 posłów było za ustawą, pięcioro przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. Za głosowało też czworo posłów niezależnych, a dwoje było przeciwnych. Przeciw ustawie opowiedzieli się wszyscy obecni posłowie PiS (136), Rozwoju Plus (38), Konfederacji (15) oraz kół Demokracja (4) i Konfederacja (3).
Drugą zmianą w tej sprawie, którą przyjął Sejm, jest nowelizacja kodeksu karnego, która przewiduje częściową dekryminalizację aborcji za zgodą kobiety oraz za pomoc w aborcji w przypadku ciężkiej wady płodu. Regulacja zakłada m.in.: uchylenie art. 152 par. 1, zgodnie z którym przerwanie za zgodą kobiety jej ciąży z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3; uchylenie art. 152 par. 2, zgodnie z którym tej samej karze podlega osoba, która udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ww. ustawy (pomocnictwo) lub ją do tego nakłania; dodanie w art. 152 par. 4, zgodnie z którym nie popełnia przestępstwa lekarz, pielęgniarka lub położna, jeżeli przerwanie ciąży jest następstwem zastosowania procedury medycznej potrzebnej do uchylenia niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu kobiety ciężarnej lub gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Oba projekty trafią teraz do Senatu, a następnie na biurku prezydenta. Karol Nawrocki m.in. w trakcie kampanii wyborczej publicznie wyrażał swoje "poparcie dla życia".
Protesty i tak będą
Organizacje społeczne walczące o prawo do legalnej aborcji na czwartek, 22 października br., zapowiedziały protesty, również w sprawie kształtu przegłosowanych nowelizacji. - Wbrew temu, co padło dziś z mównicy sejmowej, prawo nie służy rozstrzyganiu, czy aborcja jest dobra czy zła. Prawo nadaje kształt i zakres ochrony prawnej. I dziś polskie przepisy nadal nie zapewniają kobietom ochrony, której potrzebują. Ciąża – tak jej prowadzenie, jak i możliwość jej przerwania – jest elementem zdrowia reprodukcyjnego kobiety, którego obecne prawo nie chroni - zaznaczyła w oświadczeniu wydanym po głosowaniach fundacja FEDERA.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.




