Za mało lekarzy bada młodych sportowców
Trenujący sport i startujący w zawodach powinni mieć specjalne orzeczenia lekarskie wystawione przez uprawnionych do tego lekarzy. Problem w tym, że takich medyków jest za mało, więc pojawił się apel do resortu zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia, aby to jakoś zmienić.

Zawodnik, który uczestniczy we współzawodnictwie organizowanym przez jakiś związek sportowy, musi mieć orzeczenie lekarskie o stanie zdrowia umożliwiające bezpieczne uczestnictwo w takiej rywalizacji. Problem w tym, kto ma mu takie orzeczenie wystawić. Na krótką ławkę kadrową w medycynie sportowej zwraca uwagę poseł Tadeusz Tomaszewski, który w tej sprawie złożył do resortu zdrowia (MZ) interpelację nr 14785. Opierając się na opinii Wielkopolskiej Przychodni Sportowo-Lekarskiej w Poznaniu, poseł podkreśla, że od kilku lat narasta problem małej liczby lekarzy uprawnionych do wykonywania orzecznictwa sportowo-lekarskiego.
Kilkadziesiąt osób na województwo
Sprawy te reguluje art. 37 ust. 1 ustawy z 25 czerwca 2010 r. o sporcie (Dz. U. z 2026 r. poz. 95), ale to nie przepisy są w tym przypadku problemem.
W województwie wielkopolskim, podobnie jak w innych regionach kraju, obserwowany jest dramatyczny niedobór lekarzy uprawnionych do wykonywania orzecznictwa sportowo-lekarskiego. Sytuacja ta bezpośrednio zagraża ciągłości świadczeń, realizacji kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ), a przede wszystkim bezpieczeństwu zdrowotnemu dzieci i młodzieży uprawiającej sport w klubach, szkołach i akademiach sportowych – pisze pos. Tomaszewski.
W Wielkopolsce działa 9 placówek mających kontrakty z NFZ, a w całym tym regionie jest jedynie 34 lekarzy posiadających aktualny certyfikat Polskiego Towarzystwa Medycyny Sportowej (PTMS). Tytuł specjalistów posiada 24 w tym większość z nich to osoby w wieku emerytalnym, które skończyły lub w najbliższych latach zakończą działalność zawodową. Na Mazowszu te proporcje są trochę inne – 35 osób z certyfikatami PTMS i 62 lekarzy-specjalistów. Za to w Lubuskiem proporcje to odpowiednio 4 i 9. Razem w Polsce jest obecnie 275 lekarzy z certyfikatami PTMS, choć organizacja ta od 2002 r. wykształciła razem ok. 1300 osób.
Kłopoty ze szkoleniami
Od trzech lat nie odbyła się żadna edycja kursu „ABC medycyny sportowej" prowadzona przez PTSM będąca podstawowym warunkiem uzyskania kwalifikacji do orzekania o zdolności do uprawiania sportu przez dzieci i młodzież do 23. roku życia.
- Brak możliwości udziału w tym szkoleniu uniemożliwia młodym lekarzom zdobycie uprawień, a posiadającym te uprawnienia ich przedłużenie. W praktyce oznacza to całkowite zablokowanie dopływu kadr do systemu medycyny sportowej – zauważa poseł.
Tomaszewski zaznacza, że kurs PTMS i uzyskany certyfikat jest jedynym uprawniającym do orzekania o zdolności w świetle wytycznych NFZ i objętym jego finansowaniem. W 2026 r. takiego kursu jednak PTMS nie planuje.
Z kolei kurs organizowany przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego (CMKP) wymagany podczas szkolenia specjalistów w zakresie medycyny sportowej nie jest uznawany przez NFZ i tym samym nie daje możliwości samodzielnego orzekania o zdolności. Stąd paradoks, że kursy o podobnym zakresie programu szkolenia dają inne możliwości orzekania i finansowania przez NFZ.
Dużo zależy od NFZ
Sytuację dodatkowo komplikuje obowiązująca interpretacja NFZ, zgodnie z którą lekarze w trakcie specjalizacji, nawet po ukończeniu dwóch lat szkolenia a nieposiadający certyfikatu PTSM nie mogą samodzielnie wykonywać badań sportowo-lekarskich ani orzekać o zdolności do uprawiania sportu. Dziwi to pos. Tomaszewskiego, gdyż w innych dziedzinach medycyny taka praktyka jest dopuszczalna pod nadzorem lekarza prowadzącego, tymczasem w medycynie sportowej pozostaje to niemożliwe. A praktyczne skutki braku dostępności lekarzy uprawnionych do orzekania są groźne.
Tysiące dzieci i młodzieży uprawiających sport może zostać pozbawionych dostępu do obowiązkowych badań. Kluby, akademie, szkoły sportowe zgłaszają coraz większe trudności w przeprowadzaniu badań w ramach kontraktu z NFZ dopuszczających zawodników do treningów i startów w zawodach. W praktyce młodzi sportowcy pozostają bez aktualnych orzeczeń, co naraża ich zdrowie, bezpieczeństwo lub zmusza do korzystania z płatnych badań. Tym samym dochodzi do faktycznego naruszenia zasady równości i dostępności świadczeń gwarantowanych – alarmuje pos. Tomaszewski.
Ze zdaniem pos. Tomaszewskiego co do małej dostępności lekarzy sportowych zgadza się prof. dr hab. nauk medycznych Tomasz Kostka z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (a jednocześnie prezes PTMS), pytany o to przez Prawo.pl. Uważa, że w ciągu ostatnich 20 lat dostępność ta się nie zwiększyła, mimo podejmowanych w tym kierunku różnych prób.
Lekarze POZ nie rozwiążą problemu
Zgodnie z rozporządzeniem z 22 lipca 2016 r. w sprawie kwalifikacji lekarzy uprawnionych do wydania zawodnikom orzeczeń lekarskich o stanie zdrowia oraz zakresu i częstotliwości wymaganych badań lekarskich niezbędnych do uzyskania tych orzeczeń (Dz. U. z 2020 r. poz. 812) orzeczenie wydaje – co do zasady - lekarz-specjalista w dziedzinie medycyny sportowej. Dzieciom i młodzieży do ukończenia 21 lat, a także zawodnikom, dopóki nie ukończą 23. roku życia, orzeczenie może też wydać lekarz posiadający certyfikat ukończenia kursu wprowadzającego do specjalizacji w dziedzinie medycyny sportowej.
Kursy te są prowadzone obecnie przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego (CMKP) dla lekarzy, którzy rozpoczęli już specjalizację w dziedzinie medycyny sportowej – podkreśla prof. Kostka.
Prof. Kostka podkreśla, że po nowelizacji rozporządzenia 1 marca 2019 r. pojawiła się też możliwość orzekania przez lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) w odniesieniu do dwóch grup. Po pierwsze do dzieci i młodzieży do ukończenia 19 lat na podstawie profilaktycznego badania lekarskiego (tzw. bilansu zdrowia), a po drugie, do zawodników w wieku 19-23 lata na podstawie posiadanej dokumentacji medycznej.
Rozszerzenie uprawnień, uzgodnione z ówczesnym Ministerstwem Sportu i Ministerstwem Zdrowia, wynikało ze zwiększającego się zapotrzebowania na lekarzy orzekających o kwalifikacji do udziału w treningu fizycznymi uczestnictwie we współzawodnictwie sportowym – tłumaczy prof. Kostka, jednak jest sceptyczny, gdyż lekarze POZ nie mają szans mieć takiego przygotowania merytorycznego, jak ktoś po czteroletnim szkoleniu specjalizacyjnym z medycyny sportowej.
Zdaniem pos. Tomaszewskiego lekarze POZ nie rozwiążą jednak problemu. Orzecznictwo sportowo-lekarskie wymaga odrębnej, specjalistycznej wiedzy, dlatego lekarze POZ - mimo zaangażowania w opiekę nad dziećmi i młodzieżą - nie podejmują się orzekania o zdolności do uprawiania sportu. Pos. Tomaszewski apeluje więc do MZ i NFZ o pilną poprawę przepisów i praktyk w sprawie orzecznictwa lekarskiego.
Na marginesie prof. Kostka zaznacza także, że jest niespójność w przepisach i lekarze POZ wydają orzeczenia sportowo-lekarskie, opierając się na bilansie zdrowia, w praktyce łamią przepisy, gdyż zakres i częstotliwość badań objętych bilansem zdrowia różnią się od tych zawartych w rozporządzeniu.
Resort zdrowia i NFZ mają jeszcze czas na odpowiedź na interpelację, powinna ona być przygotowana w ciągu najbliższego tygodnia.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






