Zamiast Narodowego Instytutu Onkologii powstanie Krajowa Sieć Onkologii. Jej najważniejsze założenie to centralizacja chirurgii onkologicznej oraz decentralizacja chemio- i radioterapii. Dzięki temu pacjent ma mieć bliżej ośrodek, w którym będzie mógł prowadzić radio i chemioterapię w trybie jednodniowym.

- Założenia odpowiadają na to, co zapowiedział w swoim expose premier Mateusz Morawiecki na temat zintegrowania leczenia onkologicznego na terenie kraju – mówi Łukasz Szumowski, minister zdrowia. - Wprowadzenie pakietu onkologicznego wprowadziło dostęp do świadczeń, ale rozproszyło opiekę na bardzo wiele ośrodków, co uniemożliwia opiekę koordynowaną.

Leczy wielu, dlatego kiepskie wyniki

Po wprowadzeniu pakietu onkologicznego pieniądze przeznaczone na onkologię rozproszyły się, ale nie ma znaczącej poprawy wyników leczenia, a te w Polsce są kiepskie.

Wyniki leczenia onkologicznego są nawet 12 proc. gorsze niż w większości państw europejskich. To powoduje, że blisko milion Polaków z nowotworem ma mniejsze szanse na właściwe leczenie niż chorzy z zachodu Europy. By wyrównać ich szanse, resort zdrowia planuje rewolucję w ich leczeniu. Resort powołał zespół ds. zmian w onkologii, który przestawił swój raport. W nim podane jest jak ma wyglądać Krajowa Sieć Onkologiczna.

- Pacjent w tej rozporoszonej opiece jest zagubiony, brakuje koordynacji, dlatego potrzebne są zmiany, by środki przeznaczone na onkologię, były wydane w bardziej zoptymalizowany sposób – mówi prof. Piotr Czauderma, przewodniczący zespołu, który przygotowywał projekt sieci szpitali. - Potrzebne jest też coś co poprawi pacjenta za rękę od diagnozy do rekonwalescencji. Pacjent powinien wiedzieć, gdzie najszybciej zrobi tomograf, gdzie najbliżej miejsca zamieszkania będzie miał chemioterapię i radioterapię.

Wywiad z wiceministrem zdrowia Sławomirem Gadomskim na temat Krajowej Sieci Onkologicznej czytaj tutaj>>

W sieci opieka ma być skoordynowana. Zatem to nie pacjent będzie szukał, w którym szpitalu może się najszybciej zdiagnozować i zoperować, ale chory ma być przekazywany z jednego ośrodka do innego, gdzie będzie mógł jak najszybciej otrzymać odpowiednią terapię.

- Ośrodki będą zobligowane do tego, by przekazywać pacjenta z ośrodka niższego szczebla do wyższego – podkreśla Szumowski. – Będzie obowiązek współpracy miedzy ośrodkami. Będą musiały przekazywać sobie informacje, kiedy i gdzie chory ma się zdiagnozować i uzyskać terapię i dzięki temu powinny się poprawić efekty leczenia.

 


Struktura sieci

W sieci będzie Instytut - lider, czyli ośrodek wiodący w kraju, a w każdym województwie będzie ośrodek koordynujący leczenie, który będzie współpracował z placówkami działającymi na niższym szczeblu.

Liderem w leczeniu dorosłych będzie Centrum Onkologii w Warszawie. W onkologii dziecięcej ośrodkiem wiodącym w Polsce ma być stołeczne Centrum Zdrowia Dziecka, a w hematologii – Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie.

Oprócz trzech ośrodków krajowych powstaną także wojewódzkie ośrodki koordynujące. Prawdopodobnie będzie ich tyle samo, co województw. Takim wojewódzkim ośrodkiem będzie mógł zostać ośrodek, który zaproponuje kompleksową opiekę i będzie w stanie koordynować opiekę nad pacjentami na danym obszarze.

Rolą krajowych ośrodków koordynujących będzie zapewnienie harmonijnej działalności sieci, w tym ocena jakości i jej funkcjonowania, ale też np. koordynacja badań naukowych, czy też działań profilaktycznych i programów przesiewowych.

Narodowa Rada Onkologiczna

Powstanie także Narodowa Rada Onkologii i to będzie organ koordynujący, zarządzający pracę wszystkich ośrodków, które wejdą do Krajowej Sieci Onkologicznej.

Radę ma liczyć 21 osób. Ma ją tworzyć grono ekspertów, ale także przedstawiciele organizacji pacjentów onkologicznych. Rada ma powoływać zespoły pracujące nad konkretnymi zagadnieniami oraz współpracować z konsultantami.

Rada będzie koordynować działanie Krajowej Sieci Onkologii. Ma także określać obiektywne kryteria kwalifikacji podmiotów do poziomów KSO, czyli określanie ich stopnia referencyjności i zadań w systemie.

Ten zapis budzi wątpliwości. Fundacja Onkologiczna Alivia podkreślała, że jedenastu członków Rady będą wskazywać krajowe ośrodki koordynujące oraz wojewódzkie środki koordynujące.

„ Oznacza to z jednej strony, że Rada oceniająca KSO będzie składać się w większości z jej członków. Jest to konflikt interesów oraz sytuacja wysoce niepokojąca, właściwie uniemożliwiająca sprawny zarząd oraz społeczną kontrolę nad systemem opieki onkologicznej” – podkreśla Alivia.

Rada ma koordynować jednostki należące do sieci na różnych jej poziomach.

Harmonogram prac

Do sieci na pewno wejdą także ośrodki akademickie. W raporcie przygotowanym przez ekspertów wskazano, że powinny powstać także ośrodki doskonałości, kompetencji i ośrodki satelitarne.

Centra kompetencji to ośrodki takie jakie np.: Breast Cancer Unit, czyli ośrodki specjalizujące się w kompleksowym leczeniu kobiet z rakiem piersi. Pacjentka, która trafi do takiego ośrodka może liczyć na postawienie szybkiej diagnozy i później zaplanowanie odpowiedniego leczenia, bo na miejscu jej terapię ustala konsylium lekarzy kilku specjalności m.in.: radiolog, genetyk, onkolog, chirurg, czy też radioterapeuta.

Natomiast centra doskonałości to ośrodki wyspecjalizowane w jednej dziedzinie np. w zakresie chirurgii onkologicznej, czy też wysokospecjalistycznej radioterapii.

Zgodnie z założeniami ma działać infolinia, na której pacjent ma się dowiedzieć, gdzie ma ośrodki specjalizujące się w leczeniu danego nowotworu.

Pilotaż w 4 województwach

Te nowy model organizacji opieki nad pacjentem onkologicznym ma zostać przetestowany w pilotażu, który ma się rozpocząć w tym roku w czterech województwach. Jego wprowadzenie ma wdrożyć odpowiednie rozporządzenie ministra zdrowia.

– Nie podamy jeszcze województw, w którym rozpoczniemy się pilotaż. Musimy wybrać regiony na różnym poziomie zaawansowania opieki – podkreśla Szumowski i dodaje, że na podstawie wniosków z pilotażu będą mogli ocenić koszty opieki koordynowanej, a te na pewno będą wyższe niż obecnie.

Duże zmiany w chirurgii onkologicznej

Dzisiaj 2600 ośrodków realizuje umowy z zakresu chirurgii onkologicznej u dorosłych. To jest nieefektywne z punktu widzenia systemu, ale co najważniejsze takie rozdrobnienie leczenia negatywnie wpływa także na jego jakość. Gdy pacjent  jest operowany w szpitalu, gdzie odbywa się kilkanaście operacji rocznie, jest większa szansa, że operator nie ma odpowiedniego doświadcznia niż, gdyby trafił do ośrodka, w którym się dużo operuje. 

Ma zostać wprowadzone kryterium ilości operacji podczas kwalifikacji placówek do sieci. Będzie to jeden z wielu warunków, jakie będą musiały spełnić jednostki należące do sieci.

- Wiemy, że w chirurgii onkologicznej lepsze wyniki uzyskuje się  w ośrodkach, gdzie wykonuje się więcej operacji, dlatego chcemy wprowadzić koncentrację wysokospecjalistycznych procedur – mówi Szumowski.

Harmonogram prac legislacyjnych

W tym roku ma się rozpocząć pilotaż, który potrwa półtora roku. Jednak już po pół roku, mają być wyciągnięte pierwsze wnioski dotyczące kosztów i funkcjonowania nowego modelu opieki onkologicznej.

W przyszłym roku ma się ukazać projekt ustawy, która wprowadzi nowy system organizacyjny w onkologii. W nim mają być m.in.: podane kryteria, które ośrodki będą musiały spełnić, by wejść do sieci.

- Od wiosny będą będziemy pracować nad projektem ustawy wprowadzającym sieć onkologiczną – mówi Szumowski.

W ustawie mają być także kryteria, które muszą spełnić placówki, które chcą być wojewódzkimi ośrodkami koordynującymi, a jakie te, które chcą zostać ośrodkami niższego szczebla.

Całość projektu ma się zakończyć w 2020 r.

- Wzorowaliśmy się na francuskim modelu opieki nad pacjentem onkologicznym – podkreśla prof. Czauderma. - Jest uważany za jeden z najlepszych na świecie.