Po trzech kwartałach 2020 r. liczba Polaków posiadających prywatne ubezpieczenie zdrowotne wzrosła o 10,6 proc. rok do roku, a wartość składki przekroczyła łącznie 665 mln złotych, poinformowała niedawno Polska Izba Ubezpieczeń (PIU). Ponadto, z opublikowanego przez GUS Narodowego Rachunku Zdrowia wynika, że wydatki prywatne Polaków (w tym zakup leków), to prawie 29 proc. wszystkich kosztów medycznych. Kiedy porównamy to z grudniowymi wynikami Eurostat dla całej UE, okazuje się, że w Polsce wydaje się więcej środków prywatnych na zdrowie niż w Czechach (17 proc.) i niemal dwukrotnie więcej niż za naszą zachodnią granicą – w Niemczech tylko 15 proc. kosztów pokrywanych jest z budżetów domowych.

Dlaczego? - Czechy wydają na ochronę zdrowia 5,3 proc. PKB, podczas gdy my 3,9 proc. Zanim nadrobimy tę różnicę, doraźnym rozwiązaniem wydają się wydatki prywatne, w tym dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne, coraz częściej włączane do systemu benefitów przez polskich pracodawców - ocenia Xenia Kruszewska, dyrektor Działu Ubezpieczeń Zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia. 

 


Pandemia zwiększyła zainteresowanie prywatnymi ubezpieczeniami

Prywatne ubezpieczenia stały się ważnym elementem ochrony zdrowia dla Polaków, ponieważ zapewniają szybki dostęp do wysokiej jakości opieki medycznej- ocenia Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU. - Ponadto zwiększyła się liczba posiadaczy indywidualnych polis zdrowotnych. Wzrost jest tu prawie trzykrotnie wyższy niż w przypadku ubezpieczeń grupowych. Wpływ na to może mieć trudna sytuacja w publicznej opiece zdrowotnej, obciążonej walką z SARS CoV-2 – dodaje.  Według ekspertów wielu Polaków szuka pomocy poza systemem publicznym, bo nie chce lub wręcz nie może czekać w długiej kolejce do świadczeń opłacanych przez NFZ. W szczególności dotyczy to wizyt u specjalistów, w kolejce do których możemy czekać wiele miesięcy, o ile nie lat.  To powód numer jeden – łatwy i niemal natychmiastowy dostęp do wysokiej jakości opieki medycznej - mówi Xenia Kruszewska. - Zwłaszcza teraz, gdy dostęp do niej jest dodatkowo ograniczony przez pandemię. Zdaniem dyrektor Kruszewskiej kolejne firmy decydują się na zakup grupowego ubezpieczenia zdrowotnego, i to mimo niepewnej sytuacji gospodarczej. -  Takie ubezpieczenie stało się najważniejszym benefitem pracowniczym w ogóle - dodaje. Dorota M. Fal przyznaje, że mimo niepewności wywołanej spowolnieniem gospodarczym, pracodawcy nie rezygnują z polis zdrowotnych.  W efekcie już ponad 3 mln Polaków korzysta z dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. Pandemia sprawiła też, że popularnością zaczęły się cieszyć wizyty u specjalistów od zdrowia psychicznego, kręgosłupa, ale także internistów.

Rośnie zainteresowanie leczeniem wad kręgosłupa i zdrowiem psychicznym]

- Wśród pracodawców szczególnie wzrasta poziom zainteresowania dodatkową profilaktyką, m.in. psychologiczną, wad postawy i kardiologiczną - ocenia Xenia Kruszewska.. Eksperci nie mają wątpliwości, że to pokłosie pracy zdalnej, izolacji i dodatkowego stresu.  Zainteresowanie poradami psychiatrycznymi i psychologicznymi wzrosło o 36 proc. rok do roku. - Wiele firm ubezpieczeniowych włączyło też w zakres polisy opiekę psychologa, ponieważ w warunkach izolacji, wprowadzonych obostrzeń i dużej niepewności gospodarczej zwiększyło się zapotrzebowanie na usługi psychologiczne - zauważa Dorota M. Fal. Z kolei zdaniem Xeni Kruszewskiej o stanie zdrowia Polaków i ich chęci naprawy problemów wynikających z izolacji i braku ruchu, świadczy liczba badań rezonansu magnetycznego i tomografii kręgosłupa. - W drugiej połowie 2020 r. była ona praktycznie równa z tym samym okresem 2019 r., ale w czwartym kwartale większa. Oznacza to, że większość ludzi zdaje sobie sprawę z konieczności zadbania o ewentualne wady postawy i stara się z nimi walczyć najlepiej jak może w obecnych warunkachdodaje Xenia Kruszewska. Dorota M. Fal zwraca uwagę na jeszcze inny aspekt.  Oferta zakładów ubezpieczeń została w wielu przypadkach wzbogacona także o usługi podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) - mówi. - Przed wybuchem pandemii dla ubezpieczonych ważny był przede wszystkim dostęp do specjalistów. W sytuacji epidemicznej wzrosło natomiast zainteresowanie konsultacjami z internistami i pediatrami - dodaje. Eksperci zwracają uwagę, że dodatkowo ubezpieczyciele zaoferowali organizację testów na COVID-19.