Marszałek Elżbieta Polak w ubiegłym tygodniu spotkała się z wiceministrem zdrowia Sławomirem Neumannem, z którym rozmawiała o budowie bazy LPR na północy regionu.
- Decyzje praktycznie zapadły. Rząd kupi w tej perspektywie cztery śmigłowce medyczne. Jeden kosztuje 29 mln zł. Ma trafić do Gorzowa, ale my musimy spełnić pewne warunki. Musimy wspólnie sfinansować budowę bazy. Ta w Przylepie kosztowała 5 mln zł. Baza w Gorzowie nie powinna być droższa. Szpital wojewódzki już jest przygotowany, by powstała na jego terenie. Jej budowa nie powinna trwać dłużej niż dziewięć miesięcy i powinna powstać jeszcze w tej perspektywie - powiedziała marszałek.

Czytaj: LPR: otwarcie całodobowej bazy śmigłowcowej w Krakowie >>>

Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki podkreślił, że jego priorytetem jest bezpieczeństwo zdrowotne Lubuszan, dlatego Rada Miasta Gorzowa już podjęła uchwałę intencyjną, że zaangażuje się w budowę bazy LPR.

- Jak istotna to dla nas sprawa, świadczą statystyki. Dolot do Gorzowa ze Szczecina czy Zielonej Góry jest zbyt długi, trwa nawet 40 minut. Dobrze o tym wiem, bo wiele razy, gdy pracowałem jako ratownik, wzywaliśmy śmigłowiec. Samorządy północy regionu walczą o tę sprawę od lat. Udało nam się wpisać inwestycję w dokumenty strategiczne województwa -  mówił prezydent Wójcicki.



 

Miasto i samorząd chcą partycypować w kosztach budowy po połowie. Plan jest taki, by baza powstała zanim trafi do niej śmigłowiec.

- W najbliższych dniach planujemy podpisać umowę trójstronną pomiędzy województwem, Ministerstwem Zdrowia i Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Chcemy, by budową bazy zajęło się LPR, bo mają w tym doświadczenie - podkreślała marszałek Polak.