Beata Igielska: Gdzie budowanie zaufania społeczeństwa do szczepień, skoro tak niewielka liczba pacjentów i pacjentek skorzysta z Funduszu Kompensacyjnego? Trzeba bowiem przejść wstrząs anafilaktyczny i być co najmniej 14 dni w hospitalizacji. Był przypadek nauczycielki, która nieomal nie zmarła po szczepionce AstraZeneca, a jednak była leczona sterydami ambulatoryjnie, nie hospitalizacyjnie.

Bartłomiej Chmielowiec: Jakiekolwiek rozwiązania prawne z natury rzeczy zapewne nie obejmują wszystkich ewentualności, choć rozwiązania zaproponowane w polskiej ustawie odnośnie Funduszu Kompensacyjnego są korzystne w porównaniu do ustaw funkcjonujących w niektórych innych krajach. Popatrzymy chociażby na rozwiązanie brytyjskie, gdzie odszkodowanie jest wypłacane w przypadku niepełnosprawności na poziomie co najmniej 60 proc. Z kolei w Norwegii musi być 15 proc. uszczerbek na zdrowiu. Pamiętajmy też, że Fundusz Kompensacyjny jest alternatywą - zawsze można też skierować swoje roszczenia wobec producenta szczepionek na drogę postępowania sądowego, cywilnego i tam dochodzić swoich praw.

Czytaj: Sejm odrzucił poprawki Senatu do ustawy o odszkodowaniach za powikłania po szczepieniach>>

 

Zdaje sobie pan sprawę, że to jest bardzo trudna, wyboista droga, na którą niewielu stać?

Tak, zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego bardzo dobrze, że w polskim porządku prawnym znajdzie się rozwiązanie takie jak Fundusz Kompensacyjny. Sadzę, że na takie rozwiązanie pacjenci i środowisko medyczne oczekiwali od wielu lat. Fundusz oprócz szczepień pandemicznych obejmie także szczepienia obowiązkowe z kalendarza szczepień.

Ale rząd nie wyraził zgody na poszerzenie katalogu szczepień objętych Funduszem od zaraz.

To prawda, NOPy, Niepożądane Odczyny Poszczepienne, po obowiązkowych szczepieniach zostaną objęte działaniem Funduszu od 1 stycznia 2023 roku.

Za wystąpienie samego wstrząsu anafilaktycznego i związanego z nim pobytu na izbie przyjęć czy SOR, pacjent będzie mógł uzyskać 3 tys. zł rekompensaty. Zaś za hospitalizację trwającą krócej niż 14 dni i wystąpienie wstrząsu, otrzyma 10 tys. zł. Za pobyty w szpitalu powyżej 14 dni, wysokość odszkodowania rośnie. Niemniej kwoty nie powalają. Szwedzi płacą słono za narkolepsję po szczepieniu na świńską grypę.

Owszem, kwoty z Funduszu Kompensacyjnego nie są wysokie, w porównaniu do kwot, które hipotetycznie można byłoby uzyskać w drodze postępowania sądowego. Jednak w sądzie sprawy toczą się latami, trzeba udowodnić winę producenta szczepionki, przedstawić dowody, świadków. Mimo nie najwyższych kwot, popatrzmy na to tak: proces administracyjny ma być szybki, kwota będzie zryczałtowana. Wtedy te kwoty wydają się być bardziej odpowiednie. Pacjent będzie mógł oczekiwać konkretnego rozwiązania sprawy, bo będzie wiedział, czy był w szpitalu powyżej 14 dni, czy poniżej. Niewygórowane kwoty są ponadto odzwierciedleniem zasobności finansowej państwa. Zobaczymy, jak w praktyce Fundusz będzie funkcjonował. Zawsze będzie można znowelizować tę ustawę. Moim zdaniem najważniejsze jest to, że takie rozwiązanie zostanie w końcu przyjęte i będziemy w czołówce krajów Zachodu, w których państwo bierze odpowiedzialność za niepożądane odczyny poszczepienne w sytuacji, gdy zachęca do szczepień. Dodajmy, że nie wszystkie kraje wprowadziły tego typu rozwiązania.

Słusznego określenia pan użył: „w końcu przyjęte”. Przypomnijmy, projekt przeleżał w zamrażalce sejmowej od kwietnia. A teraz dla odmiany martwi, że w niespełna dwie godziny Sejmowa Komisja Zdrowia zaakceptowała 15 stron poprawek złożonych przez wnioskodawców oraz Biuro Legislacyjne Sejmu do poselskiego projektu omawianej ustawy. Za przyjęciem całości projektu głosowali wszyscy z 19 obecnych na sali posłów. Niemal wszystkie poprawki do projektu ustawy zgłaszane przez posłów opozycji zostały przez Komisję odrzucone. Tempo ekspresowe, przyzna pan.

Nie odpowiadam za proces legislacyjny. Pytania o tempo prac nad ustawą należałoby kierować do posłów, do rządu. Projekt poselski niemalże jeden do jednego odpowiada projektowi rządowemu. Od kwietnia wiedzieliśmy, jak on będzie wyglądał. Były zapowiedzi i to znalazło odzwierciedlenie w ustawie, że wszyscy ci, którzy doznali NOP od momentu, gdy rozpoczęliśmy akcję szczepień na covid 19, zostaną objęci tą ustawą. Zgadzam się, powinna być wcześniej uchwalona, ale dobrze, że w ogóle jest.

Czy firmy farmaceutyczne, podobnie jak w innych krajach, będą musiały się składać na Fundusz Kompensacyjny do wysokości 2 procent umowy ze Skarbem Państwa? 

Tak, wszystkie te firmy, które podpiszą ze Skarbem Państwa umowy na dostawę szczepionek do szczepień obowiązkowych, będą się składać, z tym że do wysokości półtora procenta - tak jest w ustawie.

Czy na tym etapie prac legislacyjnych czegoś się boicie jako urząd, który ma to wszystko obsługiwać?

Przygotowywaliśmy się do tego procesu, nie boimy się, jesteśmy gotowi do realizacji zadania. Jak do każdego zadania podchodzimy w sposób procesowy, wiemy, jaki jest cel i jakich narzędzi mamy użyć.

Złożenie wniosku o przyznanie świadczenia kompensacyjnego podlega opłacie w wysokości 200 zł. Opłatę uiszcza się na rachunek bankowy Funduszu”. Czy naprawdę ta opłata jest konieczna? To kolejny czynnik wyhamowujący chęć zgłoszenia NOPu. Mam wiele sygnałów, że lekarze rejestrują je niechętnie przez nadmiar biurokracji.

Po pierwsze, nie ma żadnego znaczenia, czy NOP będzie zgłoszony przez personel medyczny do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Znaczenie ma, czy nastąpił wstrząs anafilaktyczny bądź była hospitalizacja.

Dlaczego w ogóle powstał pomysł na tę opłatę?

Tego typu opłata występuje we wszystkich rozwiązaniach, w których oczekujemy realizacji pewnych działań przez państwo, czy też dochodzimy roszczeń. Płacimy, składając wniosek paszportowy, wniosek o rejestrację pojazdu. Opłata ma zrekompensować choć w części koszty postępowania. 5 procent wartości sporu płacimy w postępowaniu sądowym, jeśli dochodzimy roszczeń. Opłata w przypadku Funduszu ma przeciwdziałać składaniu wniosków kompletnie niezasadnych, których intencją nie jest uzyskanie świadczenia, lecz inne działania. Do tej pory otrzymaliśmy blisko 600 różnego rodzaju zgłoszeń i pytań związanych z Funduszem Kompensacyjnym, w tym również już wnioski o wypłatę świadczenia kompensacyjnego, pomimo że ustawa jeszcze nie obowiązuje. Obawiamy się, że bez opłaty mogłyby się pojawić wnioski, których celem nie byłoby uzyskanie świadczenia.

 


Czy chce pan powiedzieć, że ktoś chciałby sparaliżować pracę waszego urzędu?

Tego się obawiamy. Mieliśmy „trollingowy” atak. Byliśmy zasypywani setkami identycznych pytań związanych z bezpieczeństwem szczepionek. Poza tym jeśli już zostanie przyznane świadczenie kompensacyjne, opłata zostanie zwrócona. Jak już wspomniałem, przesłanki świadczenia są tak jasne i obiektywne, że pacjent składając wniosek będzie mógł oczekiwać, czy wypłata nastąpi czy nie. Do całego procesu będzie stosowany Kodeks Postępowania Administracyjnego. Jego artykuł 267 pozwala zwolnić z takiej opłaty osoby niemajętne, które nie będą miały środków, by wpłacić 200 zł. Moim zdaniem to niezbyt wiele, jeśli popatrzymy na kwotę minimalnego wynagrodzenia za pracę. Nie składamy przecież co chwilę tego typu wniosków. Będzie to jeden wniosek w konkretnej sytuacji.

Ale dla babci, która otrzymuje minimalną emeryturę, 200 zł to poważna kwota.

No i właśnie wtedy znajdzie zastosowanie artykuł 267 Kodeksu Postępowania Administracyjnego. Na podstawie tego przepisu taka osoba będzie mogła zostać zwolniona z opłat. Na drukach wniosków będzie jasna informacja, że jeśli jesteś osobą niemajętną, możesz być zwolniony z opłaty.

Dotychczas otrzymaliście prawie 600 zgłoszeń i pytań związanych z Funduszem Kompensacyjnym. To całkiem sporo, jak w związku z tym pan widzi organizacyjnie wypłatę roszczeń? Ile osób będzie obsługiwało Fundusz?

Jesteśmy przygotowani od strony wiedzy, umiejętności, żeby obsłużyć ten proces. W projekcie rządowym znalazła się ocena skutków regulacji i były przewidziane dodatkowe 4 etaty. Liczę więc na nie. Jeśli projekt zostanie przyjęty, wystąpimy do Pana Premiera z wnioskiem, żeby te etaty zostały sfinansowane z rezerwy budżetowej. W ten sposób nie będziemy musieli rezygnować z realizacji innych naszych działań. Wiedzieliśmy o projekcie od kwietnia, czekamy na podpis pana Prezydenta i zaczynamy realizację zadania.

Czy Kodeks Postępowania Administracyjnego wystarczająco zabezpiecza dziedziczenie w przypadku śmierci pacjenta dotkniętego NOP?

Tak, art. 30 paragraf 4 Kodeksu Postępowania Administracyjnego mówi, że w sprawach dotyczących praw dziedzicznych w razie śmierci strony w toku postępowania na miejsce dotychczasowej strony występują jej następcy prawni, jest jak się wydaje wystarczającym zabezpieczeniem i nie ma potrzeby w procesie legislacyjnym w sposób szczególny regulować tej kwestii w ustawie.

Dlaczego?

Ponieważ do całego procesu wprost będziemy stosować Kodeks Postępowania Administracyjnego, o czym już mówiliśmy. Tym samym będziemy stosować wprost art. 30, a świadczenie będzie mogło być dziedziczone.

Czy te zmiany prawne staną się furtką do no fault - bez winy - odnośnie błędów medycznych?

Obecnie na etapie procesu legislacyjnego są dwie bardzo ważne ustawy: o badaniach klinicznych oraz o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjentów. W ustawie o badaniach klinicznych jest zaproponowany podobny mechanizm, jak w ustawie o chorobach zakaźnych - jest przewidziany fundusz kompensacyjny szkód związanych z badaniami klinicznymi, który również będzie obsługiwał Rzecznik Praw Pacjenta. Gdy ustawa wejdzie w życie, będziemy wypłacać świadczenia z tytułu niepożądanych zdarzeń w trakcie badań klinicznych. Kolejne bardzo dobre rozwiązanie jest zawarte w ustawie o jakości i bezpieczeństwie. Tam właśnie jest system no fault. Zakłada on, że personel medyczny będzie mógł zgłosić zdarzenie niepożądane bez ryzyka odpowiedzialności karnej. Ustawa zakłada też monitorowanie w sposób uporządkowany zdarzeń niepożądanych, tak, aby więcej do podobnych zdarzeń nie doszło. Ustawa zawiera rozwiązanie, że w sytuacji gdy doszło do niepożądanego zdarzenia medycznego, czyli do błędu medycznego, pacjent lub jego najbliżsi będą mogli dochodzić roszczeń z Funduszu Kompensacyjnego obsługiwanego również przez Rzecznika Praw Pacjenta. Reasumując, jeśli weszłyby w życie fundusze kompensacyjne odnośnie szczepień, badań klinicznych i błędów medycznych, moim zdaniem mielibyśmy jedne z najlepszych, jeśli nie najlepsze rozwiązania prawne co do możliwości dochodzenia roszczeń przez pacjentów.

Bartłomiej Chmielowiec jest prawnikiem, od 2017 roku jest Rzecznikiem Praw Pacjenta. Przez wiele lat był Głównym Specjalistą w Wydziale Prawnym Biura Rzecznika Finansowego (wcześniej Rzecznika Ubezpieczonych) oraz dyrektorem Zarządu Zasobów Mieszkaniowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.