Gertruda Uścińska, prezes ZUS w publicznych wystąpieniach wskazywała, że zmniejszył się spływ składki zdrowotnej za kwiecień. W kwietniu br. ZUS pobrał składkę zdrowotną w wysokości ok. 6,2 mld zł. To jest o 1 mld zł mniej niż w kwietniu ubiegłego roku, kiedy Zakład pobrał i przekazał do NFZ kwotę 7,2 mld zł.

Wysokość środków finansowych jakie dostaje NFZ ma zaś bezpośredni wpływ na finanse szpitali, przychodni i poradni specjalistycznych. Niemniej jednak, sytuację finansową ochrony zdrowia, może jednak uratować inny mechanizm, który był przez wielu ekspertów krytykowany w momencie wprowadzania go. Chodzi o mechanizm 6 proc. PKB,  zgodnie z którym  finansowanie ochrony zdrowia jest obliczane na podstawie Produktu Krajowego Brutto sprzed dwóch lat. Wprowadziła go nowela ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych z 5 lipca 2018 r.

Czytaj w LEX: Zmiany w realizacji i rozliczaniu umów o udzielanie świadczeń w związku z epidemią koronawirusa - ułatwienia dla świadczeniodawców >

Finansowanie ochrony zdrowia na poziomie z 2018 r.

Mocą tej ustawy, rząd wprowadził przepisy, zgodnie z którymi środki na ochronę zdrowia będą stopniowo rosły, osiągając poziom 6 proc. PKB w 2024 r. Z tym, że jest brane pod uwagę PKB sprzed dwóch lat. Do tego czasu miały być zagwarantowane na nieco niższym poziomie, ale jednak zapewnione przez przepisy. A te przewidują, że finansowanie ochrony zdrowia w najbliższym czasie musi wynosić:

  • 5,03 proc. PKB w 2020 r. (5,03 proc.);
  • 5,30 proc. PKB w 2021 r. (5,22 proc.);
  • 5,55 proc. PKB w 2022 r. (5,41 proc.);
  • 5,80 proc. PKB w 2023 r

Czytaj w LEX: Tarcza antykryzysowa 2.0 - szczególne instrumenty wsparcia dla podmiotów leczniczych w walce z SARS-CoV-2  >

 

Finansowanie ochrony zdrowia w trudnych czasach

Wielu ekspertów wskazywało wcześniej, że poziom nakładów na ochronę zdrowia będzie w 2024 roku znacznie zaniżony i nie przystający do potrzeb. Teraz, w dobie pandemii koronawirusa, kiedy w spadają wpływy  do budżetu NFZ, te zapisy mogą okazać się finansową poduszką bezpieczeństwa.  Bo w praktyce oznaczają, że jeśli NFZ nie uzyska w 2020 r. wpływu ze składki zdrowotnej na poziomie określonym w planie finansowym NFZ, rząd będzie musiał wyrównać tę różnicę i dotować płatnika.

 


-To jest dobry przepis na trudne czasy, których nadejścia nikt w 2018 r. nie przewidział. W mojej ocenie, finansowanie placówek medycznych, jest zabezpieczone. Rząd będzie zapewne musiał zmodyfikować ustawę budżetową na ten rok, ale pieniądze na ochronę zdrowia są zabezpieczone. Skoro płyną zapewnienia,  że program 500 + będzie realizowany, to i nie sądzę aby rząd zmieniał przepisy gwarantujące w tym roku 5,03 proc. PKB z 2018 r., a w 2021 r. 5,3% PKB z 2019 r. mówi Małgorzata Gałązka-Sobotka, ekspert ds. ochrony zdrowia Uczelni Łazarskiego oraz członek Rady Funduszu NFZ.

Według GUS PKB W 2018 r. wyniosło 585 mld dolarów.

Innym projektem, który mógłby ratować finanse służby zdrowia w trudnym okresie jest zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, zapowiedział wprowadzenia Funduszu Medycznego w odpowiedzi na decyzję o przekazaniu do TVP 2 mld zł.  Fundusz Medyczny, miał stanowić trzy miliardy złotych dla służby zdrowia, głównie dla pacjentów onkologicznych, a także finansowanie leczenia dzieci dotkniętych chorobami onkologicznymi i chorobami rzadkimi. Na razie jest cisza na temat tych pieniędzy.