Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

E-dokumentacja medyczna nadal nie jest standardem, choć powinna

Miało być nowocześnie, wygodnie i sprawnie - zarówno dla lekarzy, jak i pacjentów. Rzeczywistość pokazuje jednak, że wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej w praktyce jest dalekie od ideału. Choć placówki medyczne mają obowiązek udostępniania dokumentów w takiej formie od dobrych kilku lat, wiele z nich wciąż tego nie robi. Powodem są często bariery technologiczne i finansowe, ale z drugiej strony eksperci podkreślają, że skoro istnieje obowiązek, to należałoby weryfikować jego przestrzeganie.

stetoskop

Centrum e-Zdrowia poinformowało ostatnio o nowej funkcji dostępnej w aplikacji mojeIKP. Chodzi o możliwość sprawdzenia swojej elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM), przypisanej do poszczególnych wizyt lekarskich i innych zdarzeń medycznych. Jak wylicza CeZ, pacjenci zyskują dostęp m.in. do: wyników badań laboratoryjnych, wypisów ze szpitala czy informacji o diagnozie i leczeniu od lekarzy specjalistów. To dla pacjenta wygodne, bo eliminuje konieczność posiadania papierowej dokumentacji, którą trzeba pobierać bezpośrednio z danej placówki i nosić przy sobie, aby móc pokazać ją lekarzowi w trakcie wizyty.

Czytaj także: Elektroniczna dokumentacja medyczna dostępna w mojeIKP

Obowiązek jest, (dosłownie) na papierze

- Przejrzałam ostatnio swoje zdarzenia medyczne z kilku lat, w tym wizyty lekarskie, zarówno na NFZ, jak i prywatne. Na kilkadziesiąt takich wizyt, elektroniczna dokumentacja medyczna jest podpięta pod zaledwie dwie, i to z 2021 roku. Dochodzę więc do wniosku, że w praktyce działa to raczej średnio, ale z czego to wynika? – pyta nas Czytelniczka Prawo.pl z warszawskiej Ochoty.

Częściową odpowiedź na to pytanie daje w zasadzie już sam komunikat CeZ w sprawie nowej funkcjonalności. - Jest jednak jedno zastrzeżenie – dokumenty są dostępne w mojeIKP (oraz IKP) pod warunkiem, że placówka medyczna umieściła je w systemie e-zdrowie (P1). Placówki medyczne powinny je przekazywać od lipca 2021 r., jednak w praktyce wiele z nich tego nie robi – zastrzega CeZ. 

Teoretycznie, obowiązek prowadzenia dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej w pierwszej kolejności wprowadziło rozporządzenie ministra zdrowia z dnia 6 kwietnia 2020 r. w sprawie rodzajów, zakresu i wzorów dokumentacji medycznej oraz sposobu jej przetwarzania. Wydano je na podstawie upoważnienia ustawowego zawartego w ustawie o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta. W rozporządzeniu zaznaczono, że dokumentacja medyczna jest, co do zasady, prowadzona przez placówkę medyczną w formie elektronicznej, może być jednak papierowa, jeśli osobny przepis tak stanowi albo jeśli uniemożliwiają to warunki organizacyjno-techniczne. Następnie znowelizowano również ustawę o systemie informacji w ochronie zdrowia. To wówczas wskazano 1 lipca 2021 r. jako ostateczną datę graniczną na zapewnienie warunków tworzenia EDM.

Karać czy nie?

W żadnym dokumencie nie przewidziano jednak konsekwencji, gdy placówki ochrony zdrowia nie prowadzą elektronicznej dokumentacji – choć resort zdrowia wyraźnie wskazuje, że pacjent powinien mieć do niej dostęp zarówno w przypadku wizyty w ramach NFZ, jak i prywatnej.

Czy powinno się więc pomyśleć o wprowadzeniu kar finansowych? Zdania w tym zakresie są podzielone.

- Kwestia wprowadzenia dodatkowych sankcji, zwłaszcza finansowych, które dotknęłyby świadczeniodawców nieprzekazujących elektronicznej dokumentacji medycznej do systemu e-zdrowie (P1). wzbudza wiele emocji. To skrajne i radykalne rozwiązanie. Drugą skrajnym podejściem mógłby być brak reakcji na to, co rzeczywiście obserwujemy: mimo że placówki medyczne mają obowiązek przekazywania dokumentacji już do od lipca 2021 roku, w praktyce wiele z nich tego nie robi. Pomiędzy tymi skrajnościami istnieje jednak trzecia droga, polegająca na coraz mocniejszym zachęcaniu placówek do aktywnego raportowania do systemu P1, zarówno ze strony administracji publicznej, jak i pacjentów. Wprowadzenie EDM do aplikacji mojeIKP, z której korzysta już blisko 5 milionów Polaków, może się do tego przyczynić. To rzesza użytkowników, którzy mogą mieć wyniki swoich badań zawsze pod ręką – w telefonie. Jeśli każdy pacjent zacznie dopominać się o te dane, zacznie pytać pracowników placówek i lekarzy, dlaczego nie widzi np. wykonanych niedawno badań w aplikacji mojeIKP, będzie jak pojedyncza kropla, która drąży skałę – uważa Tomasz Kulas, rzecznik prasowy Centrum e-Zdrowia.

Odmienne zdanie w tej sprawie ma dr hab. n. praw. Radosław Tymiński, adwokat, prowadzący blog prawalekarzy.pl.

Wymogi się wprowadza, ale nie weryfikuje się ich przestrzegania, tak samo jest w przypadku elektronicznej dokumentacji medycznej. Powoduje to, że wiele podmiotów leczniczych ma dokumentację papierową, co jest jawnym łamaniem prawa, a pomimo tego nie ponosi żadnych konsekwencji. Znam przypadki, w których podmioty te mają: autoryzację, kontrakt z NFZ, otrzymują akredytację do kształcenia rezydentów czy inne akredytacje i certyfikaty. W ostateczności to pacjent na tym traci, ponieważ jego prawa nie są tak respektowane tak, jak powinny być – podkreśla prawnik.

Zła wola? Niekoniecznie 

O tym, że z prowadzeniem EDM w praktyce jest sporo problemów, już dwa lata temu mówił też Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta. Podkreślał przy tym, że jest to ważne zarówno dla pacjenta, jak i lekarza, który ma dzięki temu wgląd w historię leczenia i pełniejszy obraz zdrowia danej osoby. Zwracał również uwagę, że brak EDM jest niezgodny z obowiązującym prawem i może rzutować na bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów, a nawet świadczyć o stosowaniu przez placówkę zobowiązaną do prowadzenia dokumentacji medycznej praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów. - Warto przypomnieć, że dostęp do dokumentacji medycznej dotyczącej stanu zdrowia oraz udzielonych świadczeń medycznych jest jednym z praw pacjenta określonych ustawą. Elektroniczna Dokumentacja Medyczna również podlega temu prawu i należy ją prowadzić z należytą starannością – zaznaczył Chmielowiec. Na razie RPP nie wydawał jednak decyzji w tego typu sprawach.

Problem tkwi jednak również w tym, że w większości przypadków niewdrożenie EDM w przychodni czy szpitalu wcale nie wynika z niechęci czy złej woli kierownictwa placówki. Przyczyny są bardziej prozaiczne, a najczęściej chodzi o te same bariery, co w przypadku innych rozwiązań technologicznych. Dr Tomasz Zieliński, lekarz rodzinny i wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, zaprezentował niedawno wybrane odpowiedzi w przeprowadzonej przez niego ankiecie dla szpitali, które nie wdrożyły EDM. Część respondentów wskazywała po prostu, że "EDM nie posiada", ale wśród powodów pojawiał się m.in. brak środków. Jedna z placówek wskazała, że "EDM nie jest udostępniane ze względu na brak środków finansowych na wdrożenie" i planuje to zmienić w momencie uzyskania dotacji na ten cel. Inny szpital wskazał na brak otrzymania dofinansowania na integrację EDM z systemem P1. Jak zaznaczono, przystąpiono do konkursu o środki z KPO, a wniosek został rozpatrzony pozytywnie, jednak ostatecznie, ze względu na zbyt małą liczbę punktów pieniędzy nie przyznano. 

W ramach ubiegłorocznej, VIII edycji "Badania Informatyzacji Placówek Medycznych", przeprowadzanego co roku przez Centrum e-Zdrowia, prawie 85 proc. pytanych podmiotów zadeklarowało, że dysponuje rozwiązaniami technologicznymi niezbędnymi do wprowadzenia EDM, ale w co trzeciej placówce wskazywano, że są one jedynie częściowe. EDM w zakresie informacji dla lekarza kierującego świadczeniobiorcę do poradni specjalistycznej prowadziło 46,2 proc. podmiotów, 33,4 proc. - w zakresie wyników badań laboratoryjnych wraz z opisem. EDM w zakresie Indywidualnego Planu Opieki Medycznej prowadzono w zaledwie niecałych 20 proc. placówek, częściej w szpitalach. 61,2 proc. podmiotów zintegrowało EDM z systemem P1, a 42,1 proc. przyznało, że nie udostępnia EDM innym podmiotom w ogóle. Udostępnianie pacjentom dokumentacji przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) deklarowało 33,7 proc. szpitali. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej