W systemie LEX znajdziesz zagadnienie powiązane z tym artykułem:

Opłata za pobyt w zakładzie opiekuńczo-leczniczym

Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX

To zagadnienie zawiera:

{"dataValues":[94,6,5,4],"dataValuesNormalized":[18,2,1,1],"labels":["Pytania i odpowiedzi","Komentarze i publikacje","Orzeczenia i pisma urz\u0119dowe","Akty prawne"],"colors":["#940C72","#007AC3","#EA8F00","#85BC20"],"maxValue":109,"maxValueNormalized":20}

Czytaj więcej w systemie informacji prawnej LEX

Zgodnie z przepisem art. 18 u.ś.o.z. świadczeniobiorca przebywający w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, który udziela świadczeń całodobowych, ponosi koszty wyżywienia i zakwaterowania. W takim przypadku miesięczną opłatę ustala się w wysokości odpowiadającej 250% najniższej emerytury, z tym jednak zastrzeżeniem że opłata nie może być wyższa niż kwota odpowiadająca 70% miesięcznego dochodu świadczeniobiorcy w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej. Co istotne, ustawodawca ustalając wartość miesięcznej opłaty za wyżywienie i zakwaterowanie odmiennie potraktował sytuację dziecka do ukończenia przez niego 18. roku życia, a jeżeli kształci się dalej - do ukończenia 26. roku życia, stanowiąc, iż opłatę taką ustala się w wysokości odpowiadającej 200% najniższej emerytury, z tym że opłata nie może być wyższa niż kwota odpowiadająca 70% miesięcznego dochodu na osobę w rodzinie w rozumieniu przepisów o pomocy społecznej.
Jak stanowi z kolei z art. 62 u.p.s. gmina, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej, obowiązana jest, obok mieszkańca domu pomocy społecznej jego małżonka oraz zstępnych i wstępnych, do ponoszenia opłaty za pobyt w domu pomocy społecznej. Powyższe jednak odnosić należy wyłącznie do osób przebywających w domach pomocy społecznej, nie zaś w zakładach pielęgnacyjno-opiekuńczych. Taki sposób finansowania pobytu świadczeniobiorcy w domach pomocy społecznej potwierdza również orzecznictwo sądów administracyjnych. I tak na przykład w wyroku z dnia 15 stycznia 2010 r. (sygn. akt I OSK 1171/09) Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż w sytuacji, gdy osoba umieszczona w domu pomocy społecznej nie jest w stanie ponosić kosztów pobytu w placówce, obowiązek wnoszenia opłat spoczywa na małżonku, w następnej kolejności na zstępnych, w dalszej kolejności na wstępnych, a jeszcze w dalszej - na gminie, z której osoba została skierowana do domu pomocy społecznej.

Odnosząc powyższe do treści sformułowanego pytania stwierdzić należy, iż gmina (tutaj miejski ośrodek pomocy społecznej – przyp. aut.) zobowiązana jest na podstawie przepisów ustawy o pomocy społecznej do ponoszenia kosztów pobytu osoby wyłącznie w domu pomocy społecznej. Obowiązek taki nie obciąża już gminy jako jednostki samorządu terytorialnego w przypadku skierowania pacjenta do zakładu opiekuńczo-leczniczego, zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego lub do zakładu rehabilitacji leczniczej. Na marginesie zauważyć należy, iż konsekwencją takich rozwiązań legislacyjnych jest rzeczywisty wzrost liczby zakładów pielęgnacyjno-opiekuńczych w stosunku do liczby domów pomocy społecznej; gmina, jak również członkowie rodziny, nie są najczęściej zainteresowani ponoszeniem dodatkowych opłat związanych z kierowaniem i pobytem pacjenta w domu pomocy społecznej.
W tym miejscu wskazać również należy, iż kwestie odpłatności za pobyt osoby w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym regulowane są przepisami rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 30 grudnia 1998 r. w sprawie sposobu i trybu kierowania osób do zakładów opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych oraz szczegółowych zasad ustalania odpłatności za pobyt w tych zakładach (Dz. U. Nr 166, poz. 1265). Przedmiotowe rozporządzenie, w zakresie ewentualnych ulg, zwolnień czy dopłat, stanowi jedynie w § 7, iż miesięczną opłatę za pobyt w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym obniża się odpowiednio o liczbę dni nieobecności pacjenta w danym miesiącu w zakładzie, z tym jednak zastrzeżeniem, że pacjent pisemnie poinformował kierownika zakładu pielęgnacyjno-opiekuńczego o swojej nieobecności co najmniej na 3 dni wcześniej.


Artur Paszkowski