Bezpłatny e-book Co warto wiedzieć na stanowisku dyrektora placówki medycznej?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

MZ: Bez "lex szarlatan" trudno o walkę z biorezonansami

Jak zwracają uwagę posłowie w interpelacjach skierowanych do resortu zdrowia, dużym problemem wciąż jest istnienie pseudomedycznych praktyk, oferujących m.in. biorezonanse, na które pacjenci wydają ogromne pieniądze, mimo braku skuteczności takiego "leczenia" czy diagnostyki. Ministerstwo tłumaczy, że bez przepisów, które były gotowe, ale decyzją prezydenta zostały skierowane do Trybunału Konstytucyjnego, trudno będzie z tym walczyć.

Uzdrowicielka Wahadelko
Źródło: iStock

O problemach związanych z oszukiwaniem pacjentów i stosowaniem tzw. biorezonansów zwraca uwagę w poselskiej interpelacji Anita Kucharska-Dziedzic (Nowa Lewica).

Fałszywi "doktorzy" 

Posłanka wskazuje, że generalnie mamy w Polsce systemowy problem braku skutecznej kontroli nad rynkiem usług tzw. medycyny alternatywnej w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem działalności gabinetów oferujących wskazane zabiegi. Jak zauważa, pacjenci czasami trafiają na takie usługi choćby z powodu braku dostępu do lekarzy czy wyczerpania możliwości diagnostycznych bądź leczniczych, a pseudouzdrowiciele cały czas wykorzystują zwłaszcza różne trudne sytuacje. 

Przedstawiciele gabinetów "altmedowych" w swoich narracjach marketingowych (głównie w mediach społecznościowych) sugerują możliwość wykrywania i leczenia poważnych schorzeń, w tym boreliozy, zakażeń pasożytniczych, a nawet tkanek nowotworowych. Prowadzi to do sytuacji, w których pacjenci rezygnują z konwencjonalnych, skutecznych terapii onkologicznych czy antybiotykoterapii na rzecz bezwartościowych biologicznie procedur - podkreśla posłanka. 

Czytaj też w LEX: Sztuczna inteligencja jako narzędzie optymalizujące procesy w placówce medycznej >

Poza tym, trudno tutaj mówić o wyłącznej winie pacjentów. Kucharska-Dziedzic przypomina, że ofiarami dezinformacji padają najczęściej osoby przewlekle chore, zdesperowane i wykluczone z publicznego systemu ochrony zdrowia z powodu barier ekonomicznych lub terytorialnych. Koszty pojedynczych wizyt i serii „odczuleń” sięgają setek i tysięcy złotych, co stanowi rażący przykład żerowania na ludzkim cierpieniu. Komunikaty przeznaczone dla pacjentów są też "sprytnie" pisane. - Gabinety te powszechnie posługują się sformułowaniami, że ich urządzenia posiadają „certyfikaty medyczne takie jak w szpitalach”, a personel tytułuje się „doktorami” (często nauk niemedycznych), co celowo wprowadza pacjentów w błąd i buduje fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Jednocześnie w przestrzeni tej dystrybuowane są treści antynaukowe, uderzające w Narodowy Program Szczepień i autorytet lekarzy - wymienia posłanka. 

Czytaj też w LEX: Prawo karne wobec szarlatanerii medycznej >

Działalność poza systemem 

Receptą na te problemy miały być m.in. nowe uprawnienia dla rzecznika praw pacjenta, ujęte w nowelizacji potocznie nazywanej "lex szarlatan". Tyle że ostatnio prezydent zadecydował o skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego, przedkładając własny projekt zmian w tym zakresie, o wiele węższy i, zdaniem wielu ekspertów, nieodpowiadający zupełnie potrzebom. Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, w odpowiedzi na interpelację podkreśla, że w przypadku "medycyny alternatywnej" i biorezonansów problem jest taki, że nie można na nie patrzeć przez pryzmat usług medycznych, bo nimi nie są. W ten sposób tworzy się luka w prawie. Pacjent jest chroniony, ale w momencie, gdy korzysta z publicznej ochrony zdrowia, finansowanej przez NFZ. Rynek prywatny jest już sprawą trudniejszą. Działalność instytucji państwowej to więc głównie edukacja i informowanie pacjentów. 

- Ponadto Główny Inspektorat Farmaceutyczny, w przypadku uzyskania informacji oferowaniu produktów, którym przypisywane są właściwości lecznicze bez wymaganych podstaw prawnych lub naukowych albo które są wprowadzane do obrotu z naruszeniem przepisów prawa, kieruje zawiadomienia do właściwych organów ścigania - wyjaśnia wiceminister. 

Zaznacza też, że Ministerstwo Zdrowia prowadzi również działania informacyjne i edukacyjne skierowane do różnych grup odbiorców, mające na celu upowszechnianie rzetelnej wiedzy zdrowotnej oraz przeciwdziałanie dezinformacji w obszarze zdrowia publicznego. - Resort będzie nadal monitorował potrzeby w zakresie edukacji zdrowotnej społeczeństwa i analizował możliwość rozwijania kolejnych działań służących podnoszeniu kompetencji zdrowotnych obywateli - podsumowuje wiceminister Kęcka. 

Czytaj też w LEX: Przewodnik po nowych usługach e-zdrowia >

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej