Choroba to nie powód do zwolnienia – to najlepsze podsumowanie wyników badania na temat stosunku aktywnych Polaków do przeziębienia i grypy. Badanie objęło jedną z najbardziej aktywnych grup pracowników – osoby zatrudnione w słynnym „Mordorze” w Warszawie.

Z badania wynika, że aż 78 procent pracowników korporacji ulokowanych w Służewcu Przemysłowym pracuje podczas przeziębienia lub grypy, z czego 65 procent chodzi każdego dnia do biura.

Wbrew pozorom, nikt pracowników nie zmusza do przychodzenia w chorobie. Szefostwo ani koledzy nie patrzą krzywym okiem na zwolnienia lekarskie. Tylko 14 procent respondentów podało przełożonych jako powód przychodzenia do pracy w trakcie choroby. To sami pracownicy narzucają sobie obowiązek przychodzenia do pracy, bez względu na stan zdrowia. Wynika to z poczucia odpowiedzialności. 31 procent ankietowanych przychodzi do pracy, ponieważ chce dotrzymać ustalonych terminów i nie chce nadrabiać zaległości (21 procent). Ponadto, wielu pracowników uważa się za niezbędnych i są przekonani, że w przypadku choroby, nie mają nikogo, kto może ich zastąpić (21 procent).

Czytaj: Od 2016 roku można będzie wystawiać e-zwolnienia lekarskie>>>

Przeziębieni lub cierpiący na grypę najbardziej obawiają się także tego, że podczas zwolnienia ominie ich ważne spotkanie (43 procent), wyjazd służbowy (36 procent), udział w ciekawym projekcie (21 procent), szkoleniu i konferencji (po 21 procent).

Pracownicy ignorują fakt, że podczas przeziębienia czy grypy zdecydowanie gorzej im się pracuje (przyznało się do tego 54 procent respondentów), i są mniej efektywni (odpowiedź 45 procent ankietowanych). 

 
Zmiany w ordynacji lekarskiej - SZKOLENIE
  • rzetelna i aktualna wiedza