Inicjatywa nie jest nowa, podobne rozwiązania były już proponowane za poprzedniej kadencji sejmu. Prace nie zostały jednak ukończone. Utworzenia takiego funduszu - jak podkreślali autorzy projektu - jest nową formą ubezpieczenia rolniczych dochodów.

 


Podobne rozwiązania w innych krajach

Marek Sawicki (PSL) przedstawiając projekt podkreślał, że podobne fundusze istnieją już w innych krajach i działają na zasadzie samofinansowania. Zaznaczył, że w Polsce ze względu na niski poziom zorganizowania się rolników, fundusz powinien być wspomagany środkami z Banku Gospodarstwa Krajowego. Wkład BGK wynosiłby ok. 80 mln zł rocznie.

Opinia rządu dotycząca projektu jest - jak poinformował wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski - negatywna ze względu na zastrzeżenia formalne. Powiedział, że udziałowi w finansowaniu Funduszu sprzeciwiały się już wcześniej organizacje i związki rolnicze. Dodał, że jeżeli projekt trafi do dalszych prac w Sejmie, to resort rolnictwa będzie w nich uczestniczył.

Cel - stabilizacja dochodów 

Celem projektowanej ustawy jest stworzenie możliwości prawnych gwarantujących producentom rolnym stabilizację dochodów z prowadzonej przez nich działalności rolniczej w przypadku znacznego ich obniżenia lub w przypadku braku możliwości uzyskania zapłaty za zbyte produkty rolne od podmiotu, który stał się niewypłacalny.

Fundusz miałby być tworzony z wpłat od producentów rolnych w wysokości 0,1 proc. od wartości sprzedaży produktów rolnych. Środkami miałby zarządzać dyrektor Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Rolnicy mogliby otrzymać wsparcie w sytuacje gdy ich dochody spadłyby o 30 proc. w stosunku do ostatnich trzech lata. Rekompensata nie będzie przewyższać 70 proc. strat.

Marszałek Sejmu skierowała projekt do prac w komisjach: finansów oraz rolnictwa. Jednak wobec sprzeciwu, na następnym posiedzeniu Sejmu odbędzie się głosowanie do jakiej komisji ma trafić projekt.