Związek Miast Polskich – organizacja zrzeszająca duże i mniejsze miasta – alarmuje, że według obowiązujących przepisów kształtujących wynagrodzenia wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ich płace są w 2018 r. na poziomie wynagrodzeń z 2000 r. Jak dowodzi związek, w ciągu ostatnich 18 lat przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło o 140 proc., a minimalne wynagrodzenie o 200 proc.

- Zaproponujemy znacznie wyższe kwoty niż są w tej chwili - mówi prezydent Gliwic, szef ZMP, Zygmunt Frankiewicz. I podkreśla, że konieczne jest przynajmniej częściowe przywrócenie relacji w wynagrodzeniach w kraju.

Proporcje względem płac innych pracowników

Obecnie prezydent dużego, a nawet średniego miasta zarabia łącznie, wliczając nagrody i dodatki, dużo mniej niż jego zastępcy, naczelnicy, dyrektorzy wydziałów i niektórzy specjaliści. A te osoby ponoszą o wiele mniejszą odpowiedzialność. Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast nie otrzymują nagród i premii, nie mają prawa do dodatkowych dochodów. 

 


- To upokarzające, jeśli podwładni w naszych urzędach zarabiają więcej niż prezydenci największych miast – mówi prezydent Gliwic.

Problem dotyczy również administracji rządowej

Najważniejsze osoby w państwie, członkowie rządu, parlamentarzyści zarabiają mniej niż specjaliści średniego szczebla w firmach prywatnych oraz wielokrotnie mniej niż zarządzający spółkami Skarbu Państwa – przypomina ZMP. „Poziom wynagrodzeń wiceministrów sprawia, że zatrudnienie uznanych ekspertów w swoich dziedzinach jest praktycznie niemożliwe” – czytamy w stanowisku korporacji.

Według samorządowców z miast unikanie tematu wynagrodzeń w administracji publicznej prowadzi do „narastania mechanizmu negatywnej selekcji polegającej na zniechęcaniu do podejmowania pracy we władzach publicznych przez najlepiej wykształconych, najbardziej kompetentnych obywateli. Powoduje również znaczący wzrost zagrożenia korupcją”.

- Nasz projekt to zachęta do rządu, żeby podjął też dyskusję, co do tej drugiej części administracji, rządowej – płace głównych funkcjonariuszy administracji rządowej są na absurdalnie niskim poziomie, widać to m.in. po problemach, jakie ma rząd z powoływaniem kompetentnych i doświadczonych wiceministrów – mówi Frankiewicz. I dodaje, że nie chodzi tylko los tych ludzi, tylko o stan państwa w przyszłości.

Czytaj też: Samorządowcy: Obniżka pensji włodarzy to niezręczne i nieroztropne działanie

Pensja zależeć ma od wielkości i kondycji samorządu 

Projekt ma różnicować płace w zależności od rodzaju jednostki samorządu. Będą też powiązane z sytuacją gospodarczą województwa, w którym gmina się znajduje, z wielkością gminy czy statusem powiatu. Obecnie regulacje płacowe nie rozróżniają, czy prezydent jest jednocześnie starostą (jak w powiatach grodzkich, gdzie ma kompetencje gminy i powiatu), czy tylko prezydentem miasta – zarabia tyle samo.  

- Optymalne jest związanie wynagrodzeń z sytuacją gospodarczą województwa, ale powinna być też przewidziana przynajmniej w części motywacja – mówi Zygmunt Frankiewicz. Jak wyjaśnia, przy dobrych wynikach i wzroście gospodarczym gminy, wójt, burmistrz i prezydent powinni mieć np. przyznaną przez radę nagrodę. Działa wtedy system motywacyjny, który obecnie nie jest przewidziany dla włodarzy.

Według Doroty Pawnuk, burmistrza Strzelina, na wysokość wynagrodzenia powinna mieć wpływ wielkość gminy i poziom jej dochodów. - Zarobki wójtów, burmistrzów i prezydentów są od wielu lat  zamrożone. Często zarabiają oni mniej od swoich dyrektorów i kierowników – podkreśla.  Jej zdaniem nie jest dobrym rozwiązaniem uzależnienie wysokości wynagrodzenia organu wykonawczego gminy od woli większości w organie stanowiącym.

Dalsze kroki w związku z projektem

Według Frankiewicza najkorzystniejszą sytuacją byłoby zebranie przez rząd propozycji samorządowców, rozszerzenie ich na całą administrację i złożenie w całym pakiecie parlamentowi.

Organizacja kończy przygotowania projektu, podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu jej przedstawiciele zapowiedzieli, że do końca grudnia będzie przedłożony stronie rządowej.

19 maja 2018 r. weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. Jedną z istotnych zmian jest obniżenie wynagrodzenia zasadniczego osób zatrudnionych na podstawie wyboru albo powołania.

Czytaj więcej Samorządowcy chcą, by prezydent skierował do TK rozporządzenie obniżające ich pensje>>

Zobacz też komentarz praktyczny Heleny Szewczyk na temat Wynagrodzenia pracowników samorządowych - wynagrodzenie zasadniczeoraz - dodatki do wynagrodzenia, regulamin wynagradzania.