Rada Miejska w Miłakowie (woj. warmińsko-mazurskie) podjęła uchwałę w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy. W jednym z jej punktów zadecydowano iż w terenie publicznym psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a psy agresywne dodatkowo w kagańcu. Prokurator Rejonowy w Ostródzie zaskarżył tę część uchwały wskazując, iż przy stanowieniu uchwały organ gminy przekroczył delegację ustawową. Ustawa nie pozwalała bowiem gminie regulować obowiązków właścicieli psów na prywatnych posesjach, jak też modyfikować warunki legalnego zwolnienia psa ze smyczy w terenie publicznym.

Zobacz jak wygląda procedura regulaminu utrzymania czystości i porządku w gminie: Do takiego samego wniosku doszedł również sąd administracyjny i unieważnił tę część uchwały.

Wskazał, że zakres spraw przekazanych do uregulowania w gminnym regulaminie utrzymania czystości i porządku oraz wytyczne dotyczące treści tego aktu prawa miejscowego wyznacza art. 4 ust. 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Ustawowe wyliczenie zagadnień, które regulamin powinien zawierać jest jednak wyczerpujące i nie dopuszcza się wykładni rozszerzającej. Gmina nie może zatem odnosić się w regulaminie do innych spraw, ale także zastępować lub zmienić już uregulowaną w ustawie kwestię.

 


W regulaminie określa się m.in. obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe, tak aby zapewnić ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Wyprowadzania psa na smyczy, czy w kagańcu, jak również wskazywania miejsc, czy sytuacji, w których psy mogą zostać zwolnione z uwięzi zostały uregulowane w przepisach ustawy o ochronie zwierząt (art. 10a ust. 3). Nie można zatem puszczać psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna. Zakaz ten nie dotyczy terenu prywatnego, jeżeli teren ten jest ogrodzony w sposób uniemożliwiający psu wyjście. Tymczasem w zaskarżonej uchwale rada gminy zaostrzyła tę regulację.

Czytaj też: WSA: Schronisko nie ukryje faktu, że znęcano się nad zwierzętami

Oto bowiem posiadacz psa obowiązany był do wyprowadzania go na smyczy, a agresywnego psa dodatkowo w kagańcu. Nie dotyczyło to psów znajdujących się na terenie ogrodzonych nieruchomości niepublicznych pod warunkiem, że ogrodzenie jest szczelne, uniemożliwiające samowolne wydostanie się zwierzęcia. Ponadto zwolnienie psa ze smyczy miało być możliwe tylko w miejscach mało uczęszczanych i to pod warunkiem, że posiadacz psa sprawuje bezpośrednią, pełną kontrolę nad zachowaniem zwierzęcia a pies jest w kagańcu, chyba że jego założenie było niemożliwe ze względu na budowę ciała (np. pekińczyk) lub niewskazane ze względów zdrowotnych, dodatkowo potwierdzone zaświadczeniem lekarza weterynarii.

Podwójna sankcja

Sąd podkreślił, że nakaz wyprowadzania psów na smyczy i w kagańcu, niezależnie od jego cech i innych uwarunkowań (w tym choroby), może w określonych sytuacjach prowadzić do działań niehumanitarnych. Ponadto, jak wszelkie ograniczenia praw jednostki także ograniczenia uprawnień właściciela psa, bądź nałożenie na niego dodatkowych obowiązków, muszą być wprowadzane z poszanowaniem zasady proporcjonalności. Co ważne, postanowienia regulaminu czystości i porządku nie mogą być bardziej restrykcyjne od przepisów ustawy, a ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela muszą być uregulowane wyłącznie w drodze ustawy (art. 31 ust. 3 konstytucji RP).

Sąd zwrócił też uwagę, że uchwalając regulamin z takimi zapisami gmina naraziła posiadaczy zwierząt na dodatkową odpowiedzialność karną. Za niewykonywanie tych obowiązków mogliby bowiem zostać ukarani grzywną (art. 10 ust. 2a ustawy), niezależnie od odpowiedzialności przewidzianej w kodeksie wykroczeń za niezachowanie zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia (art. 77).

Wyrok WSA w Olsztynie z dnia 15.11.2018 r. II SA/Ol 740/18.

Zobacz też komentarz praktyczny: Opłata od posiadania psów