Rozporządzenie Bruksela II BIS dotyczy spraw rodzinnych w kontekście trangranicznym. Polska, Węgry i Łotwa zaproponowały w lutym zmianę, dotyczącą przekazywania dzieci odebranym biologicznym rodzinom. Od tamtej pory dyskutowano nad nią w kuluarach.

Wójcik: Ostatni etap dyskusji, mam nadzieję na przyjęcie

Wiceminister poinformował, że dyskusja nad zmianą jest na ostatnim etapie. - Mam nadzieję, że do końca tej prezydencji - austriackiej, czyli do końca grudnia ta poprawka zostanie przyjęta. W moim najgłębszym przekonaniu to jest wyjście naprzeciw oczekiwaniom XXI wieku, nie możmy ciągle tkwić w XIX i przyjmować tego sposób myślenia - powiedział. 

Dodał, że propozycja do rozporządzenia Bruksela II BIS była tematem niedawnej wizyty ministra sprawiedliwości Austrii w Polsce. 

- Większość państw popiera propozycje Polski choć nadal są też takie, które kategorycznie mówią nie. Jeśli się uda przyjąć zmianę będzie to sukces "dobra dziecka" - podkreślił. 

Zaznaczył również, że w jego ocenie jest to kwestia praworządności. - Jeśli mówimy o praworządności to mówimy o prawach człowieka. Wszyscy są równi wobec prawa. A więc dzieci też. Jeśli więc w Konwencji praw dziecka jest zapis, który mówi o tożsamości dziecka, to dlaczego to nie ma obowiązywać - dodał. 

 


W praktyce - wymiana informacji

Wcześniej wiceminister Wójcik w rozmowie z Prawo.pl podkreślał, że już na obecnym etapie, w przypadku niektórych krajów, to rozwiązanie jest możliwe. Współpraca polega na wymianie informacji i przekazywaniu sygnałów o odbieranych dzieciach. 

- Mamy takie relacje z Wielką Brytanią. Jeśli tam jest sprawa polskiego dziecka to organ centralny informuje nas o sytuacji i konieczności umieszczenia go w pieczy zastępczej. Wtedy zaczynamy szukać np. osoby spokrewnionej, rodziny zastępczej albo instytucjonalnej pieczy zastępczej. W ponad 90 proc. to się udaje, w ponad 60 proc. sąd zgodnie z naszą sugestią umieszcza je w określonej rodzinie lub placówce, gdzie zachowywana jest jego tożsamość. Chcemy, by to była norma - zaznaczył.

Czytaj: Przymusowe odbieranie dzieci? Są luki w prawie>> 

Austria poddaje temat pod dyskusję

Austria, które obecnie sprawuje prezydencję w Radzie UE zdecydowała, że kwestia ta będzie jednym z priorytetów w dyskusji nad zmianą rozporządzenia Bruksela II BIS. Wyznaczyła też termin - do grudnia. Zapis, który zaproponowała nie jest jednobrzmiący z propozycją Polski, Węgier i Łotwy, ale różnica dotyczy samej kwestii wymiany informacji, a konkretnie tego w czyich kompetencjach będą te zadania. 

Proponuje zapisanie w rozporządzeniu, że jeżeli w postępowaniu krajowym rozważane będzie umieszczenie dziecka w rodzinie zastępczej, jego pochodzenie, religia i identyfikacja z językiem - zgodnie z artykułem 20 Konwencji o prawach dziecka - powinny być brane pod uwagę. Wskazuje jednak - i tu jest różnica -, że poszukiwania takich krewnych w innym kraju członkowskim powinny spoczywać na służbach dyplomatycznych i konsularnych. 

Polska, Łotwa i Węgry w swojej propozycji wskazują natomiast na organy centralne - czyli np. resorty sprawiedliwości, przy współpracy ze służbami dyplomatycznymi.