Radca prawny Stanisław J. otrzymał zlecenie windykacji z tytułu sprzedaży nieruchomości. Klient, którym był Polak zamieszkały w USA, sprzedał dom spółce za 800 tys. zł., a nabywca uiścił tylko 600 tys. zł z ustalonej ceny. Po pewnym czasie, w wyniku ponagleń radcy, dłużnik dopłacił 100 tys. zł Zdarzenia miały miejsce w 2013 r. i gdyby nie zapadły do tego czasu prawomocne orzeczenia przedawniłyby się w czerwcu 2019 r.

Zarzut: miękka windykacja

Rzecznik dyscyplinarny postawił radcy cztery zarzuty, w tym nie informowanie klienta o kolejnych czynnościach w celu egzekucji długu oraz tzw. "miękką windykację", czyli ponaglanie, wysyłanie pism, zamiast wystąpić o nadanie klauzuli wykonalności. A także nie rozliczenie się z klientem.

Czytaj: Chmura przyszłością dla radców prawnych>>

Klient domagał się m.in. zwrotu pobranego przez obwinionego radcę - wynagrodzenia w wysokości 14 tys. zł. Sąd I instancji, Sąd Dyscyplinarny przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Olsztynie uznał Stanisława J. za winnego przewinienia, iż nie podjął wszystkich możliwych czynności w celu odzyskania pieniędzy.

Kary finansowe dla radcy

Sąd wymierzył radcy dwie kary upomnienia i karę pieniężną 2350 zł, na podstawie art. 64 ust. 4 ustawy o radcach prawnych oraz art. 11, 20, 29 Zasad Etyki Radcy Prawnego.

Czytaj:  Borkowski Grzegorz (red.), Etyka zawodu radcy prawnego i adwokata. Kazusy. Objaśnienia. Orzecznictwo

Sąd dyscyplinarny II instancji Wyższy Sąd Dyscyplinarny przy Krajowej Izbie Radców Prawnych 5 czerwca 2018 r. ograniczył zarzuty do trzech czynów, zaostrzył karę i podwyższył ją do 7 200 zł.

Zarzuty kasacji

Kasację od tego orzeczenia złożył obrońca obwinionego adwokat Jolanta Gajownik. Opierała się ona m. in na zarzutach:

  • przypisanie radcy obowiązków, do których nie został zobowiązany
  • określono czyn w szerszych rozmiarach czasowych, niż to miało miejsce (czy czyn liczy się od uzyskania pełnomocnictwa w 2012 r. czy dotyczy zaniechań późniejszych)
  • nie przesłuchano ważnego świadka

 

Istota zarzutów sprowadzała się do pytania, czy odpowiedzialność dyscyplinarna radcy prawnego obejmuje nie wykonanie wszystkich czynności windykacyjnych czy tylko nie wykonanie możliwych czynności?

Zdaniem obrońcy WSD wyszedł poza granice skargi rzecznika dyscyplinarnego.

 


Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Mariusz Łątkowski stwierdził przed Sądem Najwyższym, że nie ulega wątpliwości, że Stanisław J. nie dopełnił czynności, do których był zobowiązany. Wymierzona kara nie jest surowa, a błędy proceduralne nie maja wpływu na wynik sprawy.

SN oddala skargę

W postanowieniu z 7 lutego br. Sąd Najwyższy ocenił skargę kasacyjną za niezasadną. Zdaniem sądu przesłuchanie świadka nie wpłynęło by na orzeczenie, dlatego, że bezspornie ustalono, iż radca nie uzyskał niezbędnej klauzuli wykonalności przeciwko spółce, która nabyła nieruchomość. Nie złożył nawet takiego wniosku.

Jak zaznaczył sędzia sprawozdawca Adam Tomaszewski, zmiana zarzutu z "żadnych czynności" na "możliwych czynności" i okresy, których zaniechanie obwinionego dotyczyło, nie miało istotnego znaczenia, bo nie przesądzają o "skazaniu dyscyplinarnym".

Natomiast rozszerzenie przez sąd II instancji okresu odpowiedzialności, od udzielenia pełnomocnictwa było zasadne - podkreślił sędzia.

Sygnatura akt II DSI 55/18, postanowienie z 7 lutego 2019 r.