Obywatel Polski poskarżył się do Strasburga na zbyt długie prowadzenie wobec niego postępowania karnego oraz nadmiernie długi zakaz opuszczania kraju. Do wydania wyroku nie doszło bo polski rząd przyznał, że doszło do naruszenia Konwencji i zadeklarował wypłacenie skarżącemu odszkodowania.
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał 19 maja 2016 r. decyzję w sprawie Z. przeciwko Polsce (nr skargi 65709/09). Skarżący J.Z. zarzucił w skardze naruszenie przez Polskę szeregu jego praw gwarantowanych przez Konwencję o ochronie praw człowieka oraz protokoły dodatkowe. Wskazywał na zbyt długie prowadzenie wobec niego postępowania karnego (art. 6 § 1 Konwencji) oraz nadmiernie długi zakaz opuszczania kraju, który naruszał jego wolność swobodnego poruszania się (art. 2 Protokołu nr 4 do Konwencji). Skarżący argumentował także, że nałożone na niego ograniczenie prawa do wyjazdu z Polski stanowiło także naruszenie prawa do poszanowania życia rodzinnego (art. 8 Konwencji) Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która monitorowała tę sprawę, w listopadzie 2015 r. polski rząd poprzez tzw. jednostronną deklarację potwierdził istnienie naruszeń art. 6 § 1 Konwencji oraz art. 2 Protokołu nr 4 Konwencji w stosunku do skarżącego oraz wyraził gotowość wypłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia oraz odszkodowania na jego rzecz. Jednak w grudniu 2015 r. skarżący stwierdził, iż nie jest usatysfakcjonowany propozycją rządu. Powtórzył zarzuty istnienia naruszeń wskazanych w skardze do ETPCz oraz dodał problem naruszenia domniemania niewinności. Wyraził także zdanie, iż Trybunał nie powinien zaakceptować deklaracji rządu polskiego, zwłaszcza, że toczące się wobec niego postępowanie karne nie zostało jeszcze zakończone, a zakaz opuszczania kraju zniesiony.