LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

KE: możliwy związek funduszy z praworządnością

Komisja Europejska rozpoczyna debatę na temat nowego wieloletniego budżetu UE. W dokumencie znalazły się zapisy wskazujące na związek między praworządnością a finansami, ale bez wyraźnej warunkowości. Wiceszef polskiego MSZ skrytkował zamiar wiązania podziału funduszy z ocenami dot. praworządności.

unia flaga gwiazdki
Źródło: iStock

Komisja przedstawiła w środę wstępne koncepcje ws. finansów UE do 2025 r. Jak poinformowano, mają one przygotować grunt pod przedstawienie na początku przyszłego roku projektu nowych wieloletnich ram finansowych na okres po 2020 r. Jak zauważaja obserwatorzy, twarde wskazanie przez Komisję Europejską na chęć uzależnienia przyznania funduszy od spełniania unijnych wartości przez kraje członkowskie mogłoby być niekorzystne dla Polski, która objęta jest procedurą praworządności. Jednka w dokumencie Komisji podkreślono, że podtrzymywanie podstawowych wartości UE podczas opracowywania i wdrażania polityk unijnych ma kluczowe znaczenie. KE przypomniała, że w debacie publicznej pojawiały się sugestie powiązania wydatkowania środków budżetowych ze stanem praworządności.

- Szacunek państwa prawa jest ważny dla obywateli europejskich, ale także dla przedsięwzięć biznesowych, innowacji i inwestycji, które rozwijają się najlepiej, gdy ramy prawne i instytucjonalne są w pełni spójne ze wspólnymi wartościami unijnymi. Istnieje zatem wyraźny związek między praworządnością, a sprawną realizacją prywatnych i publicznych inwestycji wspieranych przez budżet UE - zwraca uwagę Komisja.

Podobne stwierdzenia padały już wcześniej ze strony unijnych komisarzy, jednak KE nie zdecydowała się - przynajmniej dotychczas - na zapisy, które uzależniałyby wypłatę środków unijnych od przestrzegania zasad państwa prawa. Na taką możliwość wskazywał m.in. rząd Niemiec.

- Polska odrzuca jakiekolwiek próby manipulowania budżetem UE w oparciu o subiektywne oceny polityczne - powiedział w środę wiceszef MSZ Konrad Szymański. Jak dodał, ograniczenie prawa do funduszy Unii inaczej niż za jednomyślną zgodą krajów UE stanowiłoby naruszenie unijnych traktatów.

Wiceminister zaznaczył, że propozycje przedstawione w dokumencie KE "w żaden sposób nie przesądzają" o kształcie przyszłego wieloletniego budżetu UE. "To kraje członkowskie zdecydują, co zrobić z luką w finansowaniu UE wywołaną przez Brexit (czy zwiększą składki, czy zredukują wydatki i które to będą wydatki)" - zapewnił. Szymański zwrócił w tym kontekście uwagę, że decyzje dotyczące wieloletnich ram finansowych (wieloletniego budżetu UE - PAP) podejmowane są jednomyślnie, a decyzje dotyczące dochodów UE są dodatkowo "ratyfikowane przez parlamenty narodowe". Ze tego względu - dodał - "kształt przyszłych wieloletnich ram finansowych będzie musiał uwzględniać interesy wszystkich państw członkowskich".

Jak podkreślił wiceszef MSZ, polski rząd ma "pełną świadomość, że przyszłe ramy finansowe będą bardzo trudnym kompromisem". Dodał, że Polska rozumie również, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE jest "obiektywnym powodem ograniczenia budżetu UE". "Jesteśmy gotowi do negocjacji nad właściwym sfinansowaniem nowych priorytetów politycznych UE" - zadeklarował. Zaznaczył jednocześnie, że Polska nie zgodzi się na "wszelkie propozycje, które będą miały charakter wprost dyskryminacyjny wobec interesów rozwojowych naszego kraju i regionu". (ks/pap)

Polecamy książki prawnicze