Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kolejne rozporządzenie ws. lekcji religii niekonstytucyjne

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że MEN złamało Konstytucję, wydając rozporządzenie, według którego religia lub etyka będą się odbywać w szkołach w wymiarze jednej godziny tygodniowo, która zaskarżyła przepisy, uważa, że doszło do złamania ustawy zasadniczej, bo nie osiągnięto porozumienia ze związkami wyznaniowymi. To kolejne rozporządzenie w sprawie nauczania religii zakwestionowane przez TK.

Kolejne rozporządzenie ws. lekcji religii niekonstytucyjne
Źródło: iStock

Rozporządzenie ministra edukacji narodowej do TK zaskarżyła w kwietniu I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska. W uzasadnieniu wskazała m.in. na pominięcie stanowisk kościołów i związków wyznaniowych oraz na naruszenie konstytucyjnego prawa rodziców do określania wychowania moralnego i religijnego dzieci.

Trybunał wydał orzeczenie trojga sędziów pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Sprawozdawcą była Krystyna Pawłowicz; w składzie był jeszcze Stanisław Piotrowicz. Orzeczenie zapadło jednogłośnie. Sprawa dotyczyła nowelizacji rozporządzenia MEN z 17 stycznia 2025 r., która wprowadza od 1 września 2025 r. jedną godzinę religii lub etyki tygodniowo, odbywającą się bezpośrednio przed lub po obowiązkowych zajęciach.
- Trybunał zważył, że tryb wydania przez ministra edukacji zaskarżonego rozporządzenia jest niezgodny z ustawowym rozporządzeniem, które obliguje ministra właściwego do spraw oświaty do działania w porozumieniu z przedstawicielami kościołów. Minister edukacji arbitralnie ukształtował treść zaskarżonego rozporządzenia. Pominięte zostały merytoryczne stanowiska zainteresowanych przedstawicieli kościołów i związków wyznaniowych - powiedziała Pawłowicz, przedstawiając ustne motywy wyroku. Według TK MEN nie zrealizował zatem obowiązku współdziałania w porozumieniu, ignorując zgłoszone przez przedstawicieli kościołów wątpliwości.

 

Grupa do 28 uczniów

To już kolejne rozporządzenie kwestionowane przez KEP na tych samych podstawach - poprzednie rozporządzenie resort edukacji wydał latem, datę wejścia w życie określając na 1 września 2024 r. Zmiany miały ułatwić dyrektorom szkoły i organom prowadzącym tworzenie łączonych grup w sytuacji, gdy w danej klasie brakuje chętnych do uczestniczenia w religii. Przepisy miały poszerzyć możliwość tworzenia grup międzyoddziałowych, czyli w uproszczeniu prowadzenia lekcji z dziećmi z różnych klas i to niekoniecznie z tego samego rocznika. Rozporządzenie Ministra Edukacji z dnia 26 lipca 2024 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach obejmuje:

  •     umożliwienie dyrektorowi szkoły lub przedszkola tworzenie grup międzyoddziałowych lub międzyklasowych z uczniów (wychowanków) z oddziałów lub klas, w których zgłosiło się co najmniej siedmiu uczniów (wychowanków). Dzięki temu dyrektor będzie mógł łączyć uczniów z dwóch oddziałów, w których liczba chętnych przekracza siedem osób, tworząc jedną grupę międzyoddziałową.
  •     możliwość połączenia uczniów (wychowanków) z różnych oddziałów lub klas, w tym tych, gdzie liczba zgłoszeń na naukę religii jest mniejsza niż siedem osób, z tymi, gdzie liczba ta jest większa lub równa siedmiu. Pozwoli to na efektywniejsze wykorzystanie zasobów edukacyjnych i dostosowanie do faktycznych potrzeb uczniów.

 

Nowela wprowadza jednak pewne ograniczenie w tym zakresie - uczniowie szkoły podstawowej mogą być łączeni w grupy międzyklasowe wyłącznie wtedy, gdy są to uczniowie z tego samego etapu edukacyjnego, np. z klas I–III, albo IV–VIII. Określa także maksymalną liczbę uczniów w grupach międzyoddziałowych i międzyklasowych. Dla dzieci w przedszkolach oraz uczniów klas I–III szkół podstawowych liczba ta wynosi 25, natomiast dla pozostałych uczniów we wszystkich typach szkół limit ustalono na 28, przy czym dla uczniów posiadających orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego mogą obowiązywać odrębne przepisy.

 
Protest środowisk kościelnych

Pomysł resortu wzbudził zdecydowany sprzeciw środowisk kościelnych. Stowarzyszenie Katechetów Świeckich zwróciło się o pomoc do prezydenta Andrzeja Dudy - w liście wskazało, że: "rozporządzenie zakłada tworzenie bardzo licznych grup uczniów deklarujących chęć uczestniczenia w lekcjach religii". - W skład takich grup mieliby wchodzić uczniowie z różnych poziomów edukacyjnych. W praktyce oznacza to pozbawienie uczniów prawa do realizacji podstawy programowej właściwej ich wyznaniu. Dla nauczycieli religii oznacza natomiast nagłą utratę środków do życia, ponieważ w wypadku wejścia zmian w życie od 1 września 2024 nastąpi znaczna redukcja etatów nauczycieli religii - podkreślała organizacja. Wskazała także, że rozporządzenie wydano z naruszeniem prawa - a konkretnie, że zaniedbano osiągnięcia porozumienia z kościołami i związkami wyznaniowymi.

 
Podobne argumenty podniosła Konferencja Episkopatu Polski - KEP zwróciła się do I prezes Sądu Najwyższego z petycją o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego. W piśmie KEP argumentowało, że nowela łamie prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawo dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju. Episkopat uważa również, że rozporządzenie narusza zasadę ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa – zasada lojalności państwa względem obywateli, która postrzegana jest jako fundament zasady demokratycznego państwa prawa oraz zasada ochrony pracy w odniesieniu do katechetów, a w szczególności katechetów świeckich, dla których praca w charakterze nauczyciela religii stanowi podstawę zabezpieczenia potrzeb materialnych, często nie tylko swoich, ale i rodziny.

 

 
RPO też  był sceptyczny

W sprawie rozporządzenia - jeszcze na etapie konsultacji - interweniował też rzecznik praw obywatelskich. W wystąpieniu podkreślał, że nowa organizacja lekcji religii będzie skutkować zmniejszeniem się liczby godzin, a co z tym związane, redukcją zatrudnienia katechetów - a to budzi, jego zdaniem, wątpliwości konstytucyjne (art. 24 ustawy zasadniczej). - Proponowane zmiany mają wejść w życie już od 1 września 2024 r., co stawia zarówno katechetów, jak i dyrektorów szkół, w trudnym położeniu. Należy pamiętać, że planowanie pracy szkoły odbywa się na długo przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego - podkreśla rzecznik praw obywatelskich. Przypomina, że do 29 maja organy prowadzące szkołę musiały zatwierdzić arkusze organizacji, w których określono m.in. liczbę nauczycieli, rodzaj prowadzonych przez nich zajęć i liczbę godzin tych zajęć, tygodniowy wymiar godzin zajęć religii dla poszczególnych oddziałów. W związku z obecną polityką oświatową mogą pojawić się zarzuty nierównego traktowania oraz marginalizowania lekcji religii.

- Jakość systemu oświaty zależy m.in. od stabilności i przewidywalności otoczenia prawnego, zatem nagłe wprowadzenie zmian może przynieść negatywne konsekwencje dla pracy katechetów. Podręczniki zostały przyjęte dla konkretnych klas, w oparciu o podstawę programową katechezy, przygotowaną przez dany kościół. Dalsze korzystanie z zakupionych podręczników może okazać się nieefektywne - wskazuje RPO.

Sprawdź też w LEX: Czy religia od 1 września 2024 r. w planie lekcji musi być realizowana na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej? >

 
MEN: To władze oświatowe decydują o organizacji lekcji

Odpowiadając na te zarzuty, resort edukacji poinformował, że zmiany nie spowodują większych redukcji etatów katechetów, ale jeżeli już do tego dojdzie, to resort zadba o to, by pomóc im się przekwalifikować. Ministra edukacji Barbara Nowacka pytana o tę sprawę zapewniła, iż ma świadomość, że dla wielu osób, szczególnie tych wierzących, Kościoły są szalenie ważne. - Natomiast to nie decyzje episkopatu wpływać będą na kształt polityki oświatowej państwa. To rząd będzie decydował o sprawach związanych z funkcjonowaniem państwa - powiedziała.

Podkreśliła również, że trzeba pamiętać, "kto czym ma się zajmować", i przypomniała, że organizowanie lekcji religii należy do bezpośredniej kompetencji ministra.  Zdaniem ministry, zaskarżenie do TK rozporządzenia MEN nic nie zmieni.  - Spadek liczby uczniów uczęszczających na lekcje religii, rosnący problem braku dostępności katechetów czy nauka na dwie zmiany – szczególnie w miastach – to zjawiska, które wymagały pilnej reakcji ministra edukacji. Rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w przedszkolach i szkołach publicznych nie wprowadza żadnych nowych nakazów – tłumaczyła natomiast Katarzyna Lubnauer.

Czytaj też w LEX: Rozwiązanie stosunku pracy z księdzem oraz nauczycielem religii >

Prezes SN skarży tryb i krótkie vacatio legis

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska zarzuciła rozporządzeniu m.in. naruszenie zasady "konsensualnego sposobu regulowania relacji między państwem a Kościołami" oraz uniemożliwienie "nauczania religii w sposób określony programem nauczania tego przedmiotu" w związku ze stworzeniem podstaw do organizowania nauki religii w grupach międzyoddziałowych lub międzyklasowych.

Jednocześnie I prezes SN wskazała, że stosowanie rozporządzenia "prowadzić będzie do niespodziewanej, wobec jedynie miesięcznej vacatio legis, redukcji zapotrzebowania na pracę nauczycieli religii w placówkach oświatowych, co - wobec niezapewnienia nauczycielom możliwości zdobycia kwalifikacji do nauczania innych przedmiotów - stanowi dla nich realne zagrożenie nagłej utraty zatrudnienia".

 

Uzgodnienie, czy porozumienie? TK wyjaśnia

O ile kwestię związaną ze zbyt krótkim vacatio legis i ryzykiem redukcji zatrudnienia katechetów MEN dementuje, podkreślając, że szkoły musiały do 31 maja zaplanować swoją strukturę zatrudnienia, więc niezależnie od daty wejścia w życie rozporządzenia, minie rok zanim się coś w tej materii zmieni, trudniejszy do odparcia okazał się ten drugi zarzut. Według art. 12 ust. 2 ustawy o systemie oświaty minister, wydając rozporządzenie określające warunki i sposób organizowania nauki religii, ma działać "w porozumieniu z władzami Kościoła Katolickiego i Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego oraz innych Kościołów i związków wyznaniowych".

 

To właśnie tę kwestię TK uznał za kluczową, orzekając o niekonstytucyjności rozporządzenia - orzekł, że rozporządzenie jest niezgodne z przepisem ustawy o systemie oświaty mówiącym, że minister edukacji określa w drodze rozporządzenia warunki organizacji nauki religii w porozumieniu z władzami kościołów i związków wyznaniowych.

TK podkreślił, że: "rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie" oraz konstytucyjnymi zasadami, że "Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym" a "organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa". Trybunał postanowił umorzyć sprawę w pozostałym zakresie. W uzasadnieniu sędzia sprawozdawca prof. Krystyna Pawłowicz mówiła m.in., że wnioskodawca podniósł ogólny zarzut niedochowania przez ministra edukacji konstytucyjnego i ustawowego trybu wymaganego dla wydania tego rozporządzenia oraz niezgodność z zasadą demokratycznego państwa prawnego i zasadą legalizmu. Z tego powodu TK stwierdził, że rozporządzenie traci moc obowiązującą w całości.

 

TK to nie autorytet?

Nie jest to pierwsze rozstrzygnięcie TK w tej sprawie, bo kilka miesięcy temu pozytywnie rozpatrzył wniosek o zabezpieczenie polegające na zawieszeniu obowiązywania rozporządzenia. Minister Nowacka podkreślała wtedy, że władze oświatowe nie widzą powodu, by stosować się do tego orzeczenia. - - Nie widzę więc żadnego powodu, żeby zmieniać zdanie i zmieniać rozporządzenie, tym bardziej że Trybunał pani Julii Przyłębskiej - jak powiedzieliśmy w uchwale sejmowej - nie stanowi dla nas ciała, które ma prawo stanowić prawo w Polsce - powiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka. - Nie widzę więc żadnego powodu, żeby zmieniać zdanie i zmieniać rozporządzenie, tym bardziej że Trybunał pani Julii Przyłębskiej - jak powiedzieliśmy w uchwale sejmowej - nie stanowi dla nas ciała, które ma prawo stanowić prawo w Polsce - podsumowała. Od listopada 2024, kiedy to wydano wyrok, nic się w sprawie organizacji lekcji religii nie zmieniło.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki oświatowe