Finanse publiczne mimo kryzys są w bardzo dobrym stanie; to dlatego możemy zaoferować dzisiaj samorządowcom 6 mld zł plus środki konkursowe na realizację wielu projektów infrastrukturalnych, inwestycyjnych - mówił premier Mateusz Morawiecki w czwartek w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Składniki i stawki wynagrodzenia nauczycieli>>

 

Dwie kwoty bazowe w ustawie budżetowej

Ustawa budżetowa na 2020 r. zakłada dwie kwoty bazowe, na podstawie których wyliczane są wynagrodzenia nauczycieli. Od 1 września 2020 r. stawka ta ma wynosić 3537,80 zł, czyli 200,45 zł więcej od kwoty bazowej obowiązującej od 1 stycznia do 31 sierpnia 2020 r. Po zmianie kwoty bazowej od września 2020 r. zwiększy się minimalne wynagrodzenie pedagogów wyniesie (brutto):

  •         nauczyciel stażysta - 2948 zł (wzrost o 167 zł);
  •         nauczyciel kontraktowy - 3033 zł (wzrost o  172 zł);
  •         nauczyciel mianowany - 3445 zł (wzrost o  195  zł);
  •         nauczyciel dyplomowany - 4046 zł (wzrost o 229 zł

     

​Ustawa budżetowa obowiązuje, ale wkrótce może się ona zmienić. W związku z trudną sytuacją związaną z pandemią koronawirusa, rząd zapowiada nowelizację budżetu. Minister finansów mówił, że może to nastąpić w sierpniu, ale na razie chce zdradzać żadnych szczegółów. Nie wiadomo więc, czy ewentualne zmiany mogą dotyczyć też wydatków na oświatę. 

 

Wzrost wynagrodzeń od września 2020

Minister edukacji zapewnił, że dopóki budżetu nie zmieniono, nie ma zagrożenia dla podwyżek dla pedagogów. - Zapisane są pieniądze. Dopiero gdy rozpoczną się prace nad budżetem i pojawi się ta kwestia, będziemy podejmować decyzje. Trudno zmieniać budżet, który jest korzystny z punktu widzenia nauczycieli, bo przewiduje sześcioprocentową podwyżkę - tłumaczył Piontkowski.

Co więcej - zdaniem szefa resortu edukacji - subwencja zawiera kwoty, które mają pozwolić na wypłacenie podwyżki, więc samorządy powinny sobie poradzić finansowo z wypłatami wynagrodzeń. - Przypomnę, że subwencja oświatowa co roku bardzo poważnie rośnie. Na 2020 rok jest w wymiarze około 50 mld zł. To jest prawie 3 mld zł więcej niż w poprzednim. Przypomnę również, że samorządy w ostatnich latach miały znacznie zwiększone dochody z większymi wpływami z PIT i CIT. Szacujemy, że w ciągu ostatnich czterech lat ten wzrost wynosił około 30 procent - mówił Piontkowski.

 


 

Samorządowcy innego zdania

Jak zwracają uwagę samorządowcy, subwencja nie wystarczy na pokrycie kosztów funkcjonowania oświaty, a przez zmiany w podatkach i kryzys związany z epidemią mocno ucierpią też dochody własne jednostek samorządu terytorialnego. Nie bez znaczenia jest też wzrost wydatków związany z zachowywaniem reżimu sanitarnego. - Mało kto miałby dziś wątpliwości, że jednym z głównych czynników blokujących rozwój samorządu terytorialnego są wydatki na realizację zadań oświatowych. Nie wiem, jak można z tymi faktami dyskutować. Faktycznie standard finansowy A z każdym rokiem rośnie, ale nie jest to wzrost proporcjonalny do kosztów ponoszonych przez jednostki samorządu terytorialnego – standard wzrósł o ok. 6 proc., a koszty prawie dwukrotnie, bo o ponad 11 proc. - mówił Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Związkowcy postulują zwiększenie subwencji oświatowej o 30 proc. w tym roku i o drugie tyle w kolejnym.

Wyższa płaca za lepsze efekty - system wynagrodzeń nauczycieli do poprawki>>

 

Pensje powiązane ze średnim wynagrodzeniem

Związek Nauczycielstwa Polskiego chce natomiast wprowadzenia do Karty Nauczyciela zasady, że wysokości kwot średniego i zasadniczego wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego, stanowią określony procent kwoty przeciętnego wynagrodzenia obowiązującej w III kwartale poprzedzającego roku budżetowego.

Według ZNP należy zapisać w Karcie (art. 30 ust. 3), że średnie wynagrodzenie nauczycieli stanowi dla:

  • nauczyciela stażysty – 90 proc.,
  • nauczyciela kontraktowego – 100 proc.,
  • nauczyciela mianowanego – 125 proc.,
  • nauczyciela dyplomowanego – 155 proc.

 

Obywatelski projekt w tej sprawie miał trafić do Sejmu, ale epidemia koronawirusa przerwała zbieranie podpisów. Teraz nad podobnym rozwiązaniem zastanawia się rząd, minister Piontkowski podkreślił, że wynagrodzenie nauczyciela dyplomowanego powinno zostać zrównane z przeciętnym wynagrodzeniem.