Umowa o pracę to nie książka życzeń
O tym, czy pracodawca może karać finansowo za spóźnienia i niewłaściwy ubiór pracownika oraz zabraniać mu pracy po godzinach w innej firmie, rozmawiamy ze Sławomirem Paruchem, radcą prawnym specjalizującym się w prawie pracy, partnerem w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy sp.k.
Coraz częściej umowy o pracę to kilku-, a nawet kilkunastostronicowe dokumenty, zawierające szczegółowe zapisy. Które z nich są popularne, ale niezgodne z prawem?
Umowa o pracę musi określać rodzaj pracy. To z niego właśnie zwykle wynika, czy pracownik ma być mobilny, czy też nie. Są profesje, w których wypadku jasnym jest, że ta mobilność jest praktycznie żadna (np. nauczyciel w szkole), ale są również takie, gdzie będzie ona dosyć duża (np. przedstawiciel handlowy). Oczywiście, czasami warto zaznaczyć, że pracownik przyjmuje do wiadomości i potwierdza, że jest świadomym tego, że w ramach swoich obowiązków będzie zobowiązany do odbywania częstych podróży służbowych w kraju i za granicą. Więcej >>





