Bezpłatny e-book Umowy cywilnoprawne od 8 lipca 2026 r. Przygotuj się do kontroli PIP
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prawnicze wykształcenie zobowiązuje do większej staranności

Przyznanie pracownikowi świadczenia rehabilitacyjnego na kolejny okres nie zwalnia go z obowiązku poinformowania pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy i może być podstawą zwolnienia dyscyplinarnego. Tak orzekł Sąd Najwyższy w sprawie pracownicy prawniczki, zatrudnionej w spółce na stanowisku kierownika wydziału organizacyjno-prawnego.

Prawniczka zatrudniona w spółce na stanowisku kierownika wydziału organizacyjno-prawnego po pewnym czasie zachorowała i długotrwale przebywała na zwolnieniu lekarskim. Po wyczerpaniu okresu zasiłkowego wystąpiła do ZUS o ustalenie prawa do świadczenia rehabilitacyjnego, które uzyskała. Po upływie pierwszego świadczenia rehabilitacyjnego wystąpiła o kolejne, jednak zanim dostała pozytywną decyzję o przedłużeniu świadczenia, nie przyszła do pracy i nie zawiadomiła pracodawcy o przyczynie nieobecności. Zrobiła to dopiero niemal po miesiącu przebywania na świadczeniu. Dlatego ten rozwiązał z nią umowę o pracę w trybie dyscyplinarnym z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych. Za powód podał, że nie poinformowała go, najpóźniej w drugim dniu nieobecności w pracy, o przyczynie nieobecności i przewidywanym okresie jej trwania.

Pracownica poszła do sądu i zażądała przywrócenia do pracy. Sąd rejonowy oddalił jej roszczenia. Doszedł do wniosku, że powodem zwolnienia było niezawiadomienie pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy. Obowiązek ten jest samoistny i jest zależy od innego obowiązku, którego istota sprowadza się do „formalnego usprawiedliwienia absencji w pracy”. Pracownica złożyła apelację, ale przegrała również w II instancji. Sąd zwrócił uwagę, że trudno wymagać od jakiegokolwiek pracodawcy, aby tolerował, że podlegli mu pracownicy nie stawiają się do pracy i nie informują go o przyczynie nieobecności.

Pracownica złożyła skargę kasacyjną do Sadu Najwyższego, ale i przed nim przegrała. SN uznał, że niemal miesięczną zwłokę z poinformowaniem pracodawcy o przyczynie nieobecności można zakwalifikować jako czyn szczególnie naganny, zwłaszcza że powódka ma wyższe wykształcenie prawnicze i zajmowała eksponowane stanowisko w firmie. Czym innym jest opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia (nieusprawiedliwienie faktycznej nieobecności pracownika w miejscu pracy), a czym innym niepowiadomienie w terminie pracodawcy o przyczynie nieobecności i przewidywanym czasie jej trwania. Ta druga przyczyna jest traktowana w orzecznictwie jako okoliczność uprawniająca pracodawcę do rozwiązania umowy o pracę z pracownikiem w trybie art. 52 § 1 pkt 1 kodeksu pracy (por. wyroki SN z 15.03.1977 r., I PRN 21/77, oraz z 20.12.2013 r., II PK 81/13, który zapadł w odniesieniu do stanu faktycznego niemal identycznego z ustalonym w rozpoznawanej sprawie). Z obowiązku zawiadomienia pracodawcy o przyczynie nieobecności w pracy nie zwalnia pracownika przyznanie mu świadczenia rehabilitacyjnego bezpośrednio po wyczerpaniu zasiłku chorobowego (wyrok SN z 27.03.2000 r., I PKN 551/99). Ten pogląd należy również odnieść do sytuacji, w której pracownikowi przyznano świadczenie rehabilitacyjne na dalszy okres, przypadający bezpośrednio po zakończeniu okresu wcześniejszego pobierania tego świadczenia.

Wyrok SN z 20 października 2015 r., sygn. akt III PK 8/15

Agnieszka Rosa

Polecamy książki z prawa pracy

Przejdź do: Meritum HR, Jarosław Marciniak - otwiera się w nowym oknie
Nowość
meritum HR rgb
10% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 296,10 zł | Cena regularna: 329,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 230,30 zł