Sąd: Powód sam decydował, kiedy przyjdzie do pracy, więc nie był pracownikiem
Powód wniósł pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy. Z zebranego materiału dowodowego wynikało jednak, że przychodził do pracy, kiedy mu pasowało, czasami tylko jeden dzień w tygodniu. Natomiast, gdy potrzebował dnia wolnego wystarczyło, że to zakomunikował. Zdarzało się nawet, że nie informował o swojej nieobecności. Sąd wskazał, że absencje powoda nie podlegały obowiązkowi usprawiedliwiania, który wynikałby z treści łączącego strony stosunku pracy.

Marek A. (dane zmienione) wniósł pozew o ustalenie, że był zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Domagał się również zasądzenia ponad 30 tys. zł tytułem wynagrodzenia.
Spór o istnienie stosunku pracy
W uzasadnieniu podniósł, że przed rozpoczęciem pracy otrzymał ustne potwierdzenie warunków pracy i płacy oraz zapewnienie i obietnicę podpisania pisemnej umowy o pracę. Marek A. wskazał, że jego praca polegała na usuwaniu drzew i gałęzi oraz innej roślinności, która kolidowała z liniami niskiego i wysokiego napięcia. Twierdził, że świadczył ją nieprzerwanie przez prawie rok, w dniach i godzinach wskazanych przez pozwanego. W odpowiedzi na pozew wskazano, że strony zawarły umowę ustnie i ustaliły, że w zależności od zapotrzebowania pozwanego oraz możliwości Marka A., będzie on wykonywał czynności operatora wysięgnika. Ustalono również, że za każdy dzień pracy otrzyma od 200 do 250 zł. Pozwany twierdził, że Marek A. sprzeciwiał się uregulowaniu ich współpracy, ponieważ pobierał rentę z tytułu niezdolności do pracy i obawiał się utraty prawa do świadczenia lub obniżenia jego wysokości.
Elementy charakterystyczne dla stosunku pracy nie były dominujące
Sąd Rejonowy w Świdnicy wskazał, że zgodnie z art. 22 par. 1 ustawy Kodeks pracy, przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Na gruncie niniejszej sprawy występowały elementy charakterystyczne dla stosunku pracy, ale nie można było im przypisać charakteru dominującego. Sąd podkreślił, że pewne podporządkowanie i kontrola wykonywanych czynności oraz odpłatność występują także przy zatrudnianiu na podstawie umów cywilnoprawnych. Natomiast ze stosunkiem pracy mamy do czynienia wtedy, gdy cechy właściwe temu stosunkowi prawnemu przeważają. W ocenie sądu, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych, nie można było uznać, że strony łączyła umowa o pracę.
Powód pracował, kiedy chciał i nie usprawiedliwiał nieobecności
Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że Marek A. nie był związany ustalonymi godzinami pracy. Sąd zwrócił uwagę, że pracownik ma obowiązek stawić się codziennie w dni robocze do zakładu i pracodawca powinien mu zapewnić pracę do wykonania. Tymczasem z zeznań świadków wynikało, że Marek A. nie wykonywał pracy, gdy mu się nie chciało lub uznał, że warunki atmosferyczne nie są dobre. Przychodził do pracy kiedy mu pasowało, czasami tylko jeden dzień w tygodniu. Natomiast, gdy był nieobecny z powodu choroby, nie przedstawiał zwolnienia lekarskiego. Ponadto Marek A. sam zeznał, że jak potrzebował dnia wolnego to tylko mówił, że go nie będzie. Zdarzało się nawet, że nie informował o swojej nieobecności. Z powyższego wynikało, że nieobecności Marka A. nie podlegały obowiązkowi usprawiedliwiania, który wynikałby z treści łączącego strony stosunku pracy. Sąd podkreślił również, że powód nie miał woli zawarcia umowy o pracę, co ostatecznie sam przyznał w swoich zeznaniach. Mając powyższe na uwadze, powództwo Marka A. zostało oddalone.
Wyrok Sądu Rejonowego w Świdnicy z 9 grudnia 2025 r., sygn. akt IV P 426/24, nieprawomocny
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





