W marcu 2017 r. oddział zakładu ubezpieczeń społecznych odmówił Markowi A. (dane zmienione) prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy. Ustalono, że wnioskodawca jest niezdolny do pracy, ale nie można było ustalić daty powstanie tego stanu. Dlatego też na podstawie art. 14 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (ustawa emerytalna) przyjęto datę zgłoszenia wniosku o świadczenie. Zebrane dokumenty wskazywały też, że w dziesięcioleciu poprzedzającym złożenie wniosku udowodniony został jedynie rok i 11 miesięcy okresów składkowych i nieskładkowych. Z kolei łączny okres ubezpieczenia ustalono w wymiarze 6 lat 4 miesięcy 14 dni.

 

Ewa Elżbieta Dziubińska-Lechnio, Eliza Skowrońska

Sprawdź  
POLECAMY

Sąd nie uznał żądania wnioskodawcy

Wnioskodawca wniósł odwołanie, więc sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Lublinie, który wskazał, że w lutym 2018 r. zostało wydane orzeczenie stwierdzające umiarkowany stopień niepełnosprawności. Jednakże nie dało się ustalić, od kiedy istnieje niepełnosprawność, zaś jej stopień datowano na styczeń 2018 r.  Sąd uznał, że staż ubezpieczeniowy został ustalony przez ZUS prawidłowo. Natomiast wiotki niedowład czterokończynowy, przebyty uraz splotu barkowego prawego oraz zespół uzależnienia alkoholowego czynią wnioskodawcę trwale, całkowicie niezdolnym do pracy. Daty powstanie tej niezdolności nie było można dokładnie ustalić, ale uznano, że prawdopodobnie był to 2011 r., ponieważ wystąpiły wówczas objawy kliniczne procesu chorobowego, które później stopniowo się nasilały.

Natomiast podnoszony przez Marka A. wypadek w pracy z 1994 r. nie mógł rzutować na jego obecny stan zdrowia. Doznał on wówczas urazu lewej dłoni z stłuczeniem i otarciem skóry w okolicy kciuka. Dlatego pomimo stwierdzonej niezdolności do pracy, sąd nie mógł uznać żądania wnioskodawcy za słuszne. Nie wykazał on bowiem w dziesięcioleciu poprzedzającym powstanie niezdolności do pracy co najmniej 5 lat okresów składkowych i nieskładkowych.

Czytaj także: Data orzeczenia o niepełnosprawności bez znaczenia dla ulgi rehabilitacyjnej >>
 

Postępowanie zostało przeprowadzone prawidłowo

Pełnomocnik Marka A. wniósł apelację, w której zarzucił, że sąd pierwszej instancji ocenił zgromadzony materiał dowodowy w sposób dowolny. Sprawą zajął się Sąd Apelacyjny w Lublinie, który miał odmienne zdanie i uznał, że przeprowadzona analiza była wnikliwa.  Z aprobatą spotkała się także ocena stanu zdrowia ubezpieczonego, która została dokonana przez pryzmat niezdolności do pracy w rozumieniu art. 12 ustawy emerytalnej. Postępowanie zostało przeprowadzone prawidłowo, ponieważ uzyskano konieczne wiadomości specjalistyczne, które umożliwiły wydanie rozstrzygnięcia. Sąd apelacyjny zauważył jednak, że wnioskodawca podlegał w latach dziewięćdziesiątych przez jakiś czas ubezpieczeniu rolniczemu, ale nie miało to wpływu na trafność rozstrzygnięcia, ponieważ okres ten nie wpłynął staż ubezpieczeniowy.

 


Niepełnosprawność to nie niezdolność do pracy

Sąd podkreślił, że w sprawach o prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy nie wystarczy udowodnienie występowania określonego schorzenia. Konieczne jest wykazanie, w jakim stopniu wpływają one na utratę zdolności do pracy zgodnej z posiadanymi kwalifikacjami. Ponadto trzeba udowodnić datę, w jakiej nasilenie tych schorzeń skutkowało powstaniem co najmniej częściowej niezdolność do pracy. SA zwrócił uwagę, że przedstawionej analizy nie może podważyć orzeczenie o stopniu niepełnosprawności wnioskodawcy. Niepełnosprawność nie jest bowiem odpowiednikiem niezdolności do pracy rozumianej jako utrata zdolności do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i braku rokowań co do odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu, ponieważ została zdefiniowana jako niezdolność do wypełniania ról społecznych, która została spowodowana naruszeniem sprawności organizmu. Natomiast skutkiem tej niezdolności może, ale nie musi być, niezdolność do pracy. Oznacza to, że nie ma podstaw do utożsamiania wymienionych pojęć. Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny w Lublinie oddalił apelację. 

Wyrok SA w Lublinie z 10 października 2019 r., sygn. akt III AUa 362/19