Szef OPZZ spotkał się w środę w stolicy Dolnego Śląska z przewodniczącymi kilkudziesięciu komisji zakładowych związków zawodowych, które w OPZZ zrzeszają w tym regionie ponad 60 tys. pracowników.

Guz podkreślił, że jednym z najważniejszych zadań będzie min. zlikwidowanie umów śmieciowych, podwyższenie płacy minimalnej do poziomu 50 proc. średniego wynagrodzenia w kraju oraz ustanowienia godzinowej płacy minimalnej na poziomie 15 zł.

„Zmienia się rzeczywistość, zmieniają się władze, a nasze problemy pozostają. Dlatego przeprowadzamy te konsultacje, by ustalić taktykę i strategię na najbliższy okres przed wznowieniem prac w radach dialogu społecznego, które zaczną działać w województwach i na szczeblu krajowym” - mówił Guz dziennikarzom.

Podkreślił, że dotychczasowe rozwiązania, jak np. ograniczenie do 36 miesięcy okresu umów na czas zamknięty „nie rozwiązują w pełni sprawy”.

„Wielu kolegów uważa również, że wynagrodzenie 15 zł na godzinę, to stawka wyjściowa i powinna być dużo wyższa, by ta stawka kalkulowała te koszty pracodawcy, które musi on przyjąć na siebie za osoby zatrudnione obecnie na umowach śmieciowych” - dodał Guz.

Zobacz: OPZZ postuluje, aby uchwalić zmiany w emeryturach jeszcze przed końcem kadencji

Zaznaczył, że kolejne tematy do skonsultowania dotyczą m.in. projektów zmian emerytalnych, przygotowania przyszłorocznego budżetu państwa, waloryzacji funduszu socjalnego oraz rent i emerytur.

„My zgłosiliśmy swój projekt dotyczący prawa do emerytury dla kobiet po 35 latach pracy, a dla mężczyzn po 40 latach i jesteśmy gotowi rozmawiać, by dopasować go do nowych uwarunkowań prawnych. Jednak trzeba to robić szybko. Nie mówmy o kolejnym referendum w tej sprawie, bo wybór Andrzeja Dudy na prezydenta był takim referendum w kwestii emerytalnej” - powiedział Guz.

Jak poinformowano, OPZZ konsultacje ze swymi działaczami przeprowadzi we wszystkich regionach kraju.

11 września wejdzie w życie ustawa o Radzie Dialogu Społecznego, która zastąpi komisję trójstronną. Od tego dnia pracodawcy, związki i rząd będą mogły zgłaszać członków Rady, których powoła prezydent Andrzej Duda. Nowa Rada w odróżnieniu od komisji ma być ciałem niezależnym, w którym każda ze stron ma równe prawa.

Zgodnie z ustawą pracodawcy i związki zawodowe będą mogli inicjować zmiany w prawie, jeśli uzgodnią wspólny projekt ustawy albo założeń do niej. Rząd będzie miał obowiązek zająć się nimi, a jeśli tego nie zrobi, będzie musiał to uzasadnić.

Strony pracowników i pracodawców będą też opiniować projekty ustaw i innych aktów prawnych. Będą mogły przedstawiać wspólne zapytania ministrom i wspólnie wnosić o zmianę lub wydanie ustawy oraz domagać się wysłuchania publicznego w sprawie projektu. Zyskają też prawo wspólnego występowania do Sądu Najwyższego o wykładnię przepisów prawa i do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności ustaw.

Uchwały Rady będą przyjmowane za zgodą każdej ze stron - jednomyślnie, a stanowiska stron dialogu zwykłą większością głosów, przy obecności co najmniej dwóch trzecich członków reprezentujących daną stronę. Stanowisko strony rządowej przyjmowane jest jednomyślnie przez obecnych na posiedzeniu przedstawicieli Rady Ministrów.

W województwach powstaną Wojewódzkie Rady Dialogu Społecznego tworzone przez marszałka, na wspólny wniosek organizacji pracodawców i związkowej. Oprócz stron: samorządowej, związkowej i pracodawców w ich pracach będą uczestniczyć przedstawiciele wojewody, a do udziału w posiedzeniach mogą być zapraszani reprezentanci powiatów i gmin. (PAP)