ZUS ma sposób na firmy
Przedsiębiorcy muszą uważać, gdzie po godzinach dorabiają zatrudnione u nich osoby, bo może się okazać, że będą musieli zapłacić składki od ich zleceń.
Masowe kontrole firm to już codzienność. Teraz inspektorzy ZUS szukają przedsiębiorców, którzy za pomocą dwóch firm próbują omijać obowiązek zapłaty pracownikom wynagrodzenia za nadgodziny i oszczędzają na składkach od ich pensji.
O tym, że takie postępowanie jest niezgodne z prawem, a dokładnie z art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, przekonał się ostatnio przedsiębiorca z Kujaw, który dostał z ZUS decyzję nakazującą zapłatę ponad 100 tys. zaległych składek od wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w innej firmie na podstawie umowy-zlecenia.
ZUS, a następnie sądy uznały, że przyjęta w dwóch spółkach, prowadzonych zresztą przez jedną rodzinę, praktyka zatrudniania pracowników w jednej firmie na etacie, a w drugiej na zleceniu służy omijaniu prawa. Sądy ustaliły, że zakres obowiązków pracowników na etacie w jednej firmie i na zleceniu w drugiej w dużej mierze się pokrywał. Poza tym obie spółki, choć formalnie i lokalowo oddzielone, działały pod jednym dachem. W kolejnych latach zamieniały się rolami. Raz zatrudniały na etacie, by następnie przejść na zlecenia. Sąd Najwyższy potwierdził, że w takiej sytuacji należą się składki ZUS (sygnatura akt II UK 449/13).
(...)
Autor:




