Webinar Kontrola Klauzul WIBOR 17 III 2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kto nie uniknie oceny skutków dla ochrony danych

Najwięcej wątpliwości budzi ocena skutków dla ochrony danych - zgodnie uznali uczestnicy Kongresu RODO zorganizowanego przez wydawnictwo Wolters Kluwer.

Art. 35 ust. 4 RODO wprowadza nową, dotychczas nieznaną w polskim systemie prawnym, czynność. Zgodnie z nim, jeżeli dany rodzaj przetwarzania - w szczególności z użyciem nowych technologii - ze względu na swój charakter, zakres, kontekst i cele może spowodować wysokie ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych, administrator musi dokonać oceny skutków planowanych operacji dla ochrony danych osobowych. O jakich prawach i wartościach mowa?

- Naruszenie zasad ochrony danych może prowadzić przykładowo do naruszenia prywatności, kradzieży tożsamości, straty finansowej, dyskryminacji, naruszenia dobrego imienia, zagrożenia autonomii woli jednostki – tłumaczyła Paulina Gałęzowska, prawniczka z PwC Legal.

Uczestnicy Kongresu RODO pytali, co w praktyce znaczy wysokie ryzyko? Paweł Litwiński, adwokat, partner w kancelarii Barta Litiwński podczas kongresu zauważył, że w tej kwestii z pomocą przyszedł Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO). Przygotował propozycję wykazu rodzajów przetwarzania, dla których wymagane jest przeprowadzenie oceny skutków dla ochrony danych (danych z ang. Data Protection Impact Assessment, DPIA).

Na liczącej pięć stron liście GIODO wyróżnił 10 rodzajów operacji i podał blisko 40 konkretnych przykładów działań wymagających przeprowadzenia DPIA.

Więcej: E-sklepy, ubezpieczycieli, firmy marketingowe czeka gruntowna analiza systemów informatycznych >>

Pojawia się jednak pytanie, co z procesami w toku, tymi, które już trwają. Czy one też wymagają przeprowadzić taką ocenę?
– Z jednej strony wydaje się, że nie ma obowiązku przeprowadzenia oceny skutków wstecz, dla procesów, które są w toku – mówił Paweł Litwiński. – Z drugiej strony Grupa Robocza Art. 29, która m.in. wydaje wytyczne w sprawie stosowania RODO, zachęca do przeprowadzanie oceny skutków.

Paulina Gałęzowska uważa, że warto przeprowadzić DPIA, bo to bardzo dobre ćwiczenie na przyszłość. – Od 2016 r., kiedy przyjęto RODO, do 25 maja 2018 r. mamy tzw. okres dostosowawczy. To czas, w którym warto sprawdzić, co musimy zrobić, z czym możemy mieć problemy, czas na analizy przed godziną zero, czyli dniem, od krorego nowe zasady będą stosowane – mówi Paulina Gałęzowska.




DPIA na pewno będzie konieczne gdy mamy do czynienia z systematyczną kompleksową oceną czynników osobowych opartą na zautomatyzowanym przetwarzaniu, w tym profilowaniu, będącą podstawą decyzji wywołujących skutki prawne wobec osoby fizycznej lub w podobny sposób znacząco wpływających na osobę fizyczną.

Takim przykładem jest np. profilowanie wykorzystywane w bankach. Okazuje się bowiem, że banki sprawdzają, kiedy kupujemy alkohol. Jeżeli rano, to jest jeden z czynników podwyższających nasze ryzyko kredytowe Jeśli zaś kupujemy zakładki filcowe pod meble, to podwyższa naszą zdolność kredytową.
- To jest trywialny przykład, ale pokazuje, że profilowanie ma realny wpływ na wiele rzeczy – mówi Gałęzowska.

Polecamy książki biznesowe