Biorąc pod uwagę ciężką w tym roku zimę, a także to, że pierwszy kwartał z reguły jest najsłabszy pod względem liczby rozpoczynanych budów, trudno interpretować te liczby inaczej, niż wyraz optymizmu polskich deweloperów. Jednak nawet ci, którzy nie są wielkimi optymistami, decydują się na rozpoczynanie nowych budów. W wielu firmach po prostu zaczyna zmniejszać się zapas mieszkań i muszą one zacząć nowe budowy, aby mieć ofertę pozwalającą na funkcjonowanie spółek.