Dotychczas było tak, że gdy ktoś nagle zmarł w szpitalu po wypadku, a nie zdążył upoważnić nikogo do dostępu do danych medycznych, rodzina miała kłopot, by dowiedzieć się, jakie miał obrażenia i jak był leczony. Dotychczasowe przepisy były niejednoznaczne i wywoływały duże obawy wśród osób wykonujących zawód medyczny. Dostrzegali oni ogromne ryzyko nieświadomego naruszenia przepisów ustawy poprzez udostępnienie informacji o zmarłym pacjencie osobie nieuprawnionej.

Przepisy zmieniono, ale nowe zapisy też nie są precyzyjne i mogą być problemy z ich realizacją. Po 9 lutego br. zmienią się zasady wydawania dokumentacji po śmierci pacjenta w związku z nowelizacją ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz niektórych innych ustaw.


Trwa spór o dostęp do dokumentacji medycznej po śmierci pacjenta - czytaj tutaj>>

 


Jak będzie po zmianach?

Zgodnie z nowymi przepisami, po śmierci pacjenta dokumentacja medyczna jest udostępniana osobie upoważnionej przez pacjenta za życia lub osobie, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym. Dokumentacja medyczna jest udostępniana także osobie bliskiej, chyba że udostępnieniu sprzeciwi się inna osoba bliska lub sprzeciwił się temu sam pacjent za życia.

W przypadku sporu pomiędzy osobami bliskimi rozstrzygnięcie będzie podejmował sąd. Wniosek do sądu będzie mogła złożyć osoba bliska lub osoba wykonująca zawód medyczny. Do sądu będzie mógł zwrócić się też lekarz, jeżeli będzie miał uzasadnione wątpliwości, czy osoba występująca o ujawnienie tajemnicy lub sprzeciwiająca się jej ujawnieniu, jest w rzeczywistości osobą bliską.

 

Nowelizacja zmieni przepisy o tajemnicy lekarskiej po śmierci pacjenta - czytaj tutaj>>

Sprzeciw za życia

Nowe przepisy upoważniają pacjenta do wyrażenia sprzeciwu na udostępnienie jego dokumentacji medycznej po śmierci osobie bliskiej. Sprzeciw ten winien być wówczas dołączony do dokumentacji medycznej.

- Sąd będzie mógł także zezwolić na dostęp do danych medycznych pacjenta osobie bliskiej, względem której pacjent wyraził sprzeciw, jednak tylko w przypadkach, w których jest to niezbędne do dochodzenia odszkodowania lub zadośćuczynienia z tytułu śmierci pacjenta lub ochrony życia lub zdrowia osoby bliskiej – podkreśla Paweł Kaźmierczyk, prawnik z Kancelarii Domański, Zakrzewski, Palinka.

Prawnik dodaje, że jest inne zagrożenie. Nowe przepisy nie precyzują w jakiej formie taki sprzeciw miałby być złożony i w jakim zakresie obowiązywać.

- Może to rodzić szereg praktycznych wątpliwości podobnych do tych, które do tej pory dotyczyły upoważnień do dostępu do dokumentacji medycznej. Okoliczności i sposób ich składania nie zostały przez ustawodawcą dookreślone – podkreśla prawnik.

Dokumentacja medyczna – udostępnianie informacji czytaj tutaj>>

Sprzeciw jak testament

Kolejne problemy dotyczą sposobu i formy składania sprzeciwu. Jak podkreśla Jerzy Gryglewicz, ekspert ochrony zdrowia z Uczelni Łazarskiego taki sprzeciw złożony przez pacjenta za życia jest rodzajem testamentu.

– Skoro przepisy dały pacjentowi prawo do tego, by za życia mógł sobie zastrzec, że nie chce, by po jego śmierci ktoś dowiedział się, na co chorował, to powinno się bardzo precyzyjnie podać w jakiej formie i gdzie taki sprzeciw powinien pacjent złożyć, a tego nie zrobiono – mówi Gryglewicz. -  Powinien być specjalny formularz i rejestr, który będzie dostępny dla placówek medycznych. Takie rozwiązanie działa w przypadku transplantacji, w których działa Centralny Rejestr Sprzeciwów, gromadzący dane osób, które za życia wyraziły, że nie chcą, by od nich pobierano organy do przeczepienia. Niestety w przypadku sprzeciwu udostępniania dokumentacji po śmierci, nie przewidziano takiego rozwiązania.

Procedura: wypisanie pacjenta ze szpitala - czytaj tutaj>>

Świadkowie i informacja na stronie tytułowej

Jerzy Gryglewicz podaje, że warto także określić  w jakich okolicznościach (czy muszą być świadkowie) taki sprzeciw powinien być złożony, by później nie można było podważyć jego wiarygodności. - Dokumentacja medyczna jest przechowywana przez lata. Warto zadbać o to, by dokumenty pacjenta, który wyraził taki sprzeciw były odpowiednio oznakowane na stronie tytułowej, bo przecież, gdy za kilka lat po śmierci bliscy złożą wniosek o udostępnienie dokumentacji, to nikt z personelu nie będzie przeglądał całej dokumentacji by sprawdzić, czy pacjent zastrzegł sobie, że nie chce, by jego dokumentacja była przekazywana bliskim – podkreśla Gryglewicz.

Ekspert podkreśla, że za kilka lat, gdy dokumentacja  medyczna będzie tylko w formie elektronicznej, wtedy łatwiej będzie realizować prawo pacjenta do wyrażenia sprzeciwu, ale teraz, gdy nadal dominuje dokumentacja papierowa, nieprecyzyjne przepisy mogą przysparzać wiele problemów.

Sprzeciw złoży w szpitalu, ale przychodnia też musi się stosować

Paweł Kaźmierczyk podkreśla, że przy okazji nowych przepisów pojawia się wątpliwość, czy raz złożony sprzeciw obowiązuje we wszystkich placówkach, w których leczył się pacjent.

Mecenas podkreśla, że zgodnie z orzeczeniami sądu, jeśli pacjent taki sprzeciw złoży w szpitalu, to inne podmioty medyczne, w których się leczył, też obowiązuje taki zakaz. W zakresie wątpliwości dotyczących upoważnień wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny, który uznał, że mogą być one składane w ramach jak i poza dokumentacją medyczną i tylko od woli pacjenta zależy jaką treść i jaki zakres obejmą (wyrok z dnia 17 września 2013 r., II OSK 1539/13). W braku odmiennej regulacji, wydaje się, że podobne zasady powinny dotyczyć sprzeciwu.

- Przyjmując, że pacjent może jednorazowo wyrazić sprzeciw obejmujący wszystkie placówki, skąd pozostałe podmioty mają się o nim dowiedzieć? – pyta Kaźmierczyk - Jeśli wola pacjenta w tym zakresie będzie niejasna, będzie problem z jej realizacją. Nowa regulacja nie rozstrzyga tych kwestii, co może prowadzić do wielu odmiennych interpretacji. Tymczasem postępowanie wbrew tak złożonej dyspozycji może być uznane za naruszenie praw pacjenta i rodzić związane z tym konsekwencje.

Lekarz będzie miał problem

To na osobach wykonujących zawody medyczne pozostaje ciężar weryfikacji, czy dana osoba jest osobą bliską zmarłego, co w przypadku np. osób pozostających we wspólnym pożyciu jest szczególnie trudne.  - W przypadku uzasadnionych wątpliwości w tym zakresie, specjaliści medyczni będą uprawnieni do wystąpienia do sądu, który będzie musiał to ustalić. Ustawodawca wskazuje też przesłanki, którymi powinien kierować się sąd – interes uczestników, rzeczywistą więź osoby bliskiej ze zmarłym, wolę zmarłego i okoliczności wyrażenia sprzeciwu – podkreśla Paweł Kaźmierczyk.


Prezydent podpisał ustawę dot. m.in. Internetowego Konta Pacjenta - czytaj tutaj>>

Kiedyś może pomóc IKP

Prawnik  podkreśla, że pewnym rozwiązaniem w przyszłości wydaje się możliwość składania sprzeciwu za pośrednictwem internetowego konta pacjenta.

- Obecnie obowiązujące przepisy zakładają, że pacjent za jego pośrednictwem będzie mógł składać oświadczenia dotyczące udostępniania informacji o stanie zdrowia i dokumentacji medycznej. Uwzględnienie w nim również sprzeciwów rozwiąże w znacznej mierze powyższe problemy, wymaga jednak zmian legislacyjnych – mówi Kaźmierczyk i dodaje, że z nowelizacja wiąże się też z innymi problemami praktycznymi. Udostępnieniu dokumentacji medycznej zmarłego pacjenta będzie mogła sprzeciwić się osoba bliska. Skąd jednak ma się ona dowiedzieć, że inny członek rodziny wystąpił z takim wnioskiem? Skuteczność tego rozwiązania też wydaje się wątpliwa.